Pruski: Brak reform strukturalnych osłabi wzrost PKB

Internet Securities
opublikowano: 14-03-2005, 09:35

Brak reform strukturalnych w Polsce doprowadzi do zmniejszenia tempa wzrostu PKB, inwestycji i konsumpcji o kilka dziesiątych punktu procentowego, ostrzega wiceprezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Jerzy Pruski.

Brak reform strukturalnych w Polsce doprowadzi do zmniejszenia tempa wzrostu PKB, inwestycji i konsumpcji o kilka dziesiątych punktu procentowego, ostrzega wiceprezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Jerzy Pruski.

„Jeżeli nie będzie takich reform, to musimy pogodzić się z tym, że stracimy jakąś szansę dodatkową, która stoi przed nami i to będzie oznaczało w praktyce, że PKB będzie o kilka dziesiątych punktu procentowego niższe, inwestycje będą o kilka dziesiątych, może trochę więcej, niższe i, co najważniejsze z punktu widzenia każdego Polaka, konsumpcja będzie w związku z tym o kilka dziesiątych punktu procentowego niższa” – powiedział Pruski w wywiadzie dla radia PiN w poniedziałek.

„Jeżeli [...] chcielibyśmy utrzymać wysoką dynamikę PKB potencjalnego w dłuższym okresie, oczywiście, musimy zacząć rozmawiać ponownie o reformach strukturalnych, o reformach po podażowej stronie gospodarki” – podkreślił.

Należy zatem rozmawiać o reformach dotyczących napływu kapitału, wzrostu inwestycji i wydajności pracy.

Odnosząc się do ogłoszonych przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) w piątek danych o wzroście PKB za czwarty kwartał ub. roku (3,9%) oraz o skorygowanych danych za cały 2004 rok (do 5,3% z 5,4%), Pruski stwierdził, że zmiana ta była niewielka i nie zaskakująca.

„Należało oczekiwać – i wszystkie prognozy o tym mówiły – że w czwartym kwartale gospodarka będzie nieco wolniej się rozwijała, szczególnie, kiedy mieliśmy na względzie bardzo wysoką dynamikę rozwoju w pierwszym i drugim kwartale” – powiedział wiceprezes NBP.

Wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale 2004 roku wyniósł 6,9^ r/r, a w drugim kwartale – 6,1%.

„Taka wysoka dynamika była, oczywiście, trudna do utrzymania w kolejnych kwartałach” – stwierdził Pruski.

Wiceprezes banku centralnego nie chciał przedstawić prognozy inflacji w lutym.

„Myślę, że jesteśmy na ścieżce, która oznacza, że pod koniec 2005 roku – czy na początku 2006 roku – powinniśmy być blisko celu inflacyjnego i to jest najważniejsza informacja. Miesięczne wahania mogą różnicować się w zakresie – 0,1-0,2 pkt proc.” – powiedział jedynie.

Według lutowej projekcji inflacyjnej NBP, najbardziej prawdopodobna ścieżka inflacji przy założeniu braku zmian w polityce monetarnej to osiągnięcie poziomu 2,5%, czyli środka celu inflacyjnego, w czwartym kwartale 2005 roku.

GUS poda dane o lutowej inflacji – a także korektę danych za styczeń – w poniedziałek o godz. 16:00. Analitycy bankowi spodziewają się, że roczny wskaźnik wyniósł w lutym średnio 4,0%, czyli nie zmienił się wobec stycznia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Polecane