Programista sporo zarabia i przechodzi na kontrakt

aktualizacja: 04-01-2018, 18:58

Z najnowszego, niepublikowanego jeszcze raportu Hays Poland wynika, że nowy rok będzie dobrym czasem dla specjalistów IT. Nie oznacza to jednak, że znikną problemy z niedoborem pracowników w tej branży.

12,6 tys. zł brutto – tyle średnio zarabiał specjalista IT w Polsce w 2017 r., czyli o 16 proc. więcej niż w 2016 r., wskazują dane firmy Antal zebrane w „Raporcie płacowym 2017”. Wysokość wynagrodzenia w tym przypadku ma bezpośrednie odzwierciedlenie w posiadanym przez pracownika doświadczeniu, nie bez znaczenia jest też rynkowe zapotrzebowanie na daną specjalizację. A płace rosną najszybciej w przypadku programistów zajmujących się popularnymi technologiami. Analizy Antala wskazują też, że nie bez znaczenia jest również forma współpracy – specjaliści IT pracujący w ramach kontraktów (w oparciu o umowę B2B) zarabiają o 20 proc. więcej niż ci, zatrudniani w firmach na umowę o pracę, co podyktowane jest m.in. mniejszymi kosztami pracy. Obecnie na znaczeniu zyskują również umiejętności interpersonalne, choć – jak podkreślają analitycy – w branży wciąż pokutuje stereotyp „specjalisty-introwertyka”. Liczyć zaczyna się komunikatywność i umiejętność pracy z zespole.  

- Z roku na rok obserwujemy szczególną dynamikę wzrostu wynagrodzeń osób wchodzących na rynek pracy IT lub z niedużym doświadczeniem. Utalentowani programiści z kierunkowym wykształceniem mogą liczyć na szybki wzrost wynagrodzeń. Wynika to z rosnącej luki między popytem rynkowym – coraz więcej firm otwiera lub przenosi swoje centra rozwojowe do Polski – a podażą, ponieważ uczelnie nie są w stanie wystarczająco szybko zwiększać liczby absolwentów szeroko rozumianej informatyki – zaznacza Arkadiusz Wargin, IT contracting director w Hays Poland.

Z kontraktem w ręce

Z najnowszego raportu „Rola kontraktów i kompetencji na rynku kandydata IT. Raport płacowy 2018” przygotowanego przez Hays Poland wynika, że tzw. kontrakting IT, czyli świadczenie usług przez specjalistę na zasadzie B2B (jako jednoosobowa firma), staje się wyraźnym trendem w tym sektorze zwłaszcza na rynkach zachodnioeuropejskich. Analitycy zaznaczają, że w czasach niedoboru specjalistów IT może to być dość korzystne rozwiązanie dla obu stron, jednym dając elastyczność pracy, drugim - lepszą możliwość skompletowania zespołu do realizacji konkretnych projektów. 

Dane Hays Poland wskazują, że doświadczenie w pracy opartej o umowę B2B miało już 26 proc. pracowników działów IT w kraju. Mowa głównie o osobach z kilkuletnim doświadczeniem w branży i wykształceniem kierunkowym w zakresie nowych technologii. Opcję współpracy z kontraktorami bierze pod uwagę natomiast 58 proc. firm. Tego typu współpraca najczęściej realizowana jest z osobami posiadającymi albo wąskie albo najbardziej rozchwytywane na rynku specjalizacje. 

Z punktu widzenia pracowników motywatorem do takiej formy zatrudnienia są przede wszystkim atrakcyjne wynagrodzenie (68 proc. wskazań, przy możliwości zaznaczenia więcej niż jednej odpowiedzi), elastyczny czas pracy (59 proc.), możliwość pracy zdalnej (42 proc.) i uczestnictwa w ciekawych projektach (36 proc.). 

Bardzo dobrze warunki pracy w oparciu o umowę B2B ocenia 14 proc. pracowników, dobrze – 43 proc., średnio – 33 proc., źle – 2 proc., bardo źle – 7 proc. 

A ile się zarabiają specjaliści IT na kontraktach? Na przykład junior java developer z doświadczeniem do trzech lat może liczyć na stawkę 50-65 zł netto za godzinę, lider zespołu z ponad pięcioletnim doświadczeniem – 120-175 zł.

Duża luka na rynku pracy

Arkadiusz Wargin zaznacza, że w porównaniu z krajami zachodnimi (Niemcy, Wielka Brytania) różnica płac wciąż jest wyraźna, choć sukcesywnie maleje. Należy jednak pamiętać, że również koszty utrzymania w krajach zachodnich są wyraźnie wyższe. 

- Na polskim rynku nie obserwujemy zjawiska masowej migracji kontraktorów za granicę. Specjaliści decydujący się na realokację potrzebują zdecydowanie więcej czynników zachęcających do wyjazdu niż poziom wynagrodzenia. Decyzja o realizacji kontraktu za granicą powiązana jest często z możliwością pracy przy bardzo interesującym projekcie lub motywowana chęcią zamieszkania w innym kraju przez określony czas – objaśnia Arkadiusz Wargin. 

13 proc. badanych przez  Hays Poland aktywnie szuka pracy za granicą, 25 proc. – bierze pod uwagę wyjazd, 31 proc. przemyśli taką opcję, jeśli otrzyma ciekawą propozycję. Tylko 15 proc. ankietowanych wyklucza wyjazd z kraju. 

Specjalista poszukiwany

Z obserwacji przedstawicieli szkoły programowania online Kodilla wynika, że na rynku coraz częściej szuka się pracowników w nietypowych grupach, m.in. wśród osób po trzydziestce czy absolwentów bootcampów, a nie studiów informatycznych.

-  Tych ostatnich po prostu nie ma wystarczająco dużo, aby zaspokoić zapotrzebowanie rynku pracy i w najbliższych latach ich nie przybędzie, co wynika z demografii. Jak szacuje Kodilla.com, opierając się na trendach GUS, branża IT w ciągu 2017 r. zwiększyła zatrudnienie z 150 tys. do około 170 tys. osób. Z tych 20 tys. nowych pracowników zdecydowaną większość stanowią osoby początkujące. Jednocześnie mediana wynagrodzeń wzrosła o kilka procent w ciągu roku, co oznacza znaczne podwyżki dla doświadczonych programistów - mówi Marcin Kosedowski, szef marketingu w Kodilla.

Dodaje on, że luka na rynku pracy wciąż się zwiększa, co wynika z demografii. Ponadto coraz mniej osób wybiera studia informatyczne.

-  To ogólnoświatowy trend. Według badań Stack Overflow większość programistów nie ma studiów kierunkowych. Ta sytuacja potwierdza szacunki ministerstwa finansów z 2015 r. mówiące o 3-4 proc. wzroście luki i możliwym zwiększeniu się jej z 50 do 70 tys. etatów – przypomina Marcin Kosedowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Programista sporo zarabia i przechodzi na kontrakt