Prokuratura wzięła się za General Motors

We wtorek (11 marca) otwarte zostało śledztwo związane z wadliwym działaniem zapłonu w niektórych modelach aut produkowanych przez koncern General Motors, które to awarie łączone są z 31. wypadkami i 13-toma śmiertelnymi ofiarami, informuje Bloomberg.

Istnieją, według amerykańskiej prokuratury – uzasadnione podejrzenia, że koncern już od 2004 r. wiedział o problemie, jednak dopiero w przed kilkoma tygodniami ogłosił akcję serwisową. Sprawa dotyczy głównie modeli Chevrolet Cobalts oraz Pontiac G5s. 

The Renaissance Center, światowa centrala koncernu General Motors w Detroit
Zobacz więcej

The Renaissance Center, światowa centrala koncernu General Motors w Detroit

fot. Bloomberg

Informacja doprowadziła do silnej przeceny akcji GM podczas wtorkowej sesji na Wall Street. Kurs walorów największego amerykańskiego koncernu motoryzacyjnego spadł o 5,1 proc. To największa dzienna korekta wyceny od marca 2012 r.

Dochodzenie prowadzone jest przez prokuraturę z Południowego Dystryktu Nowego Jorku. GM wynajął Antona Valukasa, prezesa Jenner & Block, który brał udział w dochodzeniu przy bankructwie banku Lehman Brothers Holding w 2008 r. Ma on nadzorować wewnętrzne dochodzenie w spółce.

Zdaniem specjalistów, sprawa może toczyć się latami, a spółka narażona jest na zalew pozwów, co skutecznie może nadszarpnąć, i tak już mocno nadwyrężony jej wizerunek i dodatkowo podkopać do niej zaufanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Prokuratura wzięła się za General Motors