Prognozy dla rynków akcji nie są najlepsze

Mariusz Wesołowski
06-05-2002, 00:00

W świątecznym tygodniu najważniejszymi wydarzeniami były raporty dotyczące prognoz dla polskiej gospodarki, opublikowane przez IBnGR i BRE Bank. Niestety wnioski nie napawają optymizmem, podobnie jak ostatni raport Komisji Europejskiej. Warto więc się zastanowić, w jakim horyzoncie czasowym dokonywane są obecnie inwestycje na warszawskiej giełdzie, skoro długoterminowe perspektywy dla polskiej gospodarki nie są najlepsze.

Wszystkie rynki świata szykują się już do sezonu wakacyjnego. Według badań, stopa zwrotu na rynku amerykańskim jest znacznie niższa w okresie kwiecień-październik niż w pozostałych miesiącach. Wydaje się zatem, że nie ma co liczyć na bardzo silne wzrosty. Na dodatek w Polsce prognozy IBnGR i BRE Banku też nie zachęcają do zakupów. Na szczęście z reguły tylko 30 proc. prognoz się sprawdza.

W tej sytuacji na GPW trudno znaleźć spółki, które mogą zapewnić satysfakcjonującą stopę zwrotu. Warto jednak przyjrzeć się Dębicy. Akcje oponiarskiej spółki od kilku miesięcy utrzymują się w trendzie wzrostowym. W ostatnim tygodniu nastąpiło trwałe przebicie poziomu 39,5 zł, które daje szansę na dalszy bezkorekcyjny ruch w górę w okolice 45 zł. Bez wątpienia Dębica należy do spółek o niepodważalnych fundamentach oraz o dużej perspektywie na poprawę swoich wyników finansowych. Przy obecnych zakupach należy jednak pamiętać o silnym związku spółki z eksportem i poziomem złotego. Niestety, ten ostatni poprzez umocnienie nie pomoże spółce.

W przypadku Dębicy należy bacznie obserwować wymieniony wyżej poziom 39,5 zł, którego przełamanie w dół stwarzałoby możliwość co najmniej 10-procentowej korekty. Warto dlatego zastosować przy ewentualnych zakupach zlecenia stop-loss.

Bardzo ciekawie przedstawia się wykres Apatora. Kurs śmiało zdąża ku poziomowi 25 zł, gdzie swego czasu wystąpiła luka bessy. Powodów do kupna akcji toruńskiej spółki jest kilka. W czerwcu walne zgromadzenie ma rozpatrywać kolejny wniosek o skupie własnych akcji, tym razem 300 tys. sztuk.

Poprzedni skup w tej samej liczbie walorów został uchwalony przed rokiem. Fundamenty firmy wyglądają obiecująco. Po ubiegłorocznym zysku netto na poziomie 1,5 mln spółka zapowiada dalszą jego poprawę. Warto podkreślić, ze nastąpi to bez względu na to, czy dojdzie do skutku sprzedaż 4-hektarowej działki w centrum Torunia. W przypadku zawarcia transakcji spodziewany zysk wyniesie nawet kilka milionów. Należy też zaznaczyć, że po umorzeniu już skupionych akcji znacznie poprawi się wycena spółki, która mimo ostatnich wzrostów nadal jest dość niska.

Warto zwrócić uwagę na ostatnie załamanie trendu kursu Groclinu. Pojawienie się luki bessy oraz dwóch czarnych świec przy narastającym wolumenie może wskazywać na dalszą przecenę. Wydaje się to prawdopodobne ze względu na realizację całkiem pokaźnych zysków oraz dość wysoką wycenę jak na spółkę produkcyjną. Należy też pamiętać o dużym zagrożeniu ze strony rynków walutowych. Groclin prawie całą produkcję kieruje do Unii Europejskiej, gdzie wprowadzenie wspólnej waluty — euro — częściowo wyeliminowało ryzyko kursowe. Oczywiście każde wzmocnienie tej waluty wobec złotego będzie z korzyścią dla firmy i ewentualnie jej kursu. Pomocny przy przełamaniu spadków może być niski dzienny obrót na akcjach spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Wesołowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prognozy dla rynków akcji nie są najlepsze