Protest pracowników publicznej służby zdrowia w Londynie

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2006-11-01 17:53

Kilkuset pracowników brytyjskiej publicznej służby zdrowia (NHS) protestowało w Londynie przeciwko postępującej prywatyzacji, cięciom funduszy i zwolnieniom.

Kilkuset pracowników brytyjskiej publicznej służby zdrowia (NHS) protestowało w środę w Londynie przed siedzibą parlamentu przeciwko postępującej prywatyzacji, cięciom funduszy i zwolnieniom. Skandowano hasło: "SOS dla NHS".

Organizatorem wiecu była koalicja "NHS Together" zrzeszająca 16 związków zawodowych w służbie zdrowia afiliowanych przy największej brytyjskiej centrali związkowej TUC.

Specjalnie wynajęty piętrowy autobus z otwartym dachem przyozdobiony białymi i niebieskimi balonami i transparentami przez kilka godzin objeżdżał plac przed parlamentem; w tym czasie, uczestnicy wiecu wznosili okrzyki i gwizdali.

"Nie jesteśmy przeciwni reformom, ale muszą być przemyślane, poprzedzone projektami pilotażowymi i wprowadzane przy poparciu pracowników, a nie wbrew nim i ich kosztem. Reformy forsowane przez rząd są nietrwałe i nie mają oparcia w sprawdzonych rozwiązaniach" - powiedziała PAP Anne Mitchell ze związku zawodowego Unison.

"Wprowadzanie w ramach NHS mechanizmów wolnorynkowej konkurencji jest zbędne. Nie chcemy, by szpitale konkurowały między sobą o pacjentów. Korzystanie przez NHS z firm prywatnych nie podnosi jakości usług medycznych, a powoduje wyciekanie pieniędzy z publicznej służby zdrowia" - dodała.

Za uboczny skutek rządowych reform Mitchell uznaje "fragmentaryzację służby zdrowia", podział spójnego systemu na elementy i rozwiązania nieprzystające do siebie. Skalę problemu ilustruje według niej to, iż 20 tys. pracownikom grożą zwolnienia.

900 zwolnień pracowników, w tym 167 należących do wykwalifikowanego personelu medycznego, jest już potwierdzonych i uzasadnionych reorganizacją. Ich powodem jest nakazana przez rząd do końca br. redukcja zadłużenia ośrodków zdrowia.

Premier Tony Blair zapytany o protest w czasie obrad parlamentu powiedział, iż zmiany są konieczne, a pieniądze muszą być wykorzystane efektywniej. Wystąpił też w obronie dopuszczenia firm prywatnych do świadczenia niektórych zabiegów na mocy umów zlecenia z NHS i w ramach partnerstwa kapitału publicznego z prywatnym.

Z sondażu ośrodka YouGov przeprowadzonego na grupie 2 tys. osób wynika, że większość Brytyjczyków sądzi, iż pod rządami laburzystów NHS funkcjonuje gorzej.

Powołany w pierwszych latach po wojnie NHS zatrudnia 1,3 mln pracowników, a jego roczny budżet sięga 80 mld funtów. (DI, PAP)