Przeciw planom PKP PLK

Transport kolejowy: Zdaniem przewoźników przyjęcie cennika dostępu do torów proponowanego przez PKP Polskie Linie Kolejowe rozłoży kolej

Tydzień temu do Urzędu Transportu Kolejowego trafił przygotowany w PKP PLK projekt cennika dostępu do torów na 2014 r. Jak wynika z komunikatu, zarządca infrastruktury zakłada stabilizację opłat, większą ich przejrzystość i precyzyjniejsze dostosowanie stawek do masy pociągów. W komunikacie czytamy też, że „nowa propozycja uwzględnia liczne postulaty zgłaszane przez przewoźników kolejowych”.

Stawki i spory

Projekt PKP PLK zakłada, że średnia stawka wzrośnie o 3,7 proc. wobec 4,8 proc. wzrostu w 2012 r. W komunikacie pojawia się wyjaśnienie, że „Obowiązujący cennik obecnie zawiera sześć przedziałów o rozpiętości od 90 do 150 ton, zaś propozycja przewiduje stworzenie aż 300 przedziałów o rozpiętości 10 ton. W praktyce oznacza to, że dotychczas przewoźnikom prowadzącym składy o masie 305 ton i 445 ton zarządca naliczał identyczną opłatę na podstawie tego samego przedziału cenowego. Tymczasem według nowej regulacji powyższy przypadek będzie dzielić aż 14 przedziałów, co pozytywnie odnotują wszyscy przewoźnicy, w szczególności większość przewoźników towarowych”.

— Ograniczenie tempa wzrostu stawek jest realizacją zapowiadanych przez nas działań mających stabilizować rynek i ułatwić planowanie działalności przez przewoźników. To pierwszy krok na drodze do ustabilizowania tego kluczowego dla rynku parametru. Kolejnych efektów możemy spodziewać się po zakończeniu rozpoczętych działań restrukturyzacyjnych oraz optymalizacji procesów biznesowych — mówi Karol Depczyński, członek zarząd i dyrektor finansowy PKP PLK.

— Żadna podwyżka nas nie cieszy, ale rozumiemy, że zarządca infrastruktury potrzebuje środków na modernizację linii. Cieszymy się natomiast, że w kilka lat jakość infrastruktury będzie znacznie lepsza, czyli wzrośnie prędkość handlowa pociągów towarowych. I to jest najważniejszy cel — zwiększyć konkurencyjność przewozów kolejowych wobec drogowych pod względem czasu i terminowości realizacji usług — komentuje Mariusz Przybylski, rzecznik PKP Cargo. Ale już inni przewoźnicy nie są dla PKP PLK tak łaskawi. Christian Schreyer, prezes DB Schenker Rail Polska, porównuje logikę planowanych podwyżek do działań drwala podcinającego gałąź, na której siedzi.

— Wyższe koszty dostępu do infrastruktury będą oznaczały wyższe koszty dla przewoźników kolejowych, co z kolei będzie oznaczało dla PLK mniej klientów i dalsze straty — mówi Christian Schreyer. W podobnym tonie wypowiada się Andrew Goltz z Fundacji ProKolej, promującej transport kolejowy.

— Wysokie stawki dostępu do infrastruktury co roku przeganiały kolejnych klientów, zaś PLK ciągle nie były w stanie osiągnąć swoich celów operacyjnych. W Polsce obowiązują jedne z najwyższych stawek dostępu do infrastruktury kolejowej w Europie — uważa Andrew Goltz.

Inne procenty

Christian Schreyer idzie jeszcze dalej. Uważa, że PKP PLK, podając średnie stawki za dostęp do torów, mija się z rzeczywistością. — Zarządca infrastruktury informuje, że średnia stawka sieciowa w przedłożonym do zatwierdzenia cenniku na rok 2014 wzrośnie o 3,7 proc. wobec 4,8 proc. w roku ubiegłym.

Ale rzeczywista podwyżka dla przewozów towarowych w roku 2013 wyniosła średnio 10 proc., a nie, jak zapowiadano, 4,8 proc. Nie zmienia to faktu, że proponowana teraz podwyżka jest powyżej oczekiwanego przez NBP poziomu inflacji w Polsce na rok 2013, czyli 1,3-1,9 proc. i przewidywanej na około 0,8- 2,4 proc. inflacji w 2014 roku — opowiada Christian Schreyer.

Dodaje, że brakuje uzasadnienia planów PKP PLK.

— Podzielam opinię pana Jakuba Karnowskiego, prezesa PKP, który w listopadzie 2012 r. przyznał, że wysokie stawki mają bezpośredni i negatywny wpływ na konkurencyjność transportu kolejowego w stosunku do jego innych gałęzi. Prezes podkreślił także, że PKP będzie dokładał wszelkich starań, żeby redukcje kosztów w PKP PLK przyniosły efekty już w 2013 r. — informuje Christian Schreyer. Jak mówi, są dwa możliwe rozwiązania: nieustanne podnoszenie stawek dostępu albo optymalizacja kosztów. Drugie jest skuteczniejsze, bo jego efekty są długofalowe. Według prezesa Schreyera można je wprowadzić w grupie PKP, co udowodniła spółka PKP Cargo.

— I choć trudno mi to przychodzi, to wyrażam ogromne uznanie do podjętych i zrealizowanych przez PKP Cargo działań w zakresie optymalizacji kosztów. Po wypowiedziach prezesa PKP spodziewam się stosownych działań, które odwrócą albo co najmniej zahamują niekorzystny trend degradacji kolejowych przewozów towarowych w Polsce — dodaje prezes DB Schenker Rail Polska.

Optymalizacja

W opinii szefa DB Schenker Rail Polska, aby odwrócić negatywne skutki działań z ostatnich lat, należy się zastanowić nad przygotowaniem długoterminowego planu rozwoju i utrzymania infrastruktury, dopasowanego do sytuacji gospodarczej kraju, a także optymalizacją kosztów w PKP PLK zamiast podnoszenia stawek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Przeciw planom PKP PLK