Podczas konwencji PiS w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół” w Krakowie Jarosław Kaczyński, prezes PiS wskazał kandydata partii na urząd premiera w przyszłych wyborach parlamentarnych. Został nim Przemysław Czarnek. W tym samym miejscu PiS ogłosił w przeszłości swoich kandydatów na prezydentów: Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.
- W tych okolicznościach, które mamy dzisiaj w Polsce, w tej sytuacji, którą uważam za trudną, musimy podjąć wyzwanie i zwyciężyć, stworzyć nowy rząd. Jestem głęboko przekonany, że takim człowiekiem w tym momencie jest pan profesor Przemysław Czarnek - powiedział Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas kongresu zwołanego w celu ogłoszenia nazwiska kandydata na premiera.
Szef PiS stwierdził, że osoba, która może wysiłek zmierzający ku temu, by wygrać wybory, musi być osobą, która jest w stanie zintegrować wszystkie działania partii.
Podkreślił, że do wyborów ugrupowanie musi iść razem, zjednoczone.
- My znów z hali „Sokoła” po prezydencie Andrzeju Dudzie, po prezydencie Karolu Nawrockim wsiadamy do tego znakomicie naoliwionego, przygotowanego polskiego pociągu szybkich prędkości, po to, żebyśmy wszyscy wygrali dla Polski. Jak słyszałem, mam być maszynistą w tym pociągu. Prezes Jarosław Kaczyński jest kierownikiem - podkreślił wiceprezes PiS, b. minister edukacji podczas swojego wystąpienia.
Miejsce w pociągu dla Morawieckiego
Przemysław Czarnek powiedział, że w takim pociągu wszyscy mają swoje miejsce. W tym kontekście wymienił m.in. b. premierów, wiceprezesów PiS Beatę Szydło czy Mateusza Morawieckiego.
Jego zdaniem, Polska obecnie znajduje się w podobnej sytuacji jak w 2015 r., gdy Kaczyński ogłosił Andrzeja Dudę jako kandydata PiS na prezydenta.
- Polska tonęła, była duszona przez rządy Platformy Obywatelskiej, nie było pieniędzy na nic. Nie było żadnej polityki prorodzinnej, żadnych inwestycji - wymieniał.
Podkreślił, że to w hali „Sokoła” „rodziła się odwaga, która doprowadziła do zwycięstwa” PiS. - Tutaj w hali „Sokoła” jest napisane: „wspólna moc zdoła nas tylko ocalić”. Wspólna moc, nasza wspólna moc, da zwycięstwo Polsce - zaznaczył Czarnek.
SAFE to opcja niemiecka
Przemysław Czarnek ocenił, że program SAFE jest „pożyczką na absurdalnych warunkach” na sprzęt, który „możemy kupić tylko w jednym miejscu w Europie”. - To jest jawna opcja niemiecka. Dlatego ambasador Republiki Federalnej Niemiec nadzorował przyjęcie ustawy o SAFE - mówił.
- Pogonić to dziadostwo - krzyczał.
- Pogonimy, ale zanim to zrobimy, to musimy zakończyć nasze prace programowe. (...) Nikt tak nie pracuje nad programem, jak Prawo i Sprawiedliwość. Tylko Prawo i Sprawiedliwość ma kompleksową odpowiedź na tę nędzę tuskową i tylko Prawo i Sprawiedliwość wie, jak to zrobić, żeby wyjść na prostą - przekonywał Przemysław Czarnek.
Jednocześnie zapewnił, że PiS nie ma „fobii niemieckiej”, ponieważ Niemcy są zarówno naszym sąsiadem jak i partnerem gospodarczym. Podkreślił jednak, że Polska chce być partnerem, a nie sługą lub niewolnikiem.
Przywołał też wizytę premiera Donalda Tuska w Stalowej Woli. - Pan Tusk pojechał do Stalowej Woli, do obecnego tu (prezydenta miasta) Lucjusza Nadbereżnego i powiedział tak: mamy SAFE, mamy wspaniały mechanizm finansowania polskiej zbrojeniówki. Zakute łby mówił do was wszystkich, do zwykłych, normalnych Polaków; jak nie będzie SAFE'u, to tu nie będzie 20 miliardów złotych w Stalowej Woli - powiedział Przemysław Czarnek.
Zaznaczył, że w walce o Polskę, PiS nogi nie odstawi, ponieważ jak to się stanie, to Polska przegra. - Więc jak jestem zakuty łeb i wy wszyscy, to mówimy do Tuska: pusty łbie, bo lepiej być zakutym niż pustym - mówił kandydat PiS na premiera.
Trzy konfederacje
Donald Tusk skomentował sobotnią decyzję PiS wyznaczającą Przemysława Czarnka na kandydata partii na premiera:
- A więc trzy Konfederacje przeciwko nam. Nie ma czego się bać, ale nie można ich lekceważyć. Jedno jest pewne: w 2027 Polskę czeka gra o wszystko - powiedział premier.
