Przerabiają odpady na bezpieczeństwo

Partnerem publikacji jest Van Berde
opublikowano: 18-12-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Dron filmuje zielony las, w którym oko kamery dostrzega porzucone stare opony. Czyjaś ręka przenosi je na stertę, z której trafiają do rozdrabniacza, a następnie zmieniają się w czarną, plastyczną masę. Kolejne tajemnicze maszyny robią z niej dobrze znane kształty: progi zwalniające, separatory parkingowe, podstawy do znaków tymczasowych.

Taki film nieprzypadkowo otwiera stronę internetową firmy Van Berde, która od 2005 r. wytwarza z materiałów przeznaczonych do recyklingu gotowe produkty do zabezpieczania robót drogowych i poprawy bezpieczeństwa na drogach.

– Na początku nie wiązaliśmy naszej działalności z ochroną środowiska. Ideą było zaopatrywanie europejskich firm w elementy bezpieczeństwa drogowego. Ale w pewnym momencie dotarło do nas, że w jakimś zakresie oczyszczamy Polskę z odpadów. Codziennie w naszych fabrykach przerabiamy 35 ton tworzyw sztucznych i gumy. Gdyby nie to, przez 100 lat rozkładałyby się w ziemi – mówi Jarosław Zubiel, współwłaściciel Van Berde.

LIDER PRODUKCJI I SPRZEDAŻY: Dzięki własnym pomysłom, a także podpatrywaniu zachodnich konkurentów Jarosław Zubiel oraz Jarosław Pogoda od 17 lat rozwijają firmę Van Berde, która dostarcza produkty zapewniające bezpieczeństwo drogowe na całym świecie.
LIDER PRODUKCJI I SPRZEDAŻY: Dzięki własnym pomysłom, a także podpatrywaniu zachodnich konkurentów Jarosław Zubiel oraz Jarosław Pogoda od 17 lat rozwijają firmę Van Berde, która dostarcza produkty zapewniające bezpieczeństwo drogowe na całym świecie.

Podstawy, pachołki i lustra

Jest rok 2005. Dwóch Jarosławów – Zubiel i Pogoda – powołuje do życia spółkę, która prowadzi działalność w zakresie wytwarzania podstaw pod znaki drogowe. Zakład produkcyjny i główny magazyn stawiają w podkarpackiej gminie Tuszów Narodowy niedaleko Mielca. W pobliżu przecinają się główne korytarze transportowe, co ma ogromne znaczenie dla logistyki – dostarczania surowca i odbierania towarów z magazynu.

Dzięki własnym pomysłom, metodą prób i błędów oraz poprzez podpatrywanie zachodnich konkurentów, polscy biznesmeni rozwijają firmę, która obecnie dostarcza produkty zapewniające bezpieczeństwo na drogach na całym świecie. To m.in. pachołki, słupki, bariery drogowe, podstawy znaków drogowych, azyle, progi zwalniające, progi kablowe i najezdniowe elementy odblaskowe. W sumie ponad 500 pozycji.

Urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego produkowane w 80 proc. z recyklatów granulatu gumowego i PCV nie odbiegają jakością i wartością użytkową od wyrobów z pełnowartościowych tworzyw. Posiadają też niezbędne certyfikaty.

W 2010 r. powstała nowa spółka handlowa VB Traffic sp. z o.o. uzupełniająca ofertę produkcyjną Van Berde. Dzięki niej klienci mogą też kupić m.in. lustra drogowe, lampy, aktywne przejścia dla pieszych, baterie i sygnalizacje tymczasowe. Elementy elektryczne mają ogniwa fotowoltaiczne, co powoduje, że są neutralne ekologicznie.

Dobra nazwa to podstawa

Bez wyrobów Van Berde trudno sobie wyobrazić budowę dróg w Polsce, a także w Europie. Dzięki współpracy z największymi na kontynencie firmami z branży budownictwa drogowego 65 proc. sprzedaży Van Berde stanowi eksport.

W ekspansji na międzynarodowe rynki firmie pomaga dobrze dobrana nazwa.

– Wszyscy myślą, że jesteśmy firmą z zachodnim kapitałem. Ale nazwa to efekt naszej strategii – od początku zamierzaliśmy eksportować nasze wyroby, stworzyliśmy więc nazwę, która jest łatwa do wymówienia w różnych językach, a jednocześnie kojarzona z Zachodem. Wykorzystaliśmy pierwsze litery od słów "bezpieczeństwo ruchu drogowego" i dodaliśmy holenderski przedrostek Van. Obcojęzyczna nazwa otworzyła wiele możliwości i pozwoliła konkurować z bardziej rozpoznawalnymi firmami z branży – tłumaczy Jarosław Zubiel.

Sama nazwa to jednak za mało, by wygrać z o wiele większymi i dłużej obecnymi na rynku firmami, choćby z Niemiec.

– Postawiliśmy na elastyczność. Możemy produkować dużą gamę elementów BRD w krótkich seriach, z logo kontrahenta. Innym firmom nie zawsze opłaca się uruchamiać produkcję dla 1000 sztuk. A my pod tym kątem ustawiliśmy produkcję i tym zdobywamy rynek – wyjaśnia prezes Zubiel.

Jego zakład produkuje też elementy pod brandem dużych niemieckim firm drogowych.

– Takie zlecenia stanowią bardzo duży procent naszych obrotów – informuje prezes.

Van Berde nie zamierza jednak odpuszczać wielkich kontraktów od dużych klientów – w przyszłym roku uruchomi nową linię produkcyjną, która umożliwi realizację zleceń wielkoseryjnych.

– Będziemy mogli wyprodukować nawet milion podstaw drogowych rocznie. To będzie jedyna taka linia na wschód od Odry i wtedy trochę zagrozimy konkurentom z Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Włoch – zapowiada Jarosław Zubiel.

Przyszłość za Bugiem i Tatrami

Możliwości produkcyjne to jedno, ale trzeba też umieć sprzedać to, co się wyprodukowało. Van Berde w przemyślany sposób buduje własną sieć dystrybucji w Europie.

– W 2010 r. powstał oddział na Łotwie, rok później na Litwie – gdzie produkowane są elementy z tworzywa sztucznego. W 2014 r. otworzyliśmy zakład w Chorwacji, a w 2019 r. powstał kolejny w Czechach, potem w Rumunii i wreszcie niedawno w stolicy Ukrainy – Kijowie. W przyszłym roku chcemy otworzyć oddział węgierski. Docelowo zamierzamy zrobić to samo w Bułgarii i Serbii – zapowiada prezes Zubiel.

Na Zachodzie Van Berde sprzedaje swoje produkty przez dystrybutorów – ma takich w każdym kraju Europy, a także w Izraelu.

Firma dobrze sobie radzi nawet w niepewnych czasach galopującej inflacji i drożejącej energii. Tam, gdzie było można, założyła panele fotowoltaiczne i pompy ciepła, ceny gazu ma gwarantowane do końca 2023 r. Podwyżka cen prądu o 40 proc. nie przesądzi więc o ich być lub nie być.

– Wciąż będziemy konkurencyjni cenowo, choć podwyżki nie unikniemy. Zamierzamy jednak tylko raz podnieść ceny w 2023 r. – zapowiada prezes.

Marzenia? Jarosław Zubiel nie ma wątpliwości: – Chcemy być numerem jeden w Europie Wschodniej jako dostawca elementów zabezpieczających roboty drogowe – mówi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane