Prokuratura postawiła zarzut wyrządzenia PZU szkody wielkiej wartości kolejnemu byłemu członkowi zarządu spółki, Jackowi Mejznerowi. Sprawa dotyczy afery z obrotem nieruchomościami przez PZU Development.
W piątek Jacek Mejzner został przesłuchany w charakterze podejrzanego - podał Zbigniew Jaskólski, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Podobnie jak wobec innych osób z kierownictwa PZU, którym takie zarzuty postawiono w tym tygodniu, zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju.
W czwartek został przesłuchany wiceprezes PZU z ramienia Eureko Antonio Martins da Costa, jednak prokuratura nie postawiła mu żadnych zarzutów. Antonio da Costa był w tym samym zarządzie, którego inni członkowie Piotr Kowalczewski i Jacek Berdyn, zostali w tym tygodniu zatrzymani, a następnie zwolnieni za kaucją. Zarzucono im wyrządzenie spółce szkody wielkiej wartości w związku z obrotem nieruchomościami, prowadzonym przez PZU Development.
Podejrzanym grozi 10 lat więzienia.
PK, PAP