Przygotowany kosztem 14,6 mln zł prospekt emisyjny PZU powstał jesienią 2001 r. i miał umożliwić publiczną sprzedaż Eureko 21 proc. akcji towarzystwa. Planom sprzeciwił się Wiesław Kaczmarek, minister skarbu. Zamiast do KPWiG dokument trafił do poufnych archiwów spółki.
Już pobieżna lektura ostatecznej wersji prospektu emisyjnego PZU pokazuje, że był on nie do zaakceptowania dla Wiesława Kaczmarka, ministra skarbu. Dotyczy on bowiem upublicznienia akcji PZU oraz zawiera ofertę sprzedaży Eureko 21 proc. walorów towarzystwa. Nie ma w nim jednak mowy o wprowadzeniu akcji największego polskiego ubezpieczyciela na GPW. Cała operacja miała więc służyć sprzedaży Eureko akcji publicznej spółki, co pozwalało uniknąć konieczności uzyskania zgody resortu spraw wewnętrznych. W całym dokumencie Eureko traktowane jest jak inwestor strategiczny i to właśnie z nim związana jest strategia spółki. Tymczasem minister skarbu oficjalnie deklaruje, że nie chce w ciągu pięciu lat oddawać Eureko kontroli nad PZU.
Decyzja o przygotowaniu prospektu zapadła w kwietniu 2001 r., gdy Aldona Kamela-Sowińska, ówczesna minister skarbu, i Eureko, paneuropejski holding posiadający wraz z BIG BG 30 proc. akcji PZU, porozumiały się w sprawie upublicznienia towarzystwa i objęcia przez konsorcjum nad nim kontroli. Jeszcze w 2001 r. miało dojść do upublicznienia akcji PZU i przy tej okazji dokupienia przez Eureko 21 proc. akcji spółki.
Do zrealizowania tego planu konieczne było błyskawiczne przygotowanie prospektu emisyjnego i uzyskanie dopuszczenia do obrotu publicznego najlepiej w przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi.
W ciągu niecałych trzech miesięcy — miedzy czerwcem a sierpniem ubiegłego roku — w największej tajemnicy konsorcjum prywatyzacyjne złożone z ABN Amro, Rothschilda, DI BRE Banku oraz Merrill Lynch przygotowało projekt prospektu. Wszystkie prace związane z jego przygotowaniem miały kosztować 14,6 mln zł.
Pod koniec sierpnia 2001 r. dokument trafił do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Ta zgłosiła liczne poprawki i po ich uwzględnieniu już w listopadzie gotowy prospekt został przedstawiony do podpisu Wiesławowi Kaczmarkowi. Ten miał jednak inne plany wobec PZU niż poprzednia ekipa i postanowił nie oddawać towarzystwa w ręce Eureko. Prospekt emisyjny nie doczekał się więc podpisu ministra i nie trafił ponownie do KPWiG. Leżąc na biurku ministra, stracił ważność i stał się już tylko tysiącstronicową makulaturą, informującą o sytuacji w PZU na koniec listopada 2001 r.