Przedsiębiorcy apelują o ograniczenie biurokracji

Lesław Kretowicz
opublikowano: 2003-01-24 00:00

Pobudzenie wzrostu gospodarczego oraz zahamowanie rosnącego bezrobocia to główne zadania, jakie stawia sobie minister Hausner.

Jerzy Hausner, szef resortu gospodarki, pracy i polityki społecznej, na spotkaniu z liderami polskiego biznesu przedstawił nadrzędne cele swojego resortu — pobudzenie wzrostu oraz walkę z bezrobociem.

— Ministerstwo gospodarki i pracy będzie resortem polityki strukturalnej, a nie ochroną dla upadających branż i osłon socjalnych — deklaruje Jerzy Hausner.

Resort kończy prace nad projektem ustawy o ocenach skutków regulacji prawnych. Jej celem jest zmuszenie twórców prawa do analizowania skutków wdrażanych przez nich przepisów. Zapowiedział także upraszczanie procedur i ograniczanie biurokracji na wszystkich szczeblach decyzyjnych.

MGPiPS zapowiada, że będzie też dużą wagę przywiązywać do kwestii związanych z edukacją i dokształcaniem pracowników i motywowaniem pracodawców do takich działań.

Urzędnicy! Dajcie nam żyć w spokoju!

Jerzy Hausner chciał usłyszeć od przedsiębiorców, co sądzą o polityce gospodarczej rządu. No to usłyszał.

Jan Kujawa

Petrolot

- Dobry wynik polskiego eksportu to przede wszystkim zasługa poprawy jakości naszych usług i towarów. Natomiast problemem rodzimych eksporterów jest skomplikowana i długotrwała procedura odzyskiwania VAT-u i akcyzy za towary sprzedane za granicą. Obecnie trwa to 2-3 miesiące, więc firmy, chcąc zachować płynność finansową, często muszą brać bardzo drogie kredyty komercyjne. Niepokojące jest także wykorzystywanie przez firmy ubezpieczeniowe sytuacji w transporcie lotniczym — po 11 września 2001 r. stawki ubezpieczeń wzrosły w Polsce o 200-300 proc.

Agenor Gawrzyał

Warta

- Główną chorobą polskiej gospodarki jest rozdźwięk pomiędzy deklaracjami a czynami. Priorytety są znane od 12 lat, ale zawsze problemem jest ich realizacja. Decyduje o tym niska jakość prawa oraz dowolność interpretacji przepisów. Należy doprowadzić do sytuacji, gdzie urzędnik będzie zobowiązany w razie wątpliwości interpretować prawo na korzyść podatnika.

Jörn Riemers

Volkswagen

- Problemem Polski jest bardzo słaba infrastruktura. Dotyczy to zarówno sieci dróg, braku autostrad jak i telekomunikacji. Inwestorzy zagraniczni mają dużo problemów z poruszaniem się, porozumiewaniem, a także transportem wytworzonych towarów. Natomiast bardzo pozytywnie trzeba wypowiedzieć się o polskich pracownikach, są wysoko wykwalifikowani, profesjonalni i elastycznie reagują na rosnące wymagania.

Renata Juszkiewicz

Metro AG

- Rozwój branży handlowej jest ograniczany przez bardzo skomplikowany i długotrwały proces decyzyjny. Niezbędne jest ograniczenie samowoli urzędników i stworzenie systemu odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Dużym problemem są także społeczności lokalne, które pod przykrywką organizacji kupieckich i ekologicznych uniemożliwiają otwieranie nowych placówek. A one dają pracę nie tylko w samym markecie, ale także firmom budowlanym, ochroniarskim czy dostawcom towarów do sklepu.

Stanisław Stachowicz

Bogdanka

- Problemem niektórych polskich przedsiębiorców jest system płac, obowiązujący od niedawna. Likwidacja kominów płacowych oznacza, że szefowie Bogdanki — która ma 1 mln zł zysku za ubiegły rok — zarabiają tyle samo, co prezesi deficytowych zakładów wydobywczych. To jest demotywujące. Kolejnym problemem jest prywatyzacja, która ciągnie się często w nieskończoność. Niepewność przyszłości powoduje, że wstrzymujemy się z inwestycjami, ponieważ nie wiadomo, jaka będzie strategia nowego właściciela. Mamy środki na tworzenie nowych miejsc pracy, ale przeciągająca się prywatyzacja uniemożliwia ich tworzenie.