Przed postępem i tak nie uciekniesz

opublikowano: 22-05-2018, 22:00

Jak inteligentne technologie zmieniają biznes, edukację menedżerską i naszą przyszłość?

Pokolenie telewizji nie będzie umiało czytać — bili na alarm edukatorzy w drugiej połowie ubiegłego wieku. Ekrany obarczono odpowiedzialnością za zaskakującą liczbę szkód. Dziś, w epoce internetu, aplikacji mobilnych i sztucznej inteligencji, dawne obawy o umysłowy rozwój jednostek i społeczeństw tracą rację bytu — by w cyfrowej gospodarce radzić sobie i odnosić sukcesy, trzeba nieustannie zdobywać nowe umiejętności i wiedzę.

— Technologie informacyjne zmieniają już nie tylko produkty i usługi, ale też modele biznesu i całe rynki. Metody i techniki dużych danych, uczenia maszynowego, sztucznej inteligencji czy blockchain rozwijają się szybciej niż pomysły na ich wykorzystanie. Menedżerowie i inwestorzy są pod dużą presją: z jednej strony czują, że nie mogą stracić okazji i zaprzepaścić szans, z drugiej — obawiają się błędnych inwestycji wynikających z niezrozumienia technologii — tłumaczy dr Andrzej Wodecki, opiekun merytoryczny programu MBA Digital Transformation (DT) w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej.

Jak być na bieżąco z postępem? Przedstawiciel MBA DT zaleca opanowanie podstawowej wiedzy technologicznej i umiejętności korzystania z inteligentnych rozwiązań, w tym formułowania prostych i dobrych uzasadnień biznesowych.

— Znajomość nawet podstaw działania takich rozwiązań daje poczucie pewności, zachęca do eksperymentów i bardziej świadomego podejmowania ryzyka. Można się tego nauczyć w łatwy i przyjemny sposób — zapewnia dr Andrzej Wodecki

Również Sebastian Nejfeld, prezes firmy Click4Advantage, nie wyobraża sobie prowadzenia biznesu bez technologii. Dla niego jest to w równym stopniu konieczne, co fascynujące — obcowanie z IT uważa za rodzaj zabawy. Zaawansowane innowacje cyfrowe porównuje do magii. Przykładem są smartfony: kto by jeszcze 20 lat temu przypuszczał, że w kieszonkowym urządzeniu zmieści się i całe nasze biuro, i wszystko, co umila nam prywatne życie. Podkreśla, że nie ma szans na nudę, jeśli śledzi się technologiczny wyścig.

— Wymogi konkurencji i efektywności nie pozwalają mi zamknąć się w starych rozwiązaniach. O niebo lepiej jest korzystać z elektronicznego kalendarza, który powiadamia o ważnych planach i wydarzeniach, rozmawiać przez Skype’a z kimś oddalonym o setki kilometrów lub z pomocą modułu GPS sprawdzać, czy pracownicy rzeczywiście dotarli do klienta — mówi Sebastian Nejfeld.

Dostrzega także gorszą stronę technologii: próbuje ona zawłaszczyć nasz czas, uwagę i energię.

— Przez kilka lat z gadżetów i aplikacji w kierowaniu firmą i pracownikami korzystałem w nadmiarze. Zwiększało to efektywność, ale nie do końca. Im szybciej kończyłem zadania, tym szybciej pojawiały się kolejne. Gdybym nie wprowadził hierarchii projektów i delegowania obowiązków, mógłbym popaść w pracoholizm i stać się ofiarą wypalenia — opowiada szef Click4Advantage.

Jego zdaniem, edukacja cyfrowa nie powinna sprowadzać się tylko do technologii. Warto także posiąść umiejętność dystansowania się do nowinek IT. Cieszyłby się, gdyby takie programy jak MBA Digital Transformation uwzględniały również psychologiczne i społeczne aspekty obcowania z postępem.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Przed postępem i tak nie uciekniesz