Wczorajszy przetarg bonów skarbowych zakończył się zgodnie z przewidywaniami. Popyt ze strony inwestorów ponad dwukrotnie przewyższył ofertę resortu. Ceny papierów nieznacznie poszły w górę, co bezpośrednio przełożyło się na ich rentowności.
Średnia rentowność 13-tygodniowych bonów spadła z 10,163 proc. do 9,911 proc. w porównaniu z poprzednią aukcją. W przypadku bonów rocznych był to spadek z 9,670 do 9,579 proc.
Aukcja była kolejnym typowym sprawdzianem przed spotkaniem Rady Polityki Pieniężnej, które zaplanowano na 29-30 stycznia. Jest prawie pewne, że dojdzie do kolejnej obniżki stóp procentowych. Pozostaje jednak pytanie o skalę redukcji. Analizując wyniki ostatnich przetargów, można dojść do wniosku, że inwestorzy dyskontują ewentualną obniżkę stóp na poziomie co najmniej 200 pkt bazowych. Wydaje się jednak, że ta skala oczekiwań jest zbyt optymistyczna, i ewentualne cięcie będzie mniejsze.
Rynkowi gracze będą mieli szansę jeszcze raz zagrać pod obniżkę stóp procentowych na kolejnym przetargu w poniedziałek. MF zdecydowało się jednak na zmianę oferty. Bony 13-tygodniowe zastąpią papiery 26-tygodniowe. Dla inwestorów jest to dobra wiadomość, choć podaż wyniesie tylko 100 mln zł. Na szczęście dla graczy podaż bonów 52-tygodniowych pozostanie bez zmian. Łączna oferta MF ma więc — podobnie jak wczoraj — wynieść 1,4 mld zł. W trakcie przetargu może jednak się okazać, że ceny papierów ponownie pójdą w górę i resort finansów sprzeda znacznie więcej bonów. Sytuacja taka miała już miejsce pod koniec grudnia 2001 r.