Firmy przemysłowe strefy euro – główni partnerzy handlowi polskich eksporterów – zaczynają wychodzić z odrętwienia. W listopadzie 2009 r. ich nowe zamówienia były tylko o 1,5 proc. niższe niż przed rokiem – podał Eurostat. To najlepszy wynik od września 2008 r. Jeszcze w październiku nowe zamówienia spadały w tempie ponad 14 proc. rocznie.
Poprawa wyników to częściowo efekt statystyczny. Rok temu zamówienia się załamały, dlatego porównujemy się z niską bazą. Ale ekonomiści przyznają, że w danych widać też sygnały świadczące o tym, że koniunktura naprawdę się poprawia. Przed publikacją danych analitycy szacowali listopadowy spadek na ponad 7 proc.
W najlepszej sytuacji są polscy eksporterzy sprzedający na rynku czeskim. Tam nowe zamówienia w listopadzie były już o 7,9 proc. wyższe niż przed rokiem. Pewną poprawę powinny też czuć firmy eksportujące do Holandii, gdzie zamówienia wzrosły o 3,3 proc. W krajach, gdzie trafia najwięcej polskich produktów – Niemczech, Francji i Włoszech – wzrostów zamówień jeszcze się nie doczekaliśmy, ale przynajmniej zakończył się czas głębokich spadków. W Niemczech zamówienia obniżyły się o 1,5 proc., we Francji o 2,8 proc., a we Włoszech są na poziomie sprzed roku.
Jak ostatnie badania komentują analitycy? Jak ożywienie
zachodnich gospodarek przełoży się na dynamikę polskiego PKB? O tym czytaj w
dzisiejszym „PB”