"Przetrwanie Grecji zależy od Włoch i Hiszpanii"

KŁ, cnbc.com
opublikowano: 2012-08-31 19:48

Grecja stara się ruszyć z koniecznymi reformami gospodarczymi w zamian za pomoc finansową, jednak może się zapatrzyć na większe kraje takie jak Włochy i Hiszpania i uznać ten wysiłek za próżny, przekonuje Mohammed El-Erian, prezes Pimco, największego na świecie funduszu obligacji.

Grecja przyjęła pomoc w formie wykupu zadłużenia i nawet renegocjowała warunki z prywatnymi wierzycielami. Dziś kraj pracuje nad wprowadzeniem środków oszczędnościowych zgodnie z umową z Europejskim Bankiem Centralnym, Komisją Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym.

Grecja ciągle zmaga się z nadmiernym zadłużeniem, za niskim wzrostem gospodarczym i brakiem wiary, że krajowi politycy zmodernizują gospodarkę i znów ją ożywią.

Jednak przyszłość Grecji nie zależy tylko od niej samej.

- Nie chodzi tylko o wyzwania wewnętrzne. Członkostwo Grecji w strefie euro zależy również od rozwoju sytuacji we Włoszech i w Hiszpanii – dwóch państw, które mają znaczny wpływ na to jak będzie wyglądać restart Grecji, gdy w końcu do niego dojdzie. Jeśli sytuacja we Włoszech i Hiszpanii będzie się pogarszać, Grecja będzie musiała się liczyć z jeszcze mniejszym współczuciem ze strony Trojki, i na pewno z mniejszymi pieniędzmi – powiedział El-Erian.

Mohamed El-Erian, fot. Bloomberg
Mohamed El-Erian, fot. Bloomberg
None
None