Przewoźnicy czekają na pomoc i autostrady

Marcin Bołtryk
08-11-2007, 00:00

Czego znowu chcą ci transportowcy? Tego rodzaju pytanie wydaje się pojawiać w oczach kolejnych ministrów. Odpowiedź jest prosta — cały czas tego samego.

Na dwa tygodnie przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi rozesłaliśmy pytania do sztabów wyborczych. Chcielismy się dowiedzieć, jakie politycy mają pomysły polepszenia warunków funkcjonowania branży transportowej. Odpowiedzi mocno nas zaskoczyły, ponieważ z niewielkimi wyjątkami ich… nie było.

Nieliczni zorientowani

Składanie obietnic może być męczące. Z pewnością zmęczenie kampanią wyborczą spowodowało, że sztaby nie znalazły czasu na udzielenie odpowiedzi na kilka pytań. Jedynie Lewica i Demokraci oraz Polskie Stronnictwo Ludowe stanęli na wysokości zadania.

Nie ulega wątpliwości, że piętą achillesową polskiej gospodarki jest słaby stan dróg. Lewica i Demokraci zapewnia, że przyspieszy budowę autostrad, po karygodnych opóźnieniach i zaniedbaniach ostatnich rządów. W swej odpowiedzi działacze LiD napisali nam, że „ich brak z góry eliminuje Polskę jako miejsce wielu potencjalnych inwestycji. Przerzucenie całości finansowania autostrad na środki publiczne, co zapowiedział rząd PiS, nawet zakładając wykorzystanie dotacji unijnych, stanowiłoby bardzo poważne obciążenie budżetu i, jak było do przewidzenia, okazało się wąskim gardłem. Inne media transportu: koleje, szlaki wodne, transport lotniczy też są w złym stanie i wymagają znaczącego wsparcia ze środków publicznych. Ograniczenia finansowe budowy infrastruktury, czy to dróg, autostrad, czy kolei, są dzisiaj mniejsze nie tylko ze względu na dostęp do środków unijnych, ale także ze względu na lepszą sytuację budżetową państwa. Niemniej wykorzystamy szeroko partnerstwo publiczno-prywatne dla uzyskania funduszy na rozwój infrastruktury, szczególnie autostrad i lotnisk. Każda budowa dróg wymusza konieczność podejmowania decyzji” — czytamy w odpowiedzi LiD.

Co trzeba zatem zrobić zdaniem przedstawicieli tej partii? Po pierwsze po prostu podejmować decyzje. Po wtóre trzeba usprawnić proces inwestycyjny. Przez ponad dwa lata nie uchwalono nowego prawa o zagospodarowaniu przestrzennym. Po trzecie nie wolno zapominać, że dla powstania w szybkim czasie nowoczesnej infrastruktury konieczny jest sprawny system zarządzania, modyfikacja istniejących przepisów oraz kompetentni i odpowiedzialni urzędnicy.

LiD, według deklaracji, które do nas dotarły, zamierzał zapewnić wprowadzenie w życie tych trzech czynników.

A PSL? Stronnictwo odpowiada krótko: Zlikwidujemy bariery w rozwoju transportu drogowego.

Czego branża chce?

Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD) w Polsce stale dopomina się o zlikwidowanie barier i ograniczeń negatywnie oddziaływających na możliwości rozwojowe branży transportu drogowego. W Związku z tym opracowało dokument — bariery rozwoju transportu drogowego. Co się w nim znajduje?

• Po pierwsze infrastruktura drogowa, czyli konieczność poprawy stanu polskich dróg, podwyższenie dopuszczalnych nacisków osi czy umożliwienie dojazdu ciężkich pojazdów do miejsc za i rozładunku (po drogach niższych klas). Dokument wspomina również konieczność wybudowania obwodnic miast.

• Po drugie zmniejszenie nadmiernego fiskalizmu w stosunku do branży.

— Transport drogowy obciążony jest znacznie większą liczbą opłat i podatków niż inne dziedziny gospodarki. Oczekujemy ich zmniejszenia — mówi Jan Buczek, prezes ZMPD.

• Po trzecie gwałtowny wzrost cen paliwa w Polsce, odczuwalny po wejściu Polski do UE, który w sposób bardzo istotny wpływa na wysokość kosztów przewozów. Branża oczekuje, wzorem wielu innych krajów, zwrotu części lub całości podatku akcyzowego przewoźnikom wykonującym przewozy międzynarodowe.

• Po czwarte mocno odczuwalny w ostatnich latach brak zezwoleń drogowych na wykonywanie międzynarodowych przewozów, szczególnie do Rosji i Białorusi.

— Zezwolenia takie są wymieniane na zasadzie wzajemności, niezbędna jest zatem bardzo przemyślana polityka współpracy z ministerstwami transportu tych krajów, w celu uzyskania zadowalającej liczby zezwoleń dla polskich przewoźników drogowych — dodaje Jan Buczek.

• Po piąte utrudnieniem jest także wysokość kursu złotego, bowiem usługi transportu międzynarodowego są eksportem usług i w zdecydowanej większości są wyceniane w euro, natomiast znaczną część kosztów przewoźnicy ponoszą w złotych.

— Należy jeszcze wspomnieć o masowym odpływie kierowców i często spotykanej rozmaitej interpretacji tych samych przepisów prawa przez różne instytucje i różnych urzędników — dodaje Jan Buczek

Kolejne podejście

Problemy branży transportowej nie powinny być obce kolejnym rządom z kilku powodów. Branża ta jest drugim największym, po budownictwie, twórcą produktu krajowego brutto. Jest też jednym z największych pracodawców. Wpływy z płaconych przez przewoźników podatków to zauważalna część budżetu. Warto też wspomnieć, że każda zmiana funkcjonowania branży transportowej natychmiast znajduje odbicie w cenach produktów — nie od rzeczy transport nazywany jest barometrem gospodarki. Wreszcie lista oczekiwań transportowców powinna być znana, ponieważ zrzeszenia, stowarzyszenia i inne organizacje branżowe z maniackim uporem publikują je, gdzie tylko się da.

— Pełny wykaz barier dla transportu przekazaliśmy na posiedzeniu Komisji Infrastruktury Sejmu RP, które odbyło się z inicjatywy ZMPD 23 maja 2006 r. Wykorzystano go jako podstawę do opracowania przez Ministerstwo Transportu „Informacji na temat barier rozwoju sektora transportu drogowego”. Miała ona być podstawą działania rządu w kierunku poprawy warunków funkcjonowania transportu drogowego. Dziś możemy tę listę powtórzyć, bowiem tylko nieliczne z wykazanych przez nas zagadnień zostały zmienione zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Nadal oczekujemy rozwiązania znaczącej większości zagadnień — dodaje Jan Buczek.

Poważnym kandydatem na stanowisko ministra odpowiedzialnego za transport jest wywodzący się z PSL Janusz Piechociński. Branża się cieszy. Bowiem Piechociński, dyrektor w wyspecjalizowanym w kwestiach transportowych i komunikacyjnych Zespole Doradców Gospodarczych TOR ma pojęcie o problemach, a jego sztab obiecał likwidację najbardziej palących problemów. Pozostaje czekać. l

Sonda

Branża czeka na działania

Krzysztof Zdziarski,

prezes Pekaes

Nowemu ministrowi już teraz życzę wszelkich sukcesów, mierzonych kilometrami nowych autostrad, ilością bezpiecznych, nowoczesnych parkingów, jakością prawa, racjonalnością polityki podatkowej i tych wszystkich nowoczesnych rozwiązań, które mogą mieć wpływ na naszą konkurencyjność w Europie!

Firmom z naszej branży, jak całej gospodarce, sprzyja dobre prawo, nowoczesne programy edukacyjne, stabilna polityka, dzięki której możemy inwestować i zdobywać inne rynki. Z dobrym ministrem możemy tylko zyskać.

Rafał Nawłoka,

prezes DPD Polska

Od wielu lat największe oczekiwania są zawsze związane z tym samym. Infrastruktura drogowa. Trochę w tym kierunku już zrobiono, ale nie jest to taki postęp, który poprawiłby przepustowość i szybkość przejazdu z jednej części Polski na drugą. Władze powinny mieć świadomość, jak bardzo to przeszkadza i wydłuża łańcuchy zaopatrzenia, zwiększa koszty działania nie tylko firm logistycznych, ale też finalnych odbiorców. Kolejnym problemem jest przewidywalność prawa. Chcemy z wyprzedzeniem dowiadywać się o różnych zmianach, głównie dotyczących przepisów regulujących ruch na drogach. To samo tyczy się przepisów prawa pracy i prawa podatkowego.

Stanisław Lukowicz,

dyrektor generalny Kuehne+Nagel Polska

Czekamy na nie tylko szybsze, ale także owocniejsze budowanie szlaków komunikacyjnych. Chcemy wiedzieć, czy są już jakieś szczegółowe plany i ustalenia w tej sprawie. Oczekujemy eliminacji pola dowolnych interpretacji przepisów przez urzędników skarbowych. Chcemy obniżania obciążeń fiskalnych — przedsiębiorstwo powinno mieć wpływ na zmniejszanie kosztów pracy, co stworzy warunki dla zwiększania zatrudnienia. Polskie przedsiębiorstwa muszą poradzić sobie z odpływem pracowników do innych krajów UE, polityka rządu powinna zatem dążyć w kierunku uelastycznienia rynku pracy, zmniejszania kosztów pracy, ułatwień w zatrudnianiu pracowników spoza EU. Czy jakieś działania w tym kierunku będą podjęte?

Marcin Bołtryk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Przewoźnicy czekają na pomoc i autostrady