Protest związkowców w Warszawie

IAR
opublikowano: 2002-10-23 00:00

Wczoraj odbyła się manifestacja Solidarności przed Kancelarią Premiera. Obyło się bez poważniejszych incydentów. Około 5 tys. stoczniowców i hutników protestowało przeciwko złej, ich zdaniem, polityce rządu wobec przemysłu stoczniowego. Manifestanci żądali kompleksowego planu ratowania polskich stoczni. Delegacja protestujących przekazała petycję skierowaną do premiera Leszka Millera, w której domaga się ratowania przedsiębiorstw. Janusz Śniadek, szef Solidarności, powiedział, że protesty będą trwać, dopóki nie wpłyną pieniądze na statki.

— Dopiero gdy pieniądze wpłyną, spełni się to, czego się domagamy — powiedział w trakcie demonstracji.

Przed kancelarią co chwila wybuchały petardy. Manifestanci wznosili hasła „Złodzieje! Złodzieje!” Manifestacja była szczelnie ochraniana kordonem policji. Dostępu do siedziby rządu pilnowało kilkuset policjantów odgrodzonych od tłumu podwójnymi barierkami. Do manifestacji doszło, mimo że wczoraj Ministerstwo Finansów w imieniu rządu podpisało z zarządem Stoczni Gdynia umowę, gwarantującą kredyty na budowę dwóch statków.