Wkrótce branża spożywcza będzie musiała rozpocząć wdrażanie HACCP. Wbrew obawom nie jest ono tak drogie, żeby doprowadzić do upadku firmy.
Zagadnienia związane z systemem HACCP stanowią ostatnio gorący temat dyskusji, zwłaszcza wśród przedsiębiorców zajmujących się produkcją, przetwórstwem i obrotem żywnością. O systemie mówi się wiele, często przy tym nadmiernie komplikuje się jego zasady i przedstawia jako trudną i niezrozumiałą ideologię. Często przekazywane pocztą pantoflową informacje są wyolbrzymione lub nieprawdziwe.
Przerażeniem napawa menedżerów informacja o konieczności uzyskania certyfikatu HACCP z chwilą naszego wejścia do Unii Europejskiej. Tymczasem to nieprawda. Dotychczas nie ustalono, od kiedy to prawo zacznie obowiązywać. W grę wchodzą dwie daty — 1 stycznia lub 1 maja 2004 r. Ponadto mowa o wdrażaniu, a nie wdrożeniu systemu. Z tego wynika, że od nowego roku lub dnia naszej akcesji firmy będą musiały dopiero rozpocząć wdrażanie zasad HACCP. Nie jest natomiast ustalone, do kiedy powinny je wdrożyć.
— Często także powielana jest informacja, że wdrożenie systemu HACCP, łącznie z certyfikacją, kosztuje firmę kilka milionów złotych, a samo doradztwo w tym zakresie to wydatek rzędu kilkuset tysięcy. To nieprawda! Pogłoski tego typu dezinformują społeczeństwo i stanowią przysłowiowy straszak. W podtekście często wyczuwa się niepokój, że konieczność wdrażania systemu HACCP może doprowadzić do upadku wielu przedsiębiorstw (szczególnie małych) z powodów finansowych i organizacyjno-technicznych — twierdzi Halina Turlejska, ekspert Instytutu Żywienia i Żywności.
HACCP to systemowe podejście do zarządzania bezpieczeństwem żywności. Opracowane zostało w celu eliminacji przypadków zatruć, zachorowań, spożywania niebezpiecznej dla zdrowia żywności lub pojawienia się w niej niepożądanych substancji oraz przedmiotów. Jego funkcjonowanie polega na stałym obserwowaniu zagrożeń w procesie produkcji, magazynowania i obrotu żywnością.
— Na mocy nowych, polskich regulacji prawnych — m.in. znowelizowanej ustawy o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia — system ten staje się obligatoryjny we wszystkich obszarach produkcji i przetwórstwa żywności, a także obrotu żywnością, bez względu na wielkość przedsiębiorstwa i rodzaj prowadzonej działalności — zaznacza Halina Turlejska.
Wyjątek od tej reguły stanowią producenci na etapie produkcji pierwotnej, czyli chowu lub uprawy tzw. produktów pierwotnych — ci są zobowiązani wdrożyć i zastosować tylko zasady dobrej praktyki produkcyjnej (GMP) i dobrej praktyki higienicznej (GHP).
Co ważne, certyfikacja HACCP jest dobrowolna, co znaczy, że nie istnieje żaden formalny obowiązek certyfikacji lub zatwierdzania systemu HACCP przez jakiekolwiek instytucje zewnętrzne.
Problematyka związana z HACCP znajduje odzwierciedlenie w aktualnych pracach nad nowelizacją ustawy z 11 maja 2001 r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia.
— Niestety, na obecnym etapie prac legislacyjnych nie rozstrzygnięto definitywnie, od kiedy wymóg rozpoczęcia wdrażania zasad systemu HACCP zacznie obowiązywać — mówi Halina Turlejska.
Nie został także określony ostateczny termin, do którego konieczne jest zakończenie wdrażania systemu HACCP. Wprawdzie kontrole zewnętrzne nad wdrożeniem zasad tego systemu w przedsiębiorstwach ma prowadzić Państwowa Inspekcja Sanitarna, jednak nie przewiduje się żadnych sankcji karnych ze strony organów urzędowej kontroli żywności w przypadku stwierdzenia słabych postępów we wdrażaniu zasad systemu HACCP. Prowadzony natomiast będzie jedynie instruktaż i działania mające na celu zachęcanie firm do rozpoczęcia niezbędnych procedur.
— Przewiduje się także podjęcie wszelkich działań zmierzających do szerokiego upowszechniania wiedzy dotyczącej realizacji zasad GHP, GMP i wdrażania systemu HACCP. Podmioty gospodarcze z branży przetwórstwa żywności będą także miały dostęp do odpowiednich materiałów informacyjnych — tzw. przewodników wdrażania zasad GHP/GMP i HACCP, dostosowanych do potrzeb poszczególnych grup polskich przedsiębiorstw — dodaje Halina Turlejska.