Przepisy energetyczne przyblokują remont dróg

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2022-11-07 20:00

Resort klimatu zamierza ułatwić inwestycje związane z dostawą energii. Skutkiem ustawowych zmian będą utrudnienia w remoncie dróg i wzrost kosztów ich utrzymania.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie nowe przepisy budzą zastrzeżenia resortu infrastruktury, samorządów i drogowców
  • jakie skutki będzie miało ich wprowadzenie
  • jakich zmian przepisów oczekują drogowcy, a jakich energetycy
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Klienci indywidualni i korporacyjni mają coraz więcej problemów z przyłączeniem nieruchomości i obiektów budowlanych do sieci energetycznej. Firmy stawiające farmy fotowoltaiczne np. skarżą się na brak mocy przesyłowych i dystrybucyjnych, co uniemożliwia im wpięcie nowych instalacji w sieć energetyczną.

Zarządca drogi sfinansuje przeniesienie kabli czy rurociągów

Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) opracowało więc projekt ustawy, której celem jest ułatwienie realizacji inwestycji związanych z rozbudową energetycznych sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Na stronie Rządowego Centrum Legislacji zostały właśnie opublikowane uwagi do proponowanych przepisów. Cieszą wielu odbiorców energii, bo zwiększą dostępność sieci energetycznej. Krytycznie do projektu odniosło się natomiast Ministerstwo Infrastruktury oraz samorządowcy i przedstawiciele branży drogowej. Projekt ułatwiający inwestycje energetyczne przewiduje zmiany w ustawie o drogach publicznych, które utrudnią ich remont. Wątpliwości budzi zwłaszcza przepis mówiący o tym, że „jeżeli budowa, przebudowa lub remont drogi wymaga przełożenia urządzenia lub obiektu (…), koszt tego przełożenia ponosi zarządca drogi”. Rafał Weber, wiceminister infrastruktury, zwraca uwagę, że takimi urządzeniami mogą być nie tylko sieci energetyczne, ale także gazowe czy wodno-kanalizacyjne. Dotychczas za związane z nimi inwestycje odpowiadali gestorzy, czyli firmy energetyczne, gazownicze i wodno-kanalizacyjne. Resort klimatu uznał jednak, że obowiązujące regulacje stanowią nieuzasadnione obciążenie dla właścicieli linii. Zgodnie z zaproponowanymi przez resort przepisami obowiązek finansowania prac związanych z przełożeniem sieci energetycznej, gazowej czy wodno-kanalizacyjnej w razie remontu drogi spadnie na jej zarządcę.

Rozbieżne interesy:
Rozbieżne interesy:
Zarządcy dróg obawiają się zmiany przepisów dotyczących finansowania urządzeń obcych w pasach drogowych. Energetycy liczą na dalszą liberalizację, proponując np. zwolnienie ich z opłat za dostęp do gruntów skarbu państwa pokrytych wodami lub na których jest droga czy linia kolejowa i przebiega linia energetyczna.
Adobe Stock

Remontowanie dróg będzie droższe

„Zaproponowane zmiany spowodują zwiększenie kosztów ponoszonych przez zarządców dróg, w tym zarządców dróg samorządowych w ramach realizacji inwestycji drogowych, tj. rozbudowy, przebudowy lub remontu drogi” — twierdzi Rafał Weber.

— Zgadzam się z opinią ministra Webera. Zarządcy dróg będą musieli nie tylko ponieść dodatkowe koszty w inwestycji remontowej, ale także wziąć na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo funkcjonowania infrastruktury energetycznej, gazowej czy wodno-ściekowej, a przecież nie mają w tej kwestii żadnych uprawnień ani doświadczenia — mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Zdaniem Rafała Webera nowe przepisy przyczynią się do nadmiernego obciążenia samorządów. „Wszelkie zmiany obowiązujących przepisów, prowadzące do jeszcze większego uszczuplenia zasobów finansowych jednostek samorządu terytorialnego, wymagają szczegółowej analizy stopnia ingerencji prawodawcy w treść konstytucyjnej zasady samodzielności jednostek samorządowych, które być może będą zmuszone do wprowadzania zmian w swoich planach inwestycyjnych właśnie z uwagi na konieczność uwzględnienia dodatkowych kosztów przekładania urządzeń obcych w trakcie realizacji inwestycji drogowych” — czytamy w opinii podpisanej przez wiceministra infrastruktury.

Michał Pierończyk, prezydent Rudy Śląskiej, podkreśla, że obecne programy dotacji na inwestycje drogowe nie przewidują finansowania prac związanych z przekładaniem czy przebudową urządzeń obcych. Zarządcy dróg będą musieli pokrywać ich koszt z własnych źródeł. Jego zdaniem liberalizacja przepisów zachęci gestorów urządzeń obcych do lokowania ich w pasie drogowym. Apeluje więc o zwiększenie uprawnień zarządców dróg do zarządzania także urządzeniami obcymi. Podkreśla, że ulegają one awarii, a w tracie naprawy często dochodzi do uszkodzenia dróg, co podnosi koszty ich utrzymania. Zarządcy dróg muszą więc liczyć się nie tylko z wyższymi kosztami podczas remontów, ale także z droższym ich utrzymaniem.