Przedsiębiorcy szukają drogi do Rosji

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2004-05-25 00:00

Obwód Kaliningradzki może stać się wrotami do Rosji i dobrym miejscem na zbyt produktów — uważają polscy przedsiębiorcy.

Polskie firmy coraz częściej myślą o działaniu na rosyjskim rynku. Świadczy o tym duże zainteresowanie rodzimych przedsiębiorców IX Polską Wystawą Narodową Polexport 2004, która odbyła się w dniach 18-21 maja w Kaliningradzie. Jej organizatorem była Polsko-Litewska Izba Gospodarcza Rynków Wschodnich. Na targach zaprezentowało się blisko 200 firm z całej Polski.

Drzwi na Wschód

Obecne na targach rodzime firmy liczą, że obwód kaliningradzki stanie się dobrym miejscem do robienia interesów.

— Na targi przyjechaliśmy zaprezentować swoje produkty. Dotychczas nie byliśmy obecni na tym rynku, ale liczymy, że to się zmieni. Uważam, że obwód kaliningradzki może stać się dla nas wrotami do Rosji. Tam Polskie firmy mogą na przykład produkować swoje towary, a następnie zbywać je w całej Rosji — mówił Stanisław Bieganowski, główny technolog w Matusewicz Budowa Maszyn, jeden z wystawców.

Dużą popularnością cieszyło się stoisko Polskiego Centrum Energii Odnawialnej SolarPol. Podobnie jak wielofunkcyjny hydrauliczny podnośnik do warsztatów samochodowych firmy Gabiga z Brzegu. Co ciekawe, w wystawie uczestniczyły również firmy, które liczą na turystów z obwodu kaliningradzkiego.

— Ten obszar to wyspa w Unii Europejskiej, który ma dużą szansę na rozwój. Mam nadzieję, że mieszkańcy tego rejonu będą wybierać Polskę jako dobre miejsce spędzenia wolnego czasu — podkreśla Witold Wach, członek zarządu Solanki Uzdrowisko Inowrocław.

Stoiska promocyjne przedstawiły województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie oraz Augustowska Organizacja Turystyczna i Suwalski Park Naukowo-Technologiczny. Zwracało uwagę stoisko Wrocławia, który z powodzeniem zachęcał do udziału w Futuraliach 2005.

Bliscy kontraktów

Według przedstawicieli PLIGRW w czasie wystawy podpisano kilkadziesiąt wstępnych umów, m.in. kontrakt wart 50 tys. EUR między grupą producentów Vitapol z Krzętli a Gazpromem na dostawę ogórków i innych konserwowanych warzyw. Z kolei spółdzielnia Ogrodnicza Pszczółka z Łowicza omówiła warunki dostawy świeżych warzyw, zwłaszcza cebuli.

— Nie mamy jeszcze umów na piśmie, ale liczymy, że je podpiszemy — mówi Marek Kijowski ze spółdzielni Pszczółka.

Według Marka Starczewskiego, p.o. dyrektora PLIGRW, w ciągu czterech dni wystawę zwiedziło ponad 25 tysięcy osób, również zaproszonych przez organizatorów przedsiębiorców, z Litwy, Białorusi, Łotwy, Kazachstanu i innych miast Rosji, m.in. Czelabińska, St. Petersburga, Moskwy.