Przez lata tic-taki już się rozmyły

Joanna Barańska
opublikowano: 2006-11-16 00:00

Jeśli producent wytwarza coś charakterystycznego, niech nie zwleka z objęciem tego czegoś ochroną. Po latach może się okazać, że swoistość się rozmyła, cała branża używa podobnych rozwiązań i już nie można ich zastrzec na wyłączność.

Ustawa o znakach towarowych, która ma zastosowanie w tej sprawie, mówi: znakiem towarowym może być każdy znak, który nadaje się do odróżniania towarów lub usług danego przedsiębiorstwa od towarów lub usług innych firm. Może nim być wyraz, rysunek, ornament, kompozycja kolorystyczna, forma plastyczna, melodia lub zestawienie tych elementów. Obecnie obowiązujące prawo własności przemysłowej traktuje sprawę podobnie. Innymi słowy, znakiem towarowym może być wszystko, co zostało zgłoszone jako znak towarowy — pod warunkiem że każdy, kto na to spojrzy i zna się na branży, powie: aha, to jest towar producenta X.

Włoska firma Ferrero produkuje m.in. cukierki Tic-Tac. Sprzedaje je w charakterystycznych płaskich pudełkach z pokrywką umocowaną wewnątrz i z klapką ułatwiającą dozowanie cukierków. Pudełko jest zastrzeżone jako znak towarowy przestrzenny we Włoszech. We Włoszech — ale w Polsce już się na zarejestrowaną markę nie nadaje.

Włoska ochrona takiej formy plastycznej sięga 1973 r. W Polsce lat 70. i 80. tic-taki były — jak większość towarów — dobrem luksusowym i pożądanym. Zmienił się ustrój, rynek się otworzył, producenci, zwani uprzednio prywaciarzami, zaczęli produkować dobra powszechnego użytku, w tym cukierki — a pudełko tic-taków cały czas nie było objęte ochroną. Ferrero obudziła się dopiero w 1998 r. W tym roku dostała ostateczną odmowę. Pudełko nie nadaje się do zastrzeżenia — orzekł Urząd Patentowy. Być może nadawało się do odróżniania towaru tej konkretnej firmy w latach 70., ale nie teraz, kiedy większość producentów drażetek pakuje je w podobne pojemniki.

Przeprowadziliśmy badania. 80 proc. badanych kojarzy, że takie pudełko należy właśnie do nas — załkało Ferrero i oddało sprawę do sądu. Sąd jednak, podobnie jak Urząd Patentowy, nie miał wątpliwości. Gdyby pudełko zgłoszono do rejestracji 15 lat wcześniej, być może mógłby to być charakterystyczny symbol przedsiębiorstwa. Zmiany gospodarcze jednak spowodowały, że na rynku pojawiło się mnóstwo podobnych opakowań. Tic-taki się rozmyły — stwierdził sędzia Andrzej Wieczorek, uzasadniając wyrok oddalający skargę. Ferrero się nie poddaje, będzie pewnie skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Sygnatura sprawy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie: VI SA/Wa 693/06