Przed poszerzeniem dominuje optymizm

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2004-04-30 00:00

Radcowie handlowi krajów UE są zgodni, że po 1 maja poprawią się kontakty gospodarcze z Polską.

Tylko nieliczni nieśmiało wskazują, że niekoniecznie.

Plusy wejścia Polski do UE wszyscy wymieniają jednym tchem, choć ze względu na długość listy jest to bardzo trudne. Zniknięcie barier celnych od 1 maja, brak certyfikatów, konieczności rejestracji spółek, fundusze unijne m.in. na poprawę infrastruktury, wzrost siły nabywczej Polaków, wyższy wzrost gospodarczy, wzrost konkurencyjności, produktywności i w ogóle olbrzymi potencjał Polski spowodują, że już teraz dobre kontakty handlowe z krajami członkowskimi UE poprawią się.

Lek na całe zło

O tym, że różowo nie będzie, od razu napomyka delikatnie już tylko kilku radców handlowych. Po pierwsze: Polacy nie będą mogli od razu szukać pracy w całej zjednoczonej Europie. Po drugie, jak zaznacza Wouter Lok, radca handlowy ambasady Holandii, to, ile Polska na akcesji skorzysta, będzie w dużej mierze zależało od szybkości dostosowania prawa do wymogów unijnych. Ponadto, jak podkreśla Declan Ryan, radca handlowy ambasady Irlandii, bardzo wiele będzie zależało od ludzi zaangażowanych w kontakty handlowe. Sama akcesja nie rozwiąże więc wszystkich problemów.

Każdemu według marzeń

Oczekiwań ze strony polskiej nie brakuje. Jednak nie ma się co oszukiwać — nasz kraj nie jest idealnym miejscem do robienia interesów. Biurokracja, kiepska infrastruktura i niejasne prawodawstwo to główne problemy zagranicznych firm w Polsce. I — jak przyznaje Robert Pajor, pełniący obowiązki szefa działu ekonomicznego ambasady Danii — marzenia związane ze zmianami spodziewanymi po poszerzeniu UE, bardzo odbiegają od szarej rzeczywistości, z którą zagra- niczne firmy dziś borykają się w Polsce.

Irlandzkie wzory

Declan Ryan

radca handlowy Ambasady Irlandii

Po przystąpieniu Polski do UE znikną bariery celne, co powinno usprawnić wymianę handlową i obniżyć jej koszty. Z czasem znikną bariery certyfikacyjne, co przyspieszy i obniży koszty wprowadzania produktów na rynek. Mniej utrudnień, system prawny zgodny z legislacją UE, niższe ryzyko gospodarcze i polityczne oraz atrakcyjne rozmiary rynku zachęcą firmy irlandzkie do inwestowania w Polsce. Polska będzie konkurować o te inwestycje z innymi krajami i ich wielkość będzie w dużej mierze zależeć od zmian w mentalności urzędników, efektywności administracji państwowej i agend rządowych. Kluczowe będą poprawa infrastruktury i telekomunikacji oraz edukacja młodzieży.

Znaczący może być napływ inwestycji sektora usług (centra serwisowe i telemarketingowe) bazujących na wysoko wykwalifikowanej sile roboczej, stosunkowo niskich kosztach pracy i dobrej infrastrukturze technicznej. Irlandzkie doświadczenia pokazują, że inwestycje zagraniczne powodują powstawanie małych i średnich firm będących wartościowymi kooperantami, a z czasem wyrastających na czołowe na rynkach niszowych. Firmy irlandzkie będą chciały włączyć się w projekty infrastrukturalne i inne współfinansowane z funduszy europejskich. Wykorzystanie ich doświadczenia w tym zakresie może przyczynić się do pełniejszego i lepszego spożytkowania funduszy.

Wolny przepływ osób i brak ograniczeń w zatrudnianiu i osiedlaniu się obywateli z nowych krajów członkowskich wpłynie pozytywnie na możliwości ekspansji firm polskich, szczególnie sektora budowlanego na rynku irlandzkim. Specjaliści i wykwalifikowani robotnicy w niektórych zawodach będą łatwiej mogli znaleźć zatrudnienie.

Wzrost kontaktów gospodarczych między Polską i Irlandią jest procesem długotrwałym i ciągłym. Zależy on w głównej mierze od ludzi zaangażowanych we współpracę. Przystąpienie do UE powinno w znaczący sposób poprawić warunki tej współpracy.

Liczymy na turystów

Rui Paulo Almas

radca handlowy ambasady Portugalii

Polska jest najważniejszym partnerem handlowym Portugalii w Europie Środkowej i Wschodniej. W 2002 r. była 18 rynkiem zbytu dla Portugalii i 7 spoza UE. W sektorze turystycznym, w 2002 r. polscy turyści wykupili 81 tys. noclegów w Portugalii. Polska ma pod tym względem ogromny potencjał i po wejściu do UE wskutek większej akcji promocyjnej spodziewamy się w Portugalii jeszcze więcej Polaków.

Polska jest największym nowym członkiem UE, z wysoko wykwalifikowaną kadrą i wysokim poziomem edukacji. Jestem pewien, że poszerzenie UE wzmocni kontakty handlowe między naszymi krajami, przyspieszy wzrost gospodarczy w Polsce i zwiększy siłę nabywczą Polaków. W rezultacie, współpraca gospodarcza i handlowa stanie się łatwiejsza, a Polska będzie zyskiwać na znaczeniu jako kluczowy kraj w Europie Wschodniej.

Szczególnego wzrostu współpracy spodziewam się w sektorze budowlanym, robót publicznych, ochrony środowiska, przemysłu odzieżowego i obuwniczego, mebli i wyposażenia wnętrz, ceramiki, win i żywności. To obszary, w których Portugalia jest bardzo konkurencyjna i gdzie spodziewamy się wzrostu handlu i inwestycji w kontaktach z Polską.

Na pracę trzeba poczekać

Wouter Lok

radca handlowy ambasady Holandii

Holandia jest drugim największym inwestorem zagranicznym w Polsce. Bardziej przyjazny klimat inwestycyjny przyciągnie kolejne przedsiębiorstwa. Od kilku miesięcy obserwujemy rosnące zainteresowanie otwieraniem firm zarówno ze strony polskiej, jak i holenderskiej. Holenderskie spółki szukają w Polsce partnerów handlowych, a co ciekawsze, wiele polskich spółek ostatnio interesuje się otwieraniem oddziałów w Holandii. Ta tendencja wzrośnie po 1 maja.

Po przystąpieniu Polski do UE nie będzie niemal żadnych barier w kontaktach handlowych z innymi członkami Unii. Nie będzie już więcej kontroli towarów na granicy. Dzięki uproszczonym procedurom celnym ich przewóz wewnątrz UE będzie odbywać się znacznie szybciej. Jednak kontrola osób przekraczających granicę będzie się odbywać, dopóki Polska nie dołączy do grupy z Schengen.

Akcesja będzie bodźcem dla polskiej gospodarki. Zniesienie barier zwiększy działalność gospodarczą i przyczyni się do spadku bezrobocia. Prawdopodobnie nadal część Polaków będzie się decydować na szukanie lepszej pracy za granicą. Chociaż początkowo niestety nadal obowiązywać będą ograniczenia na rynkach pracy, większości krajów UE, łącznie z rynkiem holenderskim, spodziewa się, że już teraz duża liczba polskich pracowników jeszcze wzrośnie w przyszłości.

Przystosowanie polskiego prawa i wprowadzenie europejskich przepisów w krótkim czasie to wielkie wyzwanie dla Polski. Właśnie od tych procesów będzie zależeć, jak wiele Polska skorzysta na akcesji.

Zmieni się dużo i niewiele

Walter Ferrara

szef Biura Ekonomiczno-Handlowego Ambasady Włoskiej

Przedsiębiorcy włoscy często pytają nas, co zmieni się po wstąpieniu Polski do UE. Z jednej strony zmieni się niewiele. Włoski przedsiębiorca prowadzący działalność na rynkach wspólnotowych, znajdzie w Polsce system gospodarczy i prawny bardzo podobny do tego, który poznał we Włoszech i innych krajach UE. Z drugiej strony, zmiany będą bardzo duże, bowiem wraz ze wstąpieniem do UE, Polska stanie się dla inwestorów włoskich rynkiem jeszcze bardziej interesującym i stabilnym.

Firmy polskie uzyskają pełen dostęp do wspólnego rynku UE, co wpłynie pozytywnie na ich możliwości rozwoju. Aby sprostać konkurencji, konieczne będzie dokończenie procesu modernizacji przedsiębiorstw oraz przekształceń strukturalnych w celu poprawienia wydajności pracy, elastyczności rynkowej i produkcyjnej. Są to zadania, których realizacja doprowadzi do coraz większej obecności produktów i usług polskich na rynku włoskim.

Zdecydowane dążenie do usunięcia ograniczeń biurokratycznych i administracyjnych, które nadal utrudniają swobodną wymianę towarów i usług, są pozytywnym sygnałem u progu członkostwa w Unii 25 krajów.

2

- Taką pozycję zajmują Włochy wśród partnerów handlowych Polski...

5

- ...a taką wśród największych inwestorów zagranicznych w Polsce.

Realia odbiegają od marzeń

Robert Pajor

p.o. szefa działu ekonomicznego ambasady Danii

W perspektywie krótkoterminowej, zaraz po wejściu Polski do UE spodziewamy się zwiększenia handlu żywnością i produktami rolnymi. Stanie się tak w związku z likwidacją cła. W dłuższej perspektywie poprawi się sytuacja we wszystkich obszarach wymiany handlowej, a jest ona bardzo zróżnicowana i obejmuje szeroką gamę produktów i usług.

Realia działalności duńskich firm w Polsce nie nadążają niestety za naszymi nadziejami. Niejasne prawodawstwo, biurokracja i korupcja to negatywne aspekty prowadzenia dziś działalności w Polsce. Wejście do UE pomoże złagodzić część obciążeń administracyjnych oraz zmniejszyć korupcję. Wyzwania są wielkie, ale możliwości Polski jeszcze większe. Dania pozostaje jednym z najbliższych partnerów Polski w naszej wspólnej przyszłości.

4,4 mld zł

- Taka była wartość polskiego importu z Danii w 2003 r.

Przyciągające się skrajności

Jose Bernárdez Gumiel

radca handlowy ambasady Hiszpanii

Polityczne, gospodarcze i kulturalne kontakty między Hiszpanią a Polską w ostatnich latach stały się bardziej intensywne, przybliżając oba kraje do siebie mimo ich skrajnego położenia w nowej Unii Europejskiej.

Dziś Polska stała się naszym głównym partnerem handlowym w regionie, a wymiana handlowa rosła sukcesywnie osiągając w 2003 r. 2,5 mld EUR. Po wejściu Polski do UE, spodziewamy się dalszego wzrostu.

Z jednej strony, bariery celne znikną, a wprowadzenie standardów unijnych przyczyni się do rozwiązania jednego z głównych problemów hiszpańskich eksporterów: certyfikacji i homologacji. Z drugiej, wpływ poszerzenia będzie różny, zależnie od sektorów. Spośród hiszpańskich branż na poszerzeniu najbardziej skorzystają branża tekstylna i odzieżowa oraz spożywcza.

590 mln EUR

- Tyle do 2003 r. zainwestowały w Polsce hiszpańskie firmy.

Nauczyć się nowych zasad

Markku Kuismin

radca handlowy ambasady Finlandii

Spodziewam się, że o wiele więcej polskiej żywności będzie eksportowane do Finlandii. Polska ma olbrzymi potencjał eksportowy. Również złoty jest obecnie w korzystnej relacji do euro.

Wiele fińskich spółek, które już działają w Polsce, zwiększy konkurencyjność, bo będą mogły wykorzystać lepsze warunki logistyczne i krótszy czas dostaw. Ponieważ normy UE będą akceptowane bez potrzeby rejestracji, otworzą się drzwi dla małych i średnich firm. Te zmiany nie nastąpią jednak z dnia na dzień. Prawdopodobnie i firmy, i władze będą potrzebowały czasu, by nauczyć się nowych zasad gry.

To samo dotyczy funduszy unijnych. Polska już ma pewne doświadczenie, jak wykorzystać fundusze przedakcesyjne, jak Sapard czy ISPA. Obecnie wyzwanie staje nie przed władzami centralnymi, ale regionalnymi, i przed pojedynczymi obywatelami.

Przenoszą się do Polski

Johan Holmberg

radca handlowy ambasady Szwecji

Polska ma nadwyżkę w wymianie handlowej ze Szwecją. Wynika to częściowo z faktu, że wiele szwedzkich spółek, np. Ikea czy Skania, produkuje w Polsce i następnie reeksportuje do Szwecji. Widać również, że coraz więcej szwedzkich spółek myśli o przeniesieniu produkcji właśnie do Polski, jak zrobił koncern ABB Transformers przenosząc produkcję ze Szwecji do Łodzi. Za szwedzkimi producentami przyjdą również poddostawcy. Także poziom szwedzkich inwestycji w Polsce jest znaczny — nasz kraj zajmuje ósmą pozycję na liście największych inwestorów.

Obecnie główną przeszkodą dla szwedzkich spółek działających w Polsce jest brak przejrzystości procedur dotyczących przetargów w firmach i instytucjach. Pozytywnym efektem wejścia Polski do UE będzie więc konieczność zastosowania się do wytycznych unijnych, np. w przypadku zamówień publicznych. Inne bariery, z którymi walczą szwedzkie spółki, to biurokracja, mała przejrzystość przepisów i ograniczony dostęp do informacji w kontaktach zarówno z urzędami, jak i firmami. To jednak nie zniknie po 1 maja, tu musi zmienić się mentalność odpowiedzialnych osób.

Partnerstwo publiczno-prywatne

Julia Longbottom

dyrektor ds. handlu i inwestycji i konsul generalny ambasady Wielkiej Brytanii

Wraz ze zbliżającą się datą akcesji zwiększa się liczba firm brytyjskich szukających w naszej ambasadzie pomocy przy wejściu na polski rynek. Wiele z tych

firm ma duży potencjał, który może wesprzeć rozwój gospodarczy w Polsce i pomóc w sprostaniu wymogom UE w takich sektorach, jak: technologie ochrony środowiska, lotniska, koleje,

porty, logistyka, IT oraz telekomunikacja. Firmy brytyjskie mogą zaoferować polskim partnerom i sektorowi publicznemu produkty i usługi wysokiej jakości, jak również innowacyjne roz- wiązania. Brytyjczycy są główny-mi ekspertami w dziedzinie

partnerstwa publiczno-prywatnego. Oczekujemy, że ta forma inwestowania w sektorze publicznym stanie się okazją do zwiększenia zaangażowania inwes- tycyjnego firm brytyjskich w Polsce.

Mimo wielu obaw towarzyszących zjawisku wzrostu konkurencyjności w ramach jednolitego rynku europejskiego należy wskazać też jego dobre strony. Polskie firmy i konsumenci skorzystają na oszczędnościach spowodowanych wzrostem konkurencyjności w sektorach zamówień publicznych, logistyki i transportu, usług lotniczych. Jednolity

rynek stanie się bodźcem dla Polski skłaniającym do modernizacji, wzrostu produktywności, prowadzenia badań naukowych i rozwojowych. Firmy brytyjskie będą mogły pomóc poprzez transfer wiedzy i kwalifikacji. Brytyjscy inwestorzy jak Tesco, GlaxoSmithKline i Pilkington już pomagają polskim dostawcom sprostać wymaganiom UE w dziedzinie ochrony środowiska czy zasad BHP, co zwiększa

konkurencyjność polskich firm. Dzięki otwarciu brytyjskiego rynku pracy dla obywateli z nowych krajów członkowskich, Polacy pracując w Wielkiej Brytanii będą mieli możliwość zdobycia nowej wiedzy i umiejętności, które po powrocie będą mogły być wykorzystane w Polsce.

10%

- O tyle w 2003 r. wzrósł eksport z W. Brytanii do Polski...

21%

- ...a o tyle zwiększył się w 2003 r. eksport z Polski do W. Brytanii.