Przerwy w tej branży się zdarzają

KZ
opublikowano: 14-02-2007, 00:00

Inwestorzy instytucjonalni spokojnie podeszli do awarii na GPW. Podkreślali, że trzeba być przygotowanym na awarie.

Inwestorzy instytucjonalni spokojnie podeszli do awarii na GPW. Podkreślali, że trzeba być przygotowanym na awarie.

Łukasz Kwiecień

Pioneer Pekao Investment Management SA

Awarie łączy telekomunikacyjnych czy nawet całych systemów informatycznych zdarzają się na całym świecie i w całej, szeroko rozumianej branży finansowej. Wystarczy przypomnieć choćby nie tak dawną przecież awarię systemu transakcyjnego i zawieszenie notowań na giełdzie w Tokio, czy wcale nie tak rzadkie zakłócenia łączności utrudniające korzystanie z kart płatniczych czy bankomatów w Polsce. O tym, że czasem nawet najbardziej zaawansowane technologie mogą zaskakiwać awariami, także wynikającymi np. z niespożytej inwencji hakerów, wiedzą zresztą najlepiej użytkownicy domowych komputerów i internetu. Dla GPW i uczestników rynku ważne jest, by z takich wydarzeń wyciągać wnioski.

Sebastian Buczek

prezes ING TFI

Ta przerwa nie miała istotnego wpływu na działalność naszego funduszu.

Adrzej Okręglicki

kierownik zespołu realizacji zleceń PZU Asset Management

Jeśli chodzi o samą przerwę,

to muszę przyznać, że budzi niepokój. Szczególnie, że jest to chyba najdłuższa awaria w ostatnich latach. Dodatkowo giełda nie podała jasnego powodu zawieszenia notowań.

Z drugiej jednak strony ta sytuacja pokazała, że taka przerwa w ciągu dnia notowań może być wskazana. W ten sposób zorganizowany jest handel na przykład w Turcji. Tamtejszy parkiet jest zamknięty w ciągu dnia na godzinę. W ten sposób skraca się tak zwany martwy okres notowań, który zazwyczaj przypada na środek dnia. Jednocześnie zdecydowanie dynamiczniej przebiega zawieranie transakcji w pozostałym czasie.

U nas, co może martwić, tendencja jest raczej odwrotna. GPW mówi o wydłużeniu czasu otwarcia giełdy.

Od strony kosztów dla inwestora wczorajsza awaria nie miała znaczącego wpływu. Jednak to raczej szczęście, że w czasie przerwy nie było żadnego ważnego komunikatu ze spółek. W przeciwnym razie gracze mogliby ponieść straty ze względu na brak możli- wości reakcji na istotną informację.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane