Prokom dokupi akcje Softbanku

Mariusz Zielke
17-09-2002, 00:00

Softbank jednak dla Prokomu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że gdyńska spółka dziś dokupi około 23 proc. akcji i będzie w sumie kontrolować ponad 33 proc. kapitału warszawskiego integratora. Cena ma być zbliżona do rynkowej.

Koniec spekulacji wokół Softbanku. Warszawski integrator trafi ostatecznie do portfela Ryszarda Krauze i kierowanego przez niego Prokomu, który już ma niecałe 10 proc. jego akcji. Z nieoficjalnych informacji wynika, że spółki już dziś mogą poinformować o umowie zakupu dodatkowych blisko 24 proc. akcji Softbanku przez Prokom. Wartość transakcji będzie prawdopodobnie zbliżona do obecnych notowań Softbanku na giełdzie. Jeśli tak się rzeczywiście stanie, to cena zakupu wyniesie blisko 55 mln zł. To niewiele, zważywszy na fakt, że w 2000 r. Prokom zapłacił za 10 proc. akcji Softbanku ponad 128 mln zł.

— Aleksander Lesz, prezes Softbanku, nie miał wyjścia. Spółka ma duże problemy finansowe i słabe wyniki. Sytuacja na rynku też mu nie sprzyja — mówi osoba zbliżona do transakcji.

Szczegóły transakcji są na razie owiane tajemnicą. Wiadomo, że akcje Softbanku sprzeda Aleksander Lesz. Nie wiadomo jednak, jak Prokom za nie zapłaci.

— Prawdopodobnie transakcja zostanie opłacona gotówką — mówi nasz informator.

To jednak dość zaskakująca informacja, gdyż — zdaniem analityków — Prokomu w tej chwili nie stać na taki wydatek. Bardziej spodziewano się wymiany akcji. Prawdopodobnie transakcja odbędzie się turami — zakup akcji nastąpi w dwóch pakietach. Nie ma też na razie mowy o fuzji obu spółek.

Za kulisami transakcji stoją problemy Softbanku i jego prezesa. Spółka boryka się z dużym zadłużeniem krótkoterminowym i potrzebuje dokapitalizowania. Aleksander Lesz z kolei — jak wynika z nieoficjalnych informacji — ma problemy ze spłatą własnego kredytu, który wziął we wrześniu 2001 r. dokupując niecałe 5 proc. akcji Softbanku. Wówczas prezes zapłacił za nie 21 mln zł.

— Ponieważ kredyt był zabezpieczony akcjami, a kurs Softbanku drastycznie spadł w ciągu roku, bank zażądał wyrównania różnicy między kwotą zabezpieczenia a obecnym kursem — mówi informator zbliżony do transakcji.

Aleksander Lesz stanowczo zaprzecza, jakoby miał zobowiązania kredytowe, zmuszające go do pilnej spłaty.

Taki obrót sprawy spowodował, że Aleksander Lesz w wakacje zaczął szukać intensywnie nabywcy na akcje. Najbliżej był Prokom, który już dysponował 10-proc. pakietem.

— Prokom wystarczająco dużo stracił na tych akcjach i powinien definitywnie wyjaśnić sytuację: albo sprzedać posiadany pakiet, albo przejąć kontrolę nad spółką — mówi jeden z analityków.

Problemem była jednak cena. Zdając sobie sprawę z kłopotów Softbanku, Ryszard Krauze nie musiał spieszyć się z decyzjami. Dlatego Aleksander Lesz szukał też innych możliwości. Według informacji ,,PB’’, rozmawiał m.in. na temat fuzji z Computerlandem. Warszawski integrator, kierowany przez Tomasza Sielickiego, powołał nawet w tej sprawie specjalny zespół. Jednak analitycy taką transakcję uznaliby za duży błąd Computerlandu. Decyzja o zwiększeniu zaangażowania Prokomu będzie przyjęta znacznie lepiej.

Zacieśniając współpracę z Softbankiem gdyńska spółka zdobędzie przede wszystkim dostęp do sektora bankowego, nie przynoszącego dotąd integratorowi większych przychodów. Najważniejszym kąskiem dla Prokomu może zaś być ewentualny kontrakt z PKO BP. Wiadomo, że bank przygotowuje nowy przetarg na dostawę systemu scentralizowanego.

Na wczorajszej sesji kurs Softbanku wzrósł o ponad 9 proc. — do 13 zł. Obroty na akcjach spółki w porównaniu z poprzednim dniem wzrosły o blisko 100 proc. — do 7 mln zł.

Walory Prokomu zakończyły notowania 3,6-proc. wzrostem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prokom dokupi akcje Softbanku