Na otwarciu S&P500 i Nasdaq osiągnęły rekordową wartość. Od razu pojawiła się jednak podaż, która pchnęła indeksy w dół. Po około 90 minutach handlu Dow Jones rósł o ok. 0,1 proc., S&P500 szedł w górę o 0,4 proc., a Nasdaq zyskiwał 0,8 proc. Rozczarowaniem okazały się piątkowe dane z rynku pracy. Wbrew oczekiwaniom, po raz pierwszy od ośmiu miesięcy gospodarka traciła miejsca pracy, a nie tworzyła. Rynek uznał, że słabe dane makro zwiększają szansę na kolejne działania wspierające nowej administracji.

Popyt przeważa w 6 z 11 głównych segmentach S&P500. Największym cieszą się spółki nieruchomości (1,2 proc.) i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (1,4 proc.). Największą podaż widać w segmentach finansowym (-0,5 proc.) i usług telekomunikacyjnych (-0,7 proc.), gdzie najmocniej tanieją telekomy (-2,0 proc.).
Wśród technologicznych blue chipów 11 sesję z rzędu i najmocniej wśród spółek o najwyższej kapitalizacji drożeje Tesla. Jej wartość rynkowa po raz pierwszy przekroczyła 800 mld USD.
Spadają rentowności obligacji USA, indeks dolara rośnie. Kurs złota spada o 3 proc. do 1857,80 USD. Ropa drożeje o 1,1 proc. do 51,39 USD.