Prywatni nie czekają na PKP

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2005-02-28 00:00

Jeśli PKP się nie pospieszą, władze województwa zatrudnią do przewozów pasażerskich inne firmy.

Do samorządu województwa wielkopolskiego zgłosiły się trzy prywatne spółki, które oferują usługi przewozów pasażerskich.

— PCI to łódzka firma doradcza, która reprezentuje niemieckich przewoźników. Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych zawiaduje śmigielską kolejką dojazdową. Trzecia firma to PTKiGK Rybnik, jeden z największych przewoźników towarowych — mówi Stanisław Taciak z wielkopolskiego urzędu marszałkowskiego.

— Mamy pomysł na zorganizowanie taboru pasażerskiego i na pewno ujmiemy to w ofercie dla Wielkopolski — zapewnia Bogdan Tofilski, dyrektor marketingu PTKiGK Rybnik.

Urząd przygotowuje specyfikację przetargową. Region zostanie podzielony na kilka obszarów. Na każdy zostanie ogłoszony oddzielny przetarg. Czy to znaczy, że Wielkopolska rezygnuje ze współpracy z PKP Przewozy Regionalne?

— Nadal chcemy powołać spółkę z PKP, ale realizacja tego pomysłu stale się przesuwa. Do kwietnia PKP, z naszym udziałem, mają przygotować propozycję. Jeśli będzie do zakceptowania, nie wpuścimy innych przewoźników. Chcemy jednak poznać ich oferty, aby w razie potrzeby móc szybko uruchomić działalność — wyjaśnia Stanisław Taciak.

Do tej pory spór dotyczył finansowania deficytu nowej spółki i kwestii majątku. Samorząd chciał, aby PKP wniosły aportem majątek, a deficyt pokrywali proporcjonalnie obydwaj udziałowcy. PKP pieniędzy dokładać nie chciały, a majątek mogły co najwyżej nieodpłatnie dzierżawić. Zarząd PKP zapewnia, że chce kontynuować regionalizację, ale zobowiązuje się do konsultowania każdej decyzji ze związkowcami.

Jeśli w maju PKP nadal będą odwlekać powołanie spółki, Wielkopolska utworzy ją z inną firmą.