
Zachętą do podbijania wycen okazały się dane makro wskazujące na dynamiczny rozwój amerykańskiej gospodarki choć w towarzystwie najwyższej od dziesięcioleci inflacji. Handel toczył się przy niskim wolumenie obrotów.
Na zamknięciu czwartkowej sesji indeks największych blue chipów Dow Jones IA zyskiwał 0,55 proc. finiszując tuż poniżej progu 36 tys. pkt, który w ciągu dnia udało mu się przekroczyć. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zwyżkował o 0,62 proc. Z kolei technologiczny Nasdaq drożał o 0,85 proc.
Handlujących akcjami szczególnie ucieszył raport o zamówieniach na dobra trwałego użytku, które liczone ogółem wzrosły w listopadzie o 2,5 proc. odbijając mocno po zaledwie 0,1 zwyżce miesiąc wcześniej. Warto jednak zaznaczyć, że bez uwzględniania środków transportu, w tym samolotów i samochodów, wskaźnik wzrósł o 0,8 proc., a dynamika nie jest już tak imponująca jak wspomniany wcześniej odczyt, gdyż w październiku było to 0,6 proc.
Zgodnie z prognozami wzrosły dochody i wydatki inwestorów, chociaż uwzględniając inflację można mówić o pewnej stagnacji. Wskaźnik PCE core, który poddawany jest bacznej analizie przez Fed jako preferowana miara inflacji wzrósł w listopadzie o 4,7 proc., co jest najwyższym poziomem od 33 lat.
Poprawie uległy nastroje gospodarstw domowych. Co istotne osłabiły się, chociaż nieznacznie oczekiwania inflacyjne zarówno krótko-, jak i długoterminowe. Ustabilizowała się z kolei sytuacja na rynku pracy, gdzie w zeszłym tygodniu liczba wniosków o nowe świadczenia nie zmieniła się i wyniosła 205 tys. Z kolei liczba kontynuowanych wniosków o zapomogę, która śledzi całkowitą liczbę bezrobotnych pobierających świadczenia, osiągnęła poziom 1,859 mln, nadal oscylując w pobliżu pandemicznego minimum.
Listopadowa sprzedaż nowych domów w Stanach Zjednoczonych podskoczyła aż o 12,4 proc., osiągając najwyższy od siedmiu miesięcy poziom 744 tys., dzięki niskim oprocentowaniu kredytów hipotecznych i wyższemu popytowi. .
Spośród 11-tu głównych sektorów wchodzących w skład indeksu S&P500 wzrostom przewodziły przemysłowy i surowcowy. Najgorzej zachowywał się w czwartek uznawany za defensywny sektor nieruchomości, który tracił na wartości.
Lepsze nastroje po danych makro, sugerujące kurs Fed na podwyżkę stóp, podbiły rentowności papierów skarbowych. W przypadku benchmarkowych 10-letnich obligacji podskoczyła ona o około cztery punkty bazowe.
Na rynku surowcowym drożała ropa notując trzecią zwyżkę z rzędu po wzroście nadziei na wysoki popyt w przyszłym roku.
W skali całego, krótszego o jedną sesję tygodni indeksy zyskały odpowiednio: DJ IA 1,7 proc. S&P500 2,3 proc., a Nasdaq 3,2 proc.