Giełdowa wydmuszka chce dokupić udziały w Y-Radio i w ten sposób stać się jedną z dwóch spółek radiowych na warszawskim parkiecie.
Fon, notowana na parkiecie GPW spółka, która od około dwóch lat nie prowadzi żadnej działalności operacyjnej, chce w tym roku zmienić oblicze.
Radiowe porządki
— Posiadamy już 45 proc. udziałów w spółce Y-Radio. Będziemy chcieli je zwiększyć, by nasza struktura własnościowa była uporządkowana, klarowna i zachęcała inwestorów do kupna akcji — mówi Bartłomiej Gajecki, prezes Fonu.
Y-Radio ma udziały w pięciu lokalnych rozgłośniach radiowych. Należy do niego m.in. działające w Warszawie Radio Jazz i rozgłośnie w Wałbrzychu, Szczecinie i Częstochowie.
— Nie wszystkie spółki są rentowne, ale pracujemy nad tym. Być może do naszej grupy dołączą także kolejne stacje. Decyzje zapadną jeszcze w tym półroczu. Obecnie nie prowadzimy żadnych rozmów na temat pozyskania nowego inwestora, ale to też może się zmienić — mówi prezes.
Samo powiększenie zaangażowania w Y-Radiu nie powinno nastręczać kłopotów.
— Udziałowcami w Y-Radiu jest też AlPras, do którego grupy my także należymy, i spółka związana z Pagedem, który także jest związany z tą grupą kapitałową — wyjaśnia Bartłomiej Gajecki.
Kurs w górę
We wszystkich wymienionych spółkach udziały ma Edmund Mzyk, którego najbardziej zna- ną giełdową inwestycją jest Paged, spółka produkująca meble i sklejkę.
Kurs akcji Fonu z dnia na dzień idzie w górę. W środę jeden walor można było kupić za 1,29 zł, prawie 8 proc. drożej niż dzień wcześniej. Na początku roku walory kosztowały zaś około 50 gr.