Propozycje przemysłowych innowacji sięgnęły 17 mld zł

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2015-01-16 00:00

Niemal 3,5 mld zł unijnych pieniędzy może przeznaczyć NCBR na sektorowe programy badawcze. Przedsiębiorcy liczą na znacznie więcej

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) szuka ekspertów, którzy pomogą mu w analizie wniosków składanych przez naukowców i przedsiębiorców inwestujących w innowacje. Pracownicy centrum już dziś mają pełne ręce roboty — oceniają m.in. 21 studiów wykonalności, złożonych przez indywidualnych przedsiębiorców oraz organizacje branżowe zrzeszające firmy i ośrodki naukowe. Studia to pierwszy krok do utworzenia wspólnie z NCBR tzw. programów sektorowych, dzięki którym będą prowadzone prace badawczo-rozwojowe w różnych gałęziach przemysłu, m.in. w elektronice i telekomunikacji, tekstyliach, energetyce i górnictwie czy hutnictwie i chemii. Z danych NCBR wynika, że w sumie w 21 studiach wykonalności przedstawiono propozycje programów B+R wartych aż 17 mld zł.

SZCZĘŚLIWCÓW NIEWIELU:
SZCZĘŚLIWCÓW NIEWIELU:
NCBR, którym kieruje Krzysztof Jan Kurzydłowski, rozwija dwa programy sektorowe — dla medycyny i lotnictwa. W unijnej perspektywie 2014-22 spośród ponad 20 chętnych także wybierze tylko kilku szczęśliwców.
Marek Wiśniewski

— Oczekiwana przez przemysł kwota dofinansowania sięga aż 9 mld zł — mówi Kamil Melcer, rzecznik NCBR. Pieniędzy centrum może przeznaczyć znacznie mniej, więc musi przeprowadzić ostrą selekcję.

— Po przeprowadzeniu oceny merytorycznej z udziałem ekspertów zewnętrznych NCBR podejmie decyzję, które ze studiów wykonalności staną się podstawą utworzenia programów sektorowych. Będą one dofinansowane z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój — na B+R w ramach tego działania w latach 2014-20 przewidziano ponad 870 mln EUR [około 3,5 mld zł — red.] — informuje Kamil Melcer.

Inteligentne ubrania...

Jednym z mniejszych wartościowo, ale istotnym dla wszystkich, jest proponowany przez PIOT-Związek Pracodawców Przemysłu Odzieżowego i Tekstylnego program INNOTEXTILE. Wyceniono go na 400 mln zł, z czego połowę miałby wyłożyć NCBR, a resztę podmioty z sektora. — Założeniem programu INNOTEXTILE jest wsparcie finansowania prac badawczo-rozwojowych w zakresie trzech problemów badawczych: jak zapewnić zrównoważony rozwój surowców i technologii włókienniczych, w jaki sposób rozwijać właściwości wyrobów przemysłu włókienniczego, aby zwiększyć stopień ich wykorzystania w gospodarce, oraz jak przygotować sektor włókienniczy na nowe wyzwania związane z personalizacją wyrobów oraz zastosowaniem elektroniki i informatyki — mówi Aleksandra Krysiak, dyrektor w PIOT.

Chodzi np. o prace nad hydro-, agroi geotekstyliami, które będą używane w systemach odwodnieniowych i przeciwpowodziowych czy też opracowanie włóknin wspomagających monitorowanie i dostarczanie roślinom substancji odżywczych. Podmioty zrzeszone w PIOT zamierzają też pracować nad tzw. inteligentnymi tekstyliami, pomagającymi monitorować funkcje życiowe sportowców czy strażaków. Mogą też znaleźć zastosowanie w medycynie. Systemy informatyczne natomiast mają pomóc w tzw. personalizacji wyrobów — wesprą projektowanie odzieży indywidualnej, uwalniając nas od tandetnej odzieży dla mas.

…i sieci energetyczne

Jeden z droższych programów zaproponowała Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT). W studium wpisała aż 100 projektów o wartości 3,3 mld zł. Najwięcej, bo aż 900 mln zł, pochłonęłoby „opracowanie ram bezpieczeństwa informatycznego urządzeń i opracowania inteligentnych sieci energetycznych”. Tylko nieco tańsze, wyceniane na 750 mln zł, będą prace badawcze nad systemami sterowania zasobnikami i magazynowaniem energii. Program nazywa się IUSER — Inteligentne Urządzenia i Systemy Energetyki Rozproszonej. Sami elektroenergetycy wartości proponowanych projektów nie podają.

— Na razie trudno mówić o kwocie, bo jest ona ustalana i nie zależy od decyzji branży. Niemniej potrzeby polskiej elektroenergetyki związane z podniesieniem innowacyjności przedsiębiorstw oraz spełnieniem wymogów polityki klimatycznej są ogromne — twierdzi Andrzej Kania, dyrektor biura Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej.

Podmioty z Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (GIPH) zgłosiły 39 propozycji badawczych, które pogrupowano w tzw. blokach tematycznych. Dotyczą one m.in. unowocześnienia procesów przeróbki węgla i efektywnych ekonomicznie metod jego przetwarzania, zagospodarowania odpadów, metod spalania węgla, utylizacji metanu czy racjonalizacji zasobów. GIPH szacuje budżet dla górniczych innowacji na 892,88 mln zł, z czego połowę może dofinansować NCBR, a resztę musi zapewnić 18 przedsiębiorców i ośrodków naukowych, współpracujących przy tworzeniu programu. Czy w okresie węglowej bessy na świecie górników stać na taki wydatek?

— Nie wiem, czy uda się zrealizować cały program, jednak okres prowadzenia prac jest określony na 88 miesięcy (od września 2015 r. do grudnia 2022 r.), więc wydatki rozłożą się w czasie. Trzeba je ponieść, bo jeśli górnictwo ma przetrwać, musi inwestować w innowacje — uważa Janusz Olszowski, prezes GIPH.

Jego zdaniem, wdrożenie programów pozwalających przetwarzać węgiel na paliwa gazowe czy płynne oraz zagospodarować metan, który może być sprzedany jako surowiec dla innych podmiotów, poprawią konkurencyjność polskiego górnictwa na światowych rynkach. „PB” pisał już o tym, że projekty warte 1 mld zł przedstawiła też Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa. Jej propozycje dotyczą opracowania nowoczesnych, lekkich, ale wytrzymałych gatunków stali oraz systemów ograniczających negatywny wpływ produkcji hutniczej na środowisko.