Przedsiębiorcy spalą opony pod Sejmem

opublikowano: 29-10-2014, 00:00

7 listopada zdesperowani mali przedsiębiorcy zbiorą się przed Sejmem, by wyrazić sprzeciw wobec ignorancji polityków.

W mediach społecznościowych trwa akcja organizacyjna manifestacji małych i średnich firm przed budynkiem parlamentu. Gdy się już skrzykną, 7 listopada przyjadą do Warszawy z różnych stron kraju.

— Polscy przedsiębiorcy przez długie lata prosili polityków i kolejne rządy o usuwanie barier i stworzenie normalnych warunków do prowadzenia działalności gospodarczej. Nie przyniosło to rezultatów. Dłużej milczeć nie zamierzamy. Weźmiemy przykład z górników, którzy przyjechali do stolicy, podpalili opony i wywalczyli to, co chcieli. Nie będzie spokojnie ani dyplomatycznie. Będzie gorąco. Podpalimy opony przed Sejmem i przy wyciu syren okażemy nasze niezadowolenie z traktowania przez rządy. Inne argumenty jak widać nie trafiają do naszej władzy — mówi Piotr Surmacki, inicjator demonstracji.

Jego zdaniem, manifestantów może być kilka tysięcy. Zaproszenia rozchodzą się lotem błyskawicy.

— Zapraszamy wszystkich chętnych do przyłączenia się do nas i wyrażenia niezadowolenia. Nie mamy nic przeciwko górnikom, ale dlaczego rząd godzi się na dokładanie pieniędzy do kopalń? Górnictwo to jedynie 3 proc. polskiego PKB, a małe i średnie firmy generują aż 67 proc. PKB. Dlaczego rząd tylko przedsiębiorcom rzuca kłody pod nogi? Bo wie, że nie jesteśmy zorganizowani — podkreśla Piotr Surmacki.

Organizatorzy protestu mają konkretne postulaty i żądania. Na pierwszym miejscu listy jest płacenie podatków nie od wystawionych faktur, ale od zapłaconych. Na drugim — podniesienie kwoty wolnej od podatku dla jednoosobowych działalności gospodarczych oraz spółek osobowych do wysokości 12-krotności minimalnych pensji. Na liście znajduje się też jasne określenie w ustawie kwalifikowanych kosztów uzyskania przychodów i interpretowanie wątpliwości w tym zakresie na korzyść przedsiębiorców. Na 7 listopada pod Sejm organizatorzy akcji zamierzają zaprosić też przedstawicieli największych organizacji przedsiębiorców, takich jak np. Konfederacja Lewiatan, Business Centre Club, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, Związek Rzemiosła Polskiego. Zaproszą także przedstawicieli wszystkich ugrupowań politycznych. Swoje oczekiwania manifestanci przekażą też marszałkowi Sejmu, by za jego pośrednictwem trafiły do premier Ewy Kopacz.

— Domagamy się od obecnego rządu natychmiastowego powołania koordynatora do realizacji naszych postulatów. Oczekujemy, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy nastąpią konkretne ustalenia dotyczące przedstawionych przez nas żądań. Jeśli tak się nie stanie, będziemy regularnie pojawiać się pod Sejmem i organizować kolejne akcje protestacyjne — zapowiada Piotr Surmacki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane