Projekty KGHM są zagrożone

Ewa Szczecińska
opublikowano: 2008-10-09 00:00

Szef koncernu snuje czarny scenariusz. Jeśli górnicy zastrajkują, realizacja strategicznych projektów stanie pod znakiem zapytania.

Szef koncernu snuje czarny scenariusz. Jeśli górnicy zastrajkują, realizacja strategicznych projektów stanie pod znakiem zapytania.

W KGHM trwa pogotowie strajkowe, a za kilka dni ruszy referendum, ale Mirosław Krutin wciąż wierzy, że przekona górników, żeby nie odchodzili od pracy.

— Możliwość takiej akcji jest bardzo realna. Strajk dla Polskiej Miedzi oznacza stratę na poziomie 16-20 mln zł dziennie. Biorąc pod uwagę taki rachunek, dziś z całą stanowczością mogę powiedzieć, że każde okrojenie budżetu spowoduje paraliż inwestycyjny. Zagrożone są dwa ważne projekty, których realizacji domagały się m.in. związki zawodowe — mówi Mirosław Krutin, prezes KGHM.

Będą one dziś omawiane w czasie posiedzenia rady nadzorczej. Chodzi o budowę pieca zawiesinowego w Hucie Miedzi Głogów i projekt energetyczny. Koszt ich realizacji, rozłożony na cztery lata, to 2,5 mld zł.

Oznacza to, że firma musi mieć zagwarantowane finansowanie inwestycji na poziomie 600 mln zł rocznie. Dziś zagraża temu nie tylko niepewna sytuacja na rynku miedzi.

— Firma ma obecnie 2 mld zł wolnego kapitału. Musimy wypracować dodatkowe pieniądze, aby mieć zabezpieczenie finansowe. Poza tym przy obecnej sytuacji na rynkach finansowych nasza zdolność kredytowa nie jest już tak duża jak rok czy pół roku temu — dodaje prezes KGHM.

Zarząd zapewnił wczoraj, że nie ulegnie związkom zawodowym w sprawie postulatu płacowego. Pokreślił, że żądane 200-złotowe podwyżki uszczupliłyby budżet firmy o 150 mln zł rocznie.

— Nie wycofujemy się też z projektu konsolidacji hut i kopalń, bo właśnie on spowoduje obniżkę kosztów bez szkody dla pracowników. Decyzję w tej sprawie zapadną w listopadzie — mówi prezes KGHM.

Jak informowaliśmy wczoraj, zarząd nie przedstawi dziś nadzorowi, jak wcześniej zakładał, propozycji korekty prognozy zysku na ten rok, m.in. z powodów spadku cen miedzi.

— Zajmiemy się tym po otrzymaniu wyników spółki z trzeciego kwartału. Dziś podtrzymujemy prognozę na poziomie 2,9 mld zł — wyjaśnia Maciej Tybura, wiceprezes ds. finansowych.

Rada nadzorcza rozpatrzy ponadto wniosek załogi dotyczący odwołania prezesa KGHM. Mirosław Krutin zapewnił, że jest optymistą i wierzy w pomyślny dla siebie wynik głosowania.