Z „licznika elektromobilności” przygotowywanego przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) i Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) wynika, że po polskich drogach jeździ już nieco ponad 16 tys. czysto elektrycznych aut osobowych i 17,1 tys. hybryd typu plug-in (stan na koniec października 2021 r.) Łącznie to ponad 33,1 tys. samochodów z wtyczką, czyli o 105 proc. więcej niż rok wcześniej.
Polski park pojazdów z napędem alternatywnym tworzy też nieco ponad 1,4 tys. elektrycznych dostawczaków, 10,6 tys. zasilanych prądem motocykli i motorowerów oraz ponad 630 czysto elektrycznych autobusów (tylko od stycznia do końca października flota takich autobusów powiększyła się o ponad 200 sztuk). Lwią część polskiej motoryzacyjnej ekoniszy stanowią osobowe i dostawcze samochody z klasycznym układem hybrydowym pod maską. Na koniec października było ich blisko 303,4 tys.
Swój niewielki kamyczek do ekofloty dokłada też napęd wodorowy. Obecnie po polskich drogach jeździ 65 samochodów z ogniwami paliwowymi. To niewiele, ale rok temu o tej porze nie było zarejestrowanego ani jednego takiego pojazdu. Popularność tego rozwiązania może jednak w przyszłości powoli rosnąć, wraz z uruchomieniem pierwszych stacji tankowania wodoru.
O ile infrastruktura umożliwiająca korzystanie z aut wodorowych dopiero powstaje (zgodnie z rządową strategią do 2030 r. ma być ich 32), intensywnie rozwija się sieć ładowarek do aut elektrycznych. Pod koniec 2020 r. w Polsce funkcjonowało 1,4 tys. ogólnodostępnych stacji. Dziś jest ich ponad 1,7 tys. (3,3 tys. punktów). 31 proc. z nich to szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 69 proc. - wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. Tylko w październiku uruchomiono 37 nowych, ogólnodostępnych stacji ładowania (57 punktów).
Łączny park osobowych samochodów elektrycznych, hybryd plug-in i hybryd klasycznych to dziś niespełna 372 tys. To cały czas niewielka część naszej floty. Po polskich drogach jeździ bowiem blisko 18 mln aut osobowych. Proporcje będą się jednak zmieniać.
- Właśnie zakończył się szczyt klimatyczny COP26 w Glasgow, gdzie pośród wielu przyjętych deklaracji znalazła się także ta najważniejsza z punktu widzenia branży motoryzacyjnej, podpisana przez ponad 100 krajów, organizacji i firm biznesowych – w tym motoryzacyjnych, deklarująca zakaz rejestracji nowych samochodów spalinowych od 2035 r. Jednym z sygnatariuszy jest Polska i bardzo cieszy, że nasz rząd zadeklarował aktywne wsparcie dla tych działań - mówi Jakub Faryś, prezes PZPM.
Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA, zwraca uwagę na dużą dynamikę wzrostu liczby rejestracji aut elektrycznych i to mimo trwającego kryzysu związanego z niedoborem półprzewodników.
– Przez pierwsze dziesięć miesięcy 2021 r. liczba rejestracji osobowych elektryków wzrosła o 78 proc., a hybryd plug-in o 132 proc. r/r. Mimo zwiększonej dynamiki niedobór półprzewodników ogranicza lub opóźnia dostępność egzemplarzy wielu modeli z napędem elektrycznym, co z pewnością przełoży się na początkową popularność uruchamianych, kierowanych m.in. do przedsiębiorców, komponentów programu „Mój Elektryk”. Na osiągnięcie efektu skali i możliwość oceny rynkowych skutków tego systemu będziemy musieli poczekać co najmniej do przyszłego roku – mówi Maciej Mazur.
