Przedsiębiorco, uważaj na smartfony

opublikowano: 25-08-2014, 00:00

Urzędnicy listownie ostrzegają przed oszustwami w handlu elektroniką. Idea dobra, oby fiskus jej nie wypaczył — mówią przedsiębiorcy.

Rząd szuka różnych sposobów na ograniczenie gigantycznych wyłudzeń VAT w ramach tzw. transakcji karuzelowych. Najnowszy to publikacja na stronach internetowych resortów finansów i gospodarki listów ostrzegawczych, kierowanych do przedsiębiorców z branż szczególnie narażonych na działalność oszustów. Dziś światło dzienne ujrzy pierwszy list, dotyczący obrotu elektroniką.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

Utracone miliardy

„PB” kilka razy ostrzegał, że skala wyłudzeń w tym segmencie lawinowo rośnie i sięga miliardów złotych. Potwierdzają to dane kontroli skarbowej, która przez dwa ostatnie lata namierzyła oszustwa na około 900 mln zł, a uszczuplenia w prowadzonych obecnie aż 400 sprawach szacuje na ponad 2,5 mld zł. W liście, do którego dotarł „PB”, ministerstwa finansów i gospodarki opisują mechanizm oszustw i wymieniają ich cechy charakterystyczne.

Sugerują przedsiębiorcom wzmożoną czujność, m.in. gdy oferty sprzedaży np. smartfonów składają nowo powstałe firmy, reprezentowane przez obcokrajowców, zarejestrowane w wirtualnych biurach i niekorzystające z własnych magazynów. Listy ostrzegawcze to część ogłoszonego kilka miesięcy temu pakietu działań podatkowych ministra finansów Mateusza Szczurka. Przedsiębiorcy i doradcy podatkowi obawiali się, że będzie to próba przerzucenia odpowiedzialności za oszustwa na uczciwych podatników. I że nie wypełnienie zaleceń z listów pozbawi ich prawa do odliczania VAT.

— Sama idea takich ostrzeżeń jest warta aprobaty. Pytanie, jak to będzie wykorzystywane w praktyce, czy nie przeciwko podatnikom zgodnie z zasadą: ostrzegaliśmy, a wy nie zachowaliście należytej staranności — zastanawia się Maciej Grochulski, partner w kancelarii Paczuski & Taudul.

Nie wypaczyć idei

Autorzy listu rozwiewają te obawy, już na początku zapewniając, że ostrzeżenie „ma charakter wyłącznie informacyjny, co oznacza, że nie jest źródłem praw i obowiązków”.

— List to nie norma prawna, nie zmieni w żaden sposób sytuacji prawnej podatników. Ma jedynie zabezpieczyć uczciwych przedsiębiorców przed ryzykiem nieświadomego wplątania się w transakcje karuzelowe — zapewnia Agnieszka Królikowska, wiceminister finansów i generalny inspektor kontroli skarbowej.

— Jeśli rzeczywiście taka jest intencja autorów, to można im tylko przyklasnąć. Mam tylko nadzieję,że urzędnicy fiskusa nie wypaczą tej idei — mówi Michał Kanownik, dyrektor Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego.

Jego zdaniem, dla branży najważniejsze wciąż jest wprowadzenie w handlu elektroniką odwróconego VAT [rozwiązanie, gdzie podatek płaci jedynie finalny odbiorca — przyp. aut.], który powinien drastycznie ograniczyć oszustwa. Zgodnie z planem rządu komórki, smartfony, tablety, notebooki, laptopy i konsole do gier mają być objęte odwróconym VAT od początku 2015 r. Kilka dni temu rząd przyjął przewidujące to założenia do projektu nowelizacji ustawy o VAT.

JUŻ PISALIŚMY, „PB” z 31 marca 2014 r.

OSTRZEGALIŚMY PIERWSI: O tym, że oszuści na wielką skalę handlują elektroniką, głównie smartfonami, „PB” pisał już w marcu 2014 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Przedsiębiorco, uważaj na smartfony