Prywatna medycyna łapie oddech

ET
opublikowano: 03-09-2012, 00:00

Po inwestycyjnym boomie część firm medycznych wstrzymuje się z nowymi projektami. Chcą podleczyć finanse.

W ciągu ostatnich kilku lat szpitale i przychodnie powstawały jak grzyby po deszczu. Sezon grzybobrania się jednak skończył i dziś większość graczy wstrzymuje się z kolejnymi budowami. Jak inwestycje, to raczej przez przejęcia — najczęściej na rynku szpitalnym.

Część w ogóle ich nie planuje — po kilkuletnim boomie chce skupić się na poprawie wyników. Nad rentownością popracuje m.in. Enel-Med, który po pierwszym półroczu 2012 r. jest na ponad 5-milionowym minusie, przy 88,9 mln zł przychodów.

— W ciągu ostatnich dwóch lat zainwestowaliśmy około 62 mln zł, m.in. w przychodnie i nowy warszawski szpital. Teraz skupimy się na zwiększaniu ich zajętości i tym samym poprawie wyników — tłumaczy Adam Rozwadowski, prezes i właściciel Enel-Medu.

Na przyszły rok spółka nie planuje nowych inwestycji. Nie wyklucza ich w 2014 r., ale raczej w formie przejęć na rynku szpitalnym. Pod warunkiem że do tego czasu znajdzie się jakiś łakomy kąsek. Enel-Med czeka jednak ostra walka, bo lista potencjalnych zainteresowanych jest długa.

Skomercjalizowany szpital widziałaby w swoich strukturach np. sieć medyczną Lux-Med. W kolejce ustawiają się także: Grupa Nowy Szpital, PCZ oraz czeski fundusz privateequity Penta, który ma do wydania ok. 100 mln EUR. Szpitale nie interesują natomiast Polmedu, który ma w sieci 23 przychodnie i na razie nie planuje zwiększać tej liczby.

— Skupimy się poprawie rentowności grupy — zapowiada Radosław Szubert, prezes Polmedu. Nowych otwarć nie planuje też Swissmed. Jego ostatnia duża inwestycja — szpital na warszawskim Targówku — nie miała szczęśliwego zakończenia. Placówka nie otrzymała kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Brak finansowania zmusił właściciela do wynajęcia szpitala firmie medycznej Magodent. Nie wszyscy gracze tego rynku są jednak tak ostrożni, w końcu prognozy są optymistyczne. Według szacunków firmy badawczej PMR, w 2014 r. jego wartość sięgnie 36 mld zł (dzisiaj niecałe 31 mld zł). Dlatego kolejne inwestycje planuje m.in. Medicover.

— Na początku 2013 r. otworzymy dwie nowe placówki — we Wrocławiu i w Łodzi — zapowiada Paweł Kacprzyk, prezes Medicovera. Spółka jest też zainteresowana budową w szpitalu bródnowskim ośrodka radioterapii za 44 mln zł. Nowe placówki będzie też otwierać Lux-Med.

— Planujemy mocniejsze wejście do miast średniej wielkości — mówi Anna Rulkiewicz, prezes Lux-Medu. Sporo będzie się też działo w grupie EMC Instytut Medyczny. W 2013 r. rozbuduje placówkę w podwarszawskim Piasecznie i zakończy inwestycję w szpitalu geriatrycznym w Katowicach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu