Izba informatyków i Straż Graniczna polubownie załatwiły spór w przetargu na dostawę systemu ochrony granic.
Straż Graniczna (SG) dokona korekt w przetargu na dostawę systemu elektronicznego wspomagania nadzoru granicy (SEWNG) zgodnie z sugestiami Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji (PIIT). Izba oprotestowała przetarg, a po odrzuceniu protestu odwołała się do Urzędu Zamówień Publicznych (UZP). Decyzja SG spowodowała, że je wycofała. Dzięki takiemu rozwojowi sprawy w przetargu może nie dojdzie do dalszych opóźnień.
„Życząc wyboru najlepszego oferenta PIIT wyraża satysfakcję i nadzieję, że obecnie prowadzenie tego przetargu będzie się odbywać w pełnej zgodzie z zapisami prawa zamówień publicznych i w sposób nie naruszający poczucia sprawiedliwości” — poinformowała PIIT.
Pod lupą Unii
Przetarg jest niezwykle ważny dla Polski — SEWNG ma chronić granice zewnętrzne Unii. Z jej funduszy jest finansowany projekt. Wartość prac jest szacowana na ponad 200 mln zł, a w przetargu wystartują największe polskie firmy IT.
Projekt był przygotowywany przez ponad rok. Jesienią 2004 r. ruszył pierwszy przetarg i okazało się, że SG… pomyliła procedury: zamiast na dostawy ogłosiła przetarg na roboty budowlane. Błąd proceduralny zauważyła PIIT i oprotestowała postępowanie. SG tłumaczyła, że błąd wynikał z charakteru projektu. Zapewniano, że więcej się nie powtórzy.
Powtórka z PIIT
Drugi przetarg ruszył w końcu stycznia 2005 r. I ponownie oprotestowała go PIIT, zarzucając uchybienia proceduralne i złe kryteria oceny ofert. SG stwierdziła, że wszystko jest w porządku i odrzuciła protest. Odwołanie w UZP mogło jednak spowodować kolejne przesunięcie prac. Po polubownym rozstrzygnięciu PIIT obiecuje, że będzie pilnowała postępowania.
„Izba będzie z uwagą obserwować ten przetarg w przekonaniu, że jego rozstrzygnięcie oraz realizacja będą wspólnym sukcesem Komendy Straży Granicznej i polskiego rynku informatycznego” — podała PIIT.