Przy mizernych obrotach WIG20 pokonał 1800 pkt.

Jakub Ozdowski
opublikowano: 2008-12-30 11:59

Po zaledwie 1,5 godzinie handlu na GPW krajowym blue chipom udało się przebić 1,8 tys. pkt. Niestety, bardzo mały niski poziom obrotów jest nie lada zagrożeniem dla utrzymania tego poziomu. Przed południem WIG20 najmocniej wspierają banki oraz TP SA.

Akcje w Europie robią, co mogą, aby w końcówce roku jak najbardziej zminimalizować straty. Do tej pory WIG20 traci w 2008 r. 47 proc. To nieco tylko gorzej niż jego główni europejscy rywale. Niemiecki DAX i brytyjski FTSE 250 są do tyłu blisko 40 proc., a CAC40 - 43 proc. Spójrzmy teraz na regionalnych konkurentów krajowych blue chipów. Zarówno węgierski BUX, jak i czeski PX50 oddały w tym roku ok. 52 proc.

Wśród krajowych blue chipów tuż po godzinie 10. najmocniej w górę szedł groszowy Bioton. Spółka biotechnologiczna rosła o ponad 5 proc. Przed południem WIG20 najmocniej wspierały dwa największe polskie banki oraz TPSA. Swoje pięć groszy dorzuca także KGHM. Państwowy PKO zyskiwał 2,4 proc. a Peako SA rósł o 2 proc. Lubiński kombinat piął się do góry o 1,9 proc. W tym samym miedź notowana w Londynie pozostawała na neutralnym poziomie. 

Na szerokim rynku tanieją wczorajsze perełki. Mirbud, poniedziałkowy debiutant który zyskał 148 proc. na swojej pierwszej historycznej sesji, dziś taniał o blisko 10 proc. Od początku wtorkowych notowań nie radził sobie Petrolinvest. Spółka z portfela Ryszarda Krauzego oddawała blisko 4 proc., po poniedziałkowym ponad 20 proc. wzroście.

O godz. 10 WIG20 zyskiwał 1,7 proc. O ponad 0,5 proc. rosły jeszcze tylko maluchy. Niestety pod kreskę zeszły średniki, które spadały o 0,1 proc.  Sporo do życzenia podobnie jak wczoraj i przed świętami pozostawia poziom obrotów. Przed godz. 12 inwestorzy nie nakręcili jeszcze nawet 200 mln zł, ale mimo to jest znacznie lepiej niż wczoraj.