9 tys. przetargów ogłoszono w pierwszych kilkunastu dniach kwietnia w „Biuletynie zamówień publicznych” — wynika z danych Urzędu Zamówień Publicznych. W tym samym okresie ubiegłego roku było ich zaledwie 5,45 tys. Ogłoszenia w „Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej” to odpowiednio 1,28 tys. i 1,02 tys. przetargów. Nieoficjalnie zamawiający przyznają, że wzrost jest efektem planowanych zmian w prawie zamówień publicznych. Ustawę, która powinna obowiązywać od 18 kwietnia, przyjmie wkrótce parlament. Publiczni inwestorzy boją się, że nauczenie się jej stosowania w praktyce zajmie kilka miesięcy, więc ogłaszają przetargi na zapas, na starych zasadach. Najwięcej obaw — zarówno wśród inwestorów, jak i zamawiających — budzi konieczność oceniania ofert na podstawie pełnego cyklu życia produktu oraz stosowaniekryteriów jakościowych (cenowe nie będzie przekraczać 60 proc.). Rafał Bałdys, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, uważa nawet, że konieczne będzie stosowanie tzw. systemu dwóch kopert. Pierwszej z walorami jakościowymi, drugiej z ceną. Zamawiający najpierw mieliby ocenić i wybrać oferty najlepsze jakościowo, a w drugim etapie wyłonić spośród nich zwycięzcę cenowego.
10,2 tys. Tyle przetargów publicznych ogłoszono w Polsce w pierwszych kilkunastu dniach kwietnia 2016 r...
6,5 tys. …a tyle w tym samym okresie 2015 r.