Sprawa dotyczy materiału nadanego przez ABC News o „chudej, drobno teksturowanej wołowinie”, określanej potocznie jako „pink slime” (różowy szlam). Według BPI, program zrujnował reputację spółki, a „kampania dezinformacji” prowadzona przez ABC spowodowaał spadek przychodów przetwórcy mięsa o 80 proc. Firma twierdzi, że spadek popytu zmusił ją do zamknięcia trzech zakładów produkcyjnych.

Należąca do koncernu Walt Disney telewizja ABC News przekonuje, że jej dziennikarze nie mieli na celu zaszkodzenie spółce.
- Wierzymy, że ludzie powinni wiedzieć co jest w pożywieniu, które jedzą i jesteśmy przekonani, że kiedy wszystkie fakty zostaną przedstawione w sądzie przedstawienie sprawy przez ABC zostanie uznane za w pełni uzasadnione – powiedział Kevin Baine.
Proces, który toczy się w niewielkiej miejscowości Elk Point w Dakocie Południowej, niedaleko głównej siedziby BPI, ma potrwać około osiem tygodni.
„Różowy szlam” od lat ma złą prasę w USA. Choć niegdyś władze i organizacje producentów spożywczych zapewniali, że to jedynie mielone okrawki mięsa wołowego odkażone związkami azotu, to wiele sieci sklepów i restauracji fast food wycofały się ze sprzedaży żywności z dodatkiem „różowego szlamu”. Wartość tego produktu aktywnie w swoich programach telewizyjnych pokazywanych w USA kwestionował brytyjski kucharz-celebryta, Jamie Olivier. W Unii Europejskiej "pink slime" jest zakazany jako produkt do spożycia przez ludzi.