Akcje w Europie robią, co mogą, aby w końcówce roku jak najbardziej zminimalizować straty. Do tej pory WIG20 traci w 2008 r. 47 proc. To nieco tylko gorzej niż jego główni europejscy rywale. Niemiecki DAX i brytyjski FTSE 250 są do tyłu blisko 40 proc., a CAC40 - 43 proc. Spójrzmy teraz na regionalnych konkurentów krajowych blue chipów. Zarówno węgierski BUX, jak i czeski PX50 oddały w tym roku ok. 52 proc.
Wśród krajowych blue chipów tuż po godzinie 10. najmocniej w górę szedł groszowy Bioton. Spółka biotechnologiczna rosła o ponad 5 proc. Przed południem WIG20 najmocniej wspierały dwa największe polskie banki oraz TPSA. Swoje pięć groszy dorzuca także KGHM. Państwowy PKO zyskiwał 2,4 proc. a Peako SA rósł o 2 proc. Lubiński kombinat piął się do góry o 1,9 proc. W tym samym miedź notowana w Londynie pozostawała na neutralnym poziomie.
Na szerokim rynku tanieją wczorajsze perełki. Mirbud, poniedziałkowy debiutant który zyskał 148 proc. na swojej pierwszej historycznej sesji, dziś taniał o blisko 10 proc. Od początku wtorkowych notowań nie radził sobie Petrolinvest. Spółka z portfela Ryszarda Krauzego oddawała blisko 4 proc., po poniedziałkowym ponad 20 proc. wzroście.
O godz. 10 WIG20 zyskiwał 1,7 proc. O ponad 0,5 proc. rosły jeszcze tylko maluchy. Niestety pod kreskę zeszły średniki, które spadały o 0,1 proc. Sporo do życzenia podobnie jak wczoraj i przed świętami pozostawia poziom obrotów. Przed godz. 12 inwestorzy nie nakręcili jeszcze nawet 200 mln zł, ale mimo to jest znacznie lepiej niż wczoraj.