Prokom ma Softbank

Mariusz Zielke
opublikowano: 2002-10-25 00:00

Już dziś Prokom i Softbank mają poinformować o podpisaniu ostatecznej umowy. Gdyński integrator kupi do 33 proc. akcji warszawskiej spółki, a za każdą akcję Aleksander Lesz, prezes Softbanku, dostanie cenę rynkową plus 20 proc. premii.

Wczoraj wieczorem Prokom miał podpisać umowę kupna od 10 do 33 proc. akcji Softbanku od jego prezesa — Aleksandra Lesza. Jeżeli w ostatniej chwili nic nie stanęło na przeszkodzie, spółki już dziś powinny poinformować o tym fakcie. Według naszych informacji, Prokom zapłaci za każdą akcję Softbanku cenę giełdową plus premię, wynosząca prawdopodobnie 20 proc. Akcje będą nabywane w transzach, żeby Prokom nie musiał ogłaszać wezwania. Jeżeli potwierdzą się te informacje, to — biorąc pod uwagę obecną wycenę Softbanku na poziomie 11,35 zł — jedna akcja w pierwszej transzy będzie kosztowała 13,62 zł.

Wcześniej spółki zapowiedziały, że cena została ustalona na 13 zł.

— W rezultacie takiej konstrukcji transakcji Prokom może zapłacić za Softbank zarówno mniej jak i więcej od zapowiadanej ceny. Wszystko zależy od tego, jak inwestorzy giełdowi będą przyjmować kolejne wieści ze stołecznej spółki — twierdzi nasz rozmówca.

Softbank nie rozpieszczał zaś inwestorów przez ostatni rok. Fatalne wyniki finansowe i informacje o złych inwestycjach spowodowały, że spółka jest wyceniana przez rynek o ponad 100 mln zł poniżej wartości księgowej.

Wyceny nie poprawiły dwa pozytywne komunikaty — o przejęciu w Polsce serwisu Fiserva, dostawcy systemów bankowych, oraz o podpisaniu kontraktu na Białorusi.

— Nie były to na tyle znaczące umowy, żeby uśmierzyć niepokój inwestorów o to, co dalej będzie się działo z aktywami internetowymi Softbanku — mówi jeden z analityków.

Obawy związane są m.in. ze spółką Finfin, prowadzącą serwis finansowy Expander.pl, oraz umową o sprzedaży duńskiemu TDC Internet akcji spółki Net2Net, skupiającej providerów internetowych. Expander kosztował już Softbank 30 mln zł, za akcje spółki providerskiej warszawski integrator miał natomiast otrzymać 120 mln zł, ale nie wiadomo, czy Duńczycy dotrzymają umowy. Jeżeli pojawi się konieczność utworzenia rezerw na te aktywa, kurs Softbanku może ponownie się załamać.