Przekonać inwestorów

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-03-19 00:00

Giełdowa wydmuszka chce dokupić udziały w Y-Radio i w ten sposób stać się jedną z dwóch spółek radiowych na warszawskim parkiecie.

Fon, notowana na parkiecie GPW spółka, która od około dwóch lat nie prowadzi żadnej działalności operacyjnej, chce w tym roku zmienić oblicze.

Radiowe porządki

— Posiadamy już 45 proc. udziałów w spółce Y-Radio. Będziemy chcieli je zwiększyć, by nasza struktura własnościowa była uporządkowana, klarowna i zachęcała inwestorów do kupna akcji — mówi Bartłomiej Gajecki, prezes Fonu.

Y-Radio ma udziały w pięciu lokalnych rozgłośniach radiowych. Należy do niego m.in. działające w Warszawie Radio Jazz i rozgłośnie w Wałbrzychu, Szczecinie i Częstochowie.

— Nie wszystkie spółki są rentowne, ale pracujemy nad tym. Być może do naszej grupy dołączą także kolejne stacje. Decyzje zapadną jeszcze w tym półroczu. Obecnie nie prowadzimy żadnych rozmów na temat pozyskania nowego inwestora, ale to też może się zmienić — mówi prezes.

Samo powiększenie zaangażowania w Y-Radiu nie powinno nastręczać kłopotów.

— Udziałowcami w Y-Radiu jest też AlPras, do którego grupy my także należymy, i spółka związana z Pagedem, który także jest związany z tą grupą kapitałową — wyjaśnia Bartłomiej Gajecki.

Kurs w górę

We wszystkich wymienionych spółkach udziały ma Edmund Mzyk, którego najbardziej zna- ną giełdową inwestycją jest Paged, spółka produkująca meble i sklejkę.

Kurs akcji Fonu z dnia na dzień idzie w górę. W środę jeden walor można było kupić za 1,29 zł, prawie 8 proc. drożej niż dzień wcześniej. Na początku roku walory kosztowały zaś około 50 gr.