Przemysłowa gorączka i powrót rynku pracownika

opublikowano: 01-04-2021, 20:00

Dane ze światowego przemysłu są coraz lepsze we wszystkich najważniejszych regionach. Coraz więcej jest też sygnałów wskazujących, na wysoki wzrost cen produkowanych towarów.

Można powiedzieć, że sektor przemysłowy się przegrzewa, choć nie jest to zjawisko niebezpieczne – typowe i niebezpieczne przegrzanie gospodarcze polega na nadmiernym wzroście inwestycji, a tutaj mamy po prostu napięcie między zaskakująco mocnym popytem a zaburzeniami podaży.

Jak zwykle na początku miesiąca pokazuję dwie liczby, które są dobrym podsumowaniem najnowszych trendów w przemyśle: eksport Korei, który jest mocno skorelowany z globalną koniunkturą, oraz polski indeks PMI, który daje pewien wgląd w lokalne trendy produkcyjne.

Eksport Korei Południowej wzrósł w marcu aż o 16,6 proc. rok do roku, po wzroście o 9,5 proc. w lutym. Dane były dużo lepsze od oczekiwań. Wbrew pozorom nie jest to jednak efekt niskiej bazy z zeszłego roku – jeszcze w marcu 2020 koreański eksport był całkiem solidny, pandemiczne załamanie przyszło dopiero później (dlatego dynamiki roczne na wiosnę będą zapewne 30-40 procentowe).

Co ciekawe, największy wzrost zanotował eksport do Europy – aż o 36,6 proc. rok do roku. Eksport do Chin zwiększył się o 26 proc., a do USA o 9,2 proc. Popyt z Europy jest dość zaskakujący, biorąc pod uwagę, że jest to region najmocniej obłożony różnymi restrykcjami. W tym przypadku efekty bazy grają większą rolę niż w ogólnej sprzedaży zagranicznej Korei, ale nawet po uwzględnieniu tego czynnika dane są bardzo pozytywne.

Polski PMI dla przetwórstwa przemysłowego wzrósł w marcu do 54,3 pkt, wobec 53,4 pkt miesiąc wcześniej. Była to najwyższa wartość od stycznia 2018 r. Indeks powstaje na podstawie ankiet wśród menedżerów dotyczących zamówień firm produkcyjnych i pokazuje, jak przeciętnie oceniają oni koniunkturę przez pryzmat zamówień, produkcji, cen i dostaw.

Najważniejsze są trzy wnioski z marcowej edycji badania. Po pierwsze, wciąż mocno rosną zamówienia, szczególnie eksportowe i z Niemiec. W ten sposób do Polski dociera amerykański i chiński popyt finalny – na towary konsumpcyjne i inwestycyjne.

Po drugie, problemy z czasem dostaw komponentów są największe w historii badania, czyli od 1998 r. Zaczyna to być już czynnik ograniczający dynamikę produkcji.

Po trzecie, firmom zaczyna brakować pracowników. Zwiększają zatrudnienie, ale raportują ograniczone możliwości. Tym samym do sektora przemysłowego wrócił już rynek pracownika.

Bardzo dobre wieści napływają też z innych regionów. W strefie euro firmy raportują rekordowy (w 24-letniej historii badania PMI) wzrost zamówień. W USA wzrost nowego biznesu jest najszybszy od siedmiu lat, a jednocześnie ceny towarów wyjeżdżających z fabryk rosną najszybciej w historii badania.

Wiele wskazuje na to, że wkrótce te zjawiska zobaczymy w cenach towarów konsumpcyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane