Istnieją, według amerykańskiej prokuratury – uzasadnione podejrzenia, że koncern już od 2004 r. wiedział o problemie, jednak dopiero w przed kilkoma tygodniami ogłosił akcję serwisową. Sprawa dotyczy głównie modeli Chevrolet Cobalts oraz Pontiac G5s.

Informacja doprowadziła do silnej przeceny akcji GM podczas wtorkowej sesji na Wall Street. Kurs walorów największego amerykańskiego koncernu motoryzacyjnego spadł o 5,1 proc. To największa dzienna korekta wyceny od marca 2012 r.
Dochodzenie prowadzone jest przez prokuraturę z Południowego Dystryktu Nowego Jorku. GM wynajął Antona Valukasa, prezesa Jenner & Block, który brał udział w dochodzeniu przy bankructwie banku Lehman Brothers Holding w 2008 r. Ma on nadzorować wewnętrzne dochodzenie w spółce.
Zdaniem specjalistów, sprawa może toczyć się latami, a spółka narażona jest na zalew pozwów, co skutecznie może nadszarpnąć, i tak już mocno nadwyrężony jej wizerunek i dodatkowo podkopać do niej zaufanie.
