Przekopanie mierzei a sprawa polska

Resort gospodarki morskiej, w imię bezpieczeństwa, forsuje dwie potężne morskie inwestycje. Inne resorty i branża turystyczna przestrzegają przed skutkami ubocznymi

Zabezpieczenie funduszy na połączenie Zalewu Wiślanego z Zatoką Gdańską i pogłębienie do 12,5 m toru wodnego Szczecin — Świnoujście oraz uproszczenie procedur związanych z przygotowaniem i realizacją tych inwestycji — to główne założenia specustawy przygotowanej przez Ministerstwo Gospodarski Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Pierwszy projekt jest wyceniany na 880 mln zł, a fundusze mają pochodzić z budżetu państwa.

DIABEŁ W SZCZEGÓŁACH:
DIABEŁ W SZCZEGÓŁACH:
Teoretycznie ministrowie zgadzają się na budowę kanału przez Mierzeję Wiślaną, jednak do projektu specustawy, dotyczącej m.in. tej inwestycji, mają długą listę uwag.
Kacper Kowalski-Forum

Jego realizację zaplanowano na lata 2017-22. Modernizacja toru Szczecin — Świnoujście ma natomiast kosztować 300 mln zł i zostać sfinansowana z programu Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-23.

Projekt budowy kanału między Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym był forsowany już przez poprzedni rząd PiS, ale pierwotnie torpedowała go Platforma Obywatelska. W 2014 r., po zaostrzeniu konfliktu między Rosją a Ukrainą, PO dostrzegła jednak konieczność uniezależnienia od Rosji transportu w północnej Polsce i przymierzała się do realizacji projektu.

Chce go zrealizować rząd PiS. Jego urzędnicy zapewniają, że dzięki inwestycjom przewidzianym w specustawie rozwinie się potencjał polskich portów oraz firm transportowo-logistycznych, turystycznychi prowadzących żeglugę pasażerską. Organizacje turystyczne mają jednak sporo wątpliwości. Uwagi zgłaszają też ministerstwa. Resort finansów

(MF) przewiduje, że ustawę w obecnym kształcie ze względów podatkowych może zakwestionować Bruksela. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa boi się, że projekty wodne zablokują inwestycje drogowe i kolejowe. Resort zdrowia uważa natomiast, że stracą pobliskie uzdrowiska. Podobną obawę wyraża MF. © Ⓟ

Specustawa i tak trafi do niszczarki

Ciężkie działa przeciwko specustawie wytacza Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB). Uważa, że nie ma sensu jej tworzyć, i twierdzi, że prowadzi zaawansowane prace nad kodeksem urbanistyczno-budowlanym, który kompleksowo ureguluje wszystkie przepisy związane z ważnymi, publicznymi inwestycjami. „Kodeks przewiduje uchylenie wszystkich specustaw” — informuje Kazimierz Smoliński, wiceminister infrastruktury i budownictwa. Jego zdaniem, dalsze prace nad specustawą są więc bezzasadne. Warto jednak przypomnieć, że rządowi urzędnicy od kilku lat próbują bezskutecznie stworzyć kompleksowy dokument regulujący realizację tzw. inwestycji celu publicznego. Trudno więc prognozować, czy obecnie rzeczywiście uda się go przeforsować w parlamencie, czy też nadal większość dużych projektów w Polsce będzie realizowana na podstawie specjalnych przepisów. Resort infrastruktury, choć sugeruje wyrzucenie do kosza całej ustawy, ma też wiele uwag szczegółowych. Dotyczą m.in. ich wpływu na projekty drogowe i kolejowe. MIB negatywnie ocenia przepis, zgodnie z którym do czasu wydania decyzji dotyczących budowy infrastruktury dostępowej dla dwóch państwowych projektów nie będą wydawane zezwolenia na inne inwestycje budowlane, które mają być realizowane w tych obszarach. Resort obawia się, że wstrzyma to przygotowania i realizację zachodniej obwodnicy Szczecina oraz budowę połączenia komunikacyjnego między wyspami Wolin i Uznam. Kazimierz Smoliński uważa, że inwestycje te mogą być realizowane równolegle.

Środowisko morskie bez VAT

Ministerstwo Finansów kwestionuje w projekcie specustawy przepis, zgodnie z którym „budowa, przebudowa, remont, modernizacja bądź inne roboty realizowane w strefie wzajemnego oddziaływania morza i lądu (…) są robotami związanymi z ochroną środowiska morskiego”. Leszek Skiba, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, przypomina, że zgodnie z ustawą o VAT dla usług związanych z ochroną środowiska morskiego obowiązuje stawka podatkowa 0 proc. Ma jednak wątpliwości, czy należy ją stosować także dla robót, których dotyczy specustawa. „Zaproponowany zapis (…) jest bardzo szeroki i obejmuje praktycznie wszystkie czynności realizowane w strefie wzajemnego oddziaływania morza i lądu” — zauważa Leszek Skiba. Twierdzi, że zgodnie z definicją pochodzącą ze specustawy, wszystkie zadania wykonywane na styku morza i lądu można uznać za związane z ochroną środowiska i w konsekwencji nieopodatkowane. Jego zdaniem, takie rozszerzenie podatkowych preferencji może „skutkować uruchomieniem tzw. procedury naruszeniowej przez Komisję Europejską”.

Bezpieczeństwo państwa vs zdrowie i turystyka

Organizacje środowiskowe i turystyczne nie zostawiają na projekcie specustawy suchej nitki. Kwestionują główne założenie resortu gospodarki morskiej, że przekopanie Mierzei Wiślanej poprawi bezpieczeństwo państwa. Rząd chce m.in. odblokować port w Elblągu, obecnie dostępny głównie przez Cieśninę Pilawską, kontrolowaną przez Rosjan. W przeszłości zdarzało się, że utrudniali oni dostęp do Elbląga.

Podmioty środowiskowe i turystyczne zapewniają jednak, że jednostki Marynarki Wojennej i Straży Granicznej obecnie mają dostęp do portów Zalewu Wiślanego przez Międzynarodową Drogę Wodną E70. Dziwią się też, że w regionie tak istotnym dla bezpieczeństwa państwa nie stacjonuje żadna jednostka militarna.

Ekolodzy i przedsiębiorcy turystyczni uważają, że głównym powodem połączenia Zatoki Gdańskiej z Zalewem Wiślanym jest chęć rozwijania portu i regionu elbląskiego. Ich zdaniem, wzrost przeładunków i transportu w tym obszarze nie zrekompensuje jednak strat związanych z ograniczeniem turystyki, zwłaszcza w Krynicy Morskiej, oraz skażeniami środowiska. Resort gospodarki morskiej przekonuje, że turystyka i żegluga pasażerska rozwiną się dzięki budowie kanału, jednak lokalne organizacje, władze Pomorza oraz fiskus i inne ministerstwa nie mają pewności.

Ministerstwo Finansów poprosiło nawet o uzupełnienie oceny skutków regulacji (OSR), w których „nie został wskazany ewentualny negatywny wpływ ustawy związany np. z utratą miejsc pracy na skutek pogorszenia się warunków do uzyskania dochodów z turystyki”.

Lokalne organizacje podkreślają też, że po przekopaniu Mierzei Wiślanej zamknięta będzie droga dla tzw. małego ruchu przygranicznego z Rosją. Szacują, że w ubiegłym roku w obszarze kanału Rosjanie wydali 286 mln zł, ale jednocześnie twierdzą, że w 2016 r. strona polska wstrzymała ruch rosyjski, co już boleśnie odczuwają przedsiębiorcy.

Fiskus chce także uzupełnienia OSR o prognozy dotyczące pogorszenia „warunków życiowych na skutek zanieczyszczeń, czy jak w przypadku Krynicy Morskiej — utraty dotychczasowego dostępu do wody pitnej”. Ministerstwo Zdrowia twierdzi natomiast, że ucierpią pobliskie uzdrowiska: Sopot, Frombork i Świnoujście, bo planowane inwestycje mogą mieć negatywny wpływ na złoża podziemnych wód leczniczych i torfów. W konsekwencji miejscowości te mogą stracić status uzdrowiskowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane