- Według naszych danych, ceny wyciągów są wyższe niż w sezonie 2004/2005 o 37,7 proc., a w tym samym czasie ceny detaliczne wzrosły tylko o 23 proc. Sześciodniowy karnet zdrożał jeszcze mocniej, o około 40 procent – głosi raport VKI. - Dla rodzin o średnim dochodzie narciarstwo jest już drogim wypoczynkiem – podsumowuje.

W tym sezonie w Arlbergu, Sölden i Ischgl jednodniowy karnet kosztuje 49,50 EUR. Według VKI, najtaniej jest obecnie w ośrodku Postalm w Salzburgu, gdzie cena jednodniowego karnetu to tylko 11 EUR. Są tam jednak tylko trzy wyciągi.
Według VKI, „amatorzy białego szaleństwa” dysponujący niewielkim budżetem powinni wybrać się do ośrodków w Wenigzell (Styria), Raggal/Großes Walsertal (Vorarlberg) i Königsberg-Hollenstein (Dolna Austria).
W średniej wielkości ośrodku karnet dla narciarzy lub snowboardzistów kosztuje 30-35 euro. W dziesięciu najdroższych, gdzie są jednak najdłuższe stoki, to już 47-49,50 EUR.
VKI podało, że cena jednodniowego karnetu jest średnio o 2,6 proc. wyższa niż rok temu, sześciodniowego o 3,7 proc.
