Kilka dni temu Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego (OZPTD) wystosował do Premiera Rzeczpospolitej Polskiej list otwarty. Zrzeszone w związku przedsiębiorstwa wyrażają w nim swoją opinię na temat kondycji polskiej branży transportowej.
— Jesteśmy oburzeni sposobem traktowania podmiotów gospodarczych w tym rolników oraz transportowców przez polski rząd — mówi Bolesław Milewski, przewodniczący OZPTD.
Dodaje, że petycje i pisma przedstawiające dramatyczne położenie firm transportowych wysyłane przez Związek do premiera RP już w zeszłym roku pozostały bez odpowiedzi.
— Nieprzyjęcie do dziś naszych żądań, zawartych w petycji z 16 sierpnia 2002 r. spowoduje wsparcie przez nas protestów i blokad rolniczych. Akcja protestacyjna będzie prowadzona do czasu zrealizowania wszystkich postulatów — ostrzega Bolesław Milewski.
Wśród głównych postulatów są: znowelizowanie ustawy o czasie pracy kierowców i zniwelowanie restrykcyjności kar nakładanych na przewoźników.
— Represyjne kary w stosunku do przedsiębiorców pozostają w sprzeczności z programem rządu, który deklaruje wsparcie w tworzeniu nowych miejsc pracy oraz pomoc dla małych i średnich firm — do takich właśnie należy większość firm przewozowych — mówi Bolesław Milewski.