Przez cały dzień na rynku przewagę miała podaż. Nastroje popsuł Donald Trump zapowiadając podwyższenie ceł dla Kanady, Meksyku i Chin. Popsuł tym samym dobre nastroje panujące dzień wcześniej po wiadomości o wyborze przez prezydenta-elekta Scotta Bessenta na sekretarza skarbu USA. Powrót obaw wyższych barier celnych wywoła spadek notowań spółek motoryzacyjnych. Rentowność obligacji państw strefy euro rosła w poniedziałek, idąc w ślad cen długu USA. Umocnienie dolara osłabiało wyceny spółek surowcowych i materiałowych. W drugiej połowie sesji rentowności obligacji państw eurolandu zaczęły jednak zmniejszać się. Stało się to po tym jak wskaźnik długoterminowych oczekiwań inflacyjnych, swap 5Y5Y, pokazujący, jakiej inflacji za pięć lat rynek będzie oczekiwał w 2029 roku, spadł we wtorek do 2 proc., czyli celu inflacyjnego EBC, po raz pierwszy od lipca 2022 roku. Przyczyniło się to do odrobienia przez rynek akcji części strat w końcówce sesji.
Podaż przeważała w 16 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej taniały spółki surowcowe (-1,9 proc.), motoryzacyjne (-1,7 proc.) i branży budowlanej (-1,2 proc.). Przed spadkiem obroniły się segmenty spółek dóbr osobistych i gospodarstwa domowego (0,3 proc.), medialnych (0,2 proc.) i telekomunikacyjnych (0,02 proc.).
W Paryżu CAC40 spadł o 0,9 proc. Taniały akcje 35 z 40 spółek z indeksu. Największą zniżkę kursu notował koncern motoryzacyjny Stellantis (-4,8 proc.).
We Frankfurcie DAX stracił 0,6 proc. Spadły ceny akcji 31 z 40 niemieckich blue chipów. Wśród najmocniej przecenionych spółek najliczniejsze były spółki motoryzacyjne: Daimler Truck Holding (-6,0 proc.), Volkswagen (-2,4 proc.) i Porsche Automobil Holding (-2,0 proc.).
W Londynie FTSE100 spadł o 0,4 proc. Najmocniej taniały akcje spółek finansowych Beazley (-3,6 proc.) i Intermediate Capital Group (-3,5 proc.) oraz giganta surowcowego Glencore (-2,8 proc.).
