W Polsce działa kilkadziesiąt tysięcy firm produkujących, sprzedających lub serwujących żywność. Mimo dużego nasycenia rynku i ogromnej konkurencji nie brakuje jednak inwestorów, którzy decydują się na rozpoczęcie lub rozszerzenie działalności. Ciekawych przykładów jest wiele: od nowych delikatesów internetowych Fresh24.pl, przez innowacyjną sieć lodziarnio-kawiarni Ibiza Ice Cafe, po przydrożne restauracje Leśne Runo. Wszystkie są młode i planują mocno wgryźć się w spożywczo-gastronomiczny rynek.
Własne lody
Jan Tkaczow i Piotr Wasilewski, założyciele
firmy kurierskiej Stolica, postanowili zainwestować w nowy biznes. Tym razem
postawili na delikatesy internetowe Fresh24.pl. Idzie im nieźle.
—
Supermarket online Fresh24.pl realizuje założenia biznesplanu. Perspektywy są
bardzo dobre. Coraz więcej ludzi w Warszawie i okolicach robi zakupy w
internecie. Choć na rynku delikatesów online działają już mocni gracze, nasza
firma nie ma kompleksów. Mamy bardzo szeroki asortyment oraz sprawny, starannie
dobrany zespół fachowców od logistyki, marketingu i obsługi klienta — mówi Jan
Tkaczow, współwłaściciel Fresh24.pl.
W ofercie ma już ponad 10 tys.
produktów, w tym m.in. bezglutenowe, ekologiczne i koszerne czy też świeże
ciasta. Może więc napsuć krwi m.in. Almie i Frisco.
Dużo szersze, bo ogólnopolskie, plany rozwoju ma szykująca się do debiutu na
NewConnect firma Ibiza Ice Cafe.
— Nasz pierwszy lokal, który ruszył w maju
2009 r., prosperuje bardzo dobrze. Widzimy spory potencjał rozwoju naszej marki
z uwagi na wyróżniającą nas ofertę, w której pierwsze miejsce zajmują lody i
desery lodowe, z kawą i ciastkami jako dodatkiem. Nasze lody to produkcja
własna, oparta na tradycyjnych włoskich recepturach najlepszych cukierników —
mówi Tomasz Haligowski, prezes firmy Ibiza Ice Cafe, podkreślając, że pod
względem spożycia lodów Polakom jest jeszcze daleko do innych narodów Europy.
Jego zdaniem, sieci takie jak Costa czy Coffeeheaven nie są dla Ibizy
bezpośrednią konkurencją. Bliżej jej do sieci Grycan.
Kuszące runo
Do ogólnopolskiej ekspansji szykuje się też
sieć restauracji przydrożnych Leśne Runo, której właścicielem jest Towarzystwo
Przyjaciół Polskiej Kuchni (TPPK), powiązane z Polską Organizacją Turystyczną.
— Rozwój sieci autostrad i dróg ekspresowych to bodziec do rozwoju
gastronomii przydrożnej. Wartość tego rynku sięga już kilkanaście miliardów
złotych. Nasze menu opracowane jest tak, aby zaspokoić prawie wszystkie gusty
klientów. Idea sieci to jednak nie tylko miejsce do zjedzenia, ale także do
odpoczynku lub pracy w trakcie podróży. Nie można nas jeszcze spotkać na
wschodzie kraju oraz południowym zachodzie. Ale ta sytuacja zmieni się i
będziemy mieli swoje restauracje prawie w każdym regionie Polski — mówi Hubert
Wiktorowski, prezes TPPK.
Na razie działa 13 restauracji Leśne Runo, w tym m.in. franczyzowe. Lokują
się one przy ruchliwych stacjach benzynowych sieciowych i niezależnych.