Promocja na wideo jest ograniczana
ERA DVD: Obecnie stawiamy na DVD. Wytwarzanie takich płyt jest jeszcze bardzo kosztowne, dlatego poszukujemy sponsorów do ich produkcji. Przy filmie „Sztos” był to Centertel, a na krążku znalazła się reklama Idei — opowiada Witold Dąbrowski, wiceprezes BestFilm. fot. M. Pstrągowska
Spotów reklamowych na kasetach wideo jest niewiele. Dzieje się tak dlatego, że zachodni producenci filmowi niechętnie się na nie godzą. Są też pewne produkty, których w ogóle nie można reklamować na kasetach. Zaliczają się do nich papierosy, alkohole i podpaski.
To, czy kaseta z filmem wideo jest dobrym nośnikiem spotów reklamowych, jest sprawą dyskusyjną. Zamieszczenie reklamy na kasecie wideo jest ryzykowne, bo przecież zawsze można przewinąć taśmę i ominąć jej oglądanie.
— Spoty zamieszczane na wydawanych przez nas kasetach to spoty firm, które były naszymi partnerami przy promocji. Stąd np. na niektórych taśmach można spotkać reklamy radia RMF FM — mówi Witold Dąbrowski, wiceprezes BestFilmu, zajmującego się dystrybucją filmów.
Producenci nie chcą
Główną barierą, która ogranicza zamieszczanie reklam na kasetach wideo, jest opór zachodnich producentów.
— Przed filmami wydawanymi przez Imperial Entertainment Home Video znajdują się wyłącznie zwiastuny filmów — informuje Anna Miłokowska-Krawucka z Imperial Entertainment Home Video.
Dzieje się tak dlatego, że na zamieszczenie reklamy na kasecie potrzebna jest zgoda producenta filmu. Duże wytwórnie, takie jak np. Disney, niechętnie się na to godzą.
— Łatwiej jest umieścić reklamę przed filmem niezależnego producenta. Umowy podpisane z takimi wytwórniami nie są tak restrykcyjne, jak porozumienia podpisywane z wielkimi potentatami — zauważa Witold Dąbrowski.
Jak twierdzą polscy dystrybutorzy, niektóre firmy bardzo chciałyby zamieszczać reklamy na kasetach, jednak nie mają na to szans.
— Producenci papierosów czy alkoholu z chęcią zamieszczaliby swoje reklamy przed filmami, jednak studia nie godzą się na takie spoty. Ciekawostką jest to, że nie akceptują też reklamy niektórych wyrobów higienicznych, np. podpasek — twierdzi Dawid Mazurek, dyrektor marketingu ITI Cinema.
Producenci filmów nie życzą sobie też emisji spotów reklamowych, których czas trwania przekraczałby minutę.
Musi pomóc
Dystrybutorzy filmów zauważają, że łatwiej jest uzyskać zgodę od producenta filmu na zamieszczenie reklamy, jeśli pomoże ona w jego dystrybucji.
— Są to umowy barterowe. Za umieszczenie spotów reklamowych firma Sony dostarczyła nam sprzęt, który był przeznaczony na nagrody dla widzów bądź właścicieli wypożyczalni kaset. Dodatkowo informacja o konkursie zamieszczona była na okładce kasety — wyjaśnia Dawid Mazurek.
Umowy barterowe opiewają na duże sumy, jednak dystrybutorzy filmów nie chcą ich ujawniać zasłaniając się tajemnicą handlową.