W ubiegłym tygodniu niemiecki rząd zrewidował w dół swoje projekcje ekonomiczne na 2024 r. Oczekiwania wobec PKB zostały drastycznie zredukowane z 1,3 proc. do zaledwie 0,2 proc. Tak ostra korekta została uzasadniona słabym globalnym popytem, który szczególnie mocno dotyka nastawioną na eksport niemiecką gospodarkę. Dodatkowo ogromną dziurę w budżecie „wymusiło” orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, co związało rządowi ręce w kontekście wydatków.
Oczekuje się, że i doradcy ekonomiczni pójdą drogą rządu i skorygują swoje prognozy, które i tak już były mniej optymistyczne niż projekcje władz. W listopadowej projekcji doradcy szacowali tegoroczny wzrost PKB Niemiec na skromne 0,7 proc.

