Przychodzimy, odchodzimy...

Zespół redakcyjny
opublikowano: 2004-12-31 00:00

W mijającym roku zmian było całkiem sporo. Nie pretendujemy oczywiście do kompletności, do klasyfikacji „która ważniejsza”. Odnotowaliśmy po prostu te, które — naszym zdaniem — miały największy wpływ na polskie życie gospodarcze, a czasem i życie społeczne. Odnotowaliśmy subiektywnie, rzecz jasna.

Rząd. Ministrowie zamiast ministrów

Oryginalnym ruchem nowego premiera, Marka Belki było sięgnięcie po kadry z rynku kapitałowego: przewodniczący KPWiG Jacek Socha objął resort skarbu (po Zbigniewie Kaniewskim), a przewodniczący rady GPW Krzysztof Opawski (po Marku Polu) — niewdzięczną infrastrukturę. Potem nastąpiła pierwsza rekonstrukcja gabinetu. Premier ogłosił też zmianę szefa resortu finansów. 21 lipca Mirosław Gronicki zastąpił Andrzeja Raczko. Rynek zastanawiał się, jak nowemu ministrowi ułoży się współpraca z wicepremierem Jerzym Hausnerem. Na razie obaj wytrzymują.

PKN. Orlen Igor Chalupec zamiast Janusza Wiśniewskiego

Rada nadzorcza PKN Orlen zmieniała w mijającym roku prezesów spółki jak rękawiczki. Było ich aż czterech! W lipcu ze stanowiskiem pożegnał się Zbigniew Wróbel. Na jego odejście naciskał premier Marek Belka. Media spekulowały, że kierowała nim m.in. chęć ukrócenia wpływów w spółce Jana Kulczyka. Paradoksalnie: nowym prezesem został Jacek Walczykowski, postrzegany jako ktoś powiązany z Janem Kulczykiem właśnie. Na reakcję premiera nie trzeba było czekać długo. W sierpniu skarb państwa zyskał większość w radzie, a ta szybko dokonała wolty, powierzając pełnienie obowiązków prezesa Januszowi Wiśniewskiemu. Ostateczna decyzja zapadła we wrześniu, kiedy to szefem spółki został Igor Chalupec, ówczesny wiceminister finansów.

— Rozstrzygnięcie kwestii personalnych w zarządzie i pierwsze miesiące jego pracy zaowocowały uspokojeniem atmosfery wokół spółki. Było to dla niej niezwykle istotne, gdyż w nadchodzącym roku przed Orlenem stoją ważne i trudne wyzwania: poprawa efektywności działania, odzyskiwanie udziałów w rynku, sprawna integracja z czeskim Unipetrolem i nakreślenie nowej strategii — sumuje Igor Chalupec, prezes PKN Orlen.

Fakt, stabilizacja personalna w Orlenie i ostentacyjne postawienie przez nowego prezesa na fachowość, a nie polityczne gry sprzyjać będzie realizacji tych wyzwań.

BRE. Bank Sławomir Lachowski zamiast Wojciecha Kostrzewy

Sławomir Lachowski formalnie zastąpił Wojciecha Kostrzewę na stanowisku prezesa zarządu BRE Banku 2 listopada 2004 roku. Wcześniej był wiceprezesem odpowiedzialnym za rozwój mBanku i Multibanku — czyli detalicznej działalności BRE. W roku 2004 na rynku bankowym była to z pewnością najbardziej spektakularna zmiana w zarządzie.

Doszło do niej wkrótce po publikacji przez spółkę wyników po trzecim kwartale tego roku: ujawniły, że wyhamowanie bankowości inwestycyjnej (czego przed 2 laty orędownikiem był Wojciech Kostrzewa i co doprowadziło bank do problemów finansowych) i koncentracja na działalności podstawowej przyniosły rezultaty. BRE ma ustabilizowaną sytuację finansową i jest w stanie zwiększać zyski.

— Chciałbym, by w najbliższych latach BRE utrzymał wzrostową tendencję — tak, aby w 2007 r. ROE (czyli zwrot z kapitałów własnych — przyp. red.) wzrosło do 20 proc. i utrzymywało ten poziom — planuje Sławomir Lachowski.

I zarzeka się, że — na razie — nie ma mowy o powrocie do gry na rynku inwestycyjnym.

ING Bank Śląski. Brunon Bartkiewicz zamiast Mariana Czakańskiego

W czerwcu, po czteroletniej pracy w ING Direct, wrócił na fotel prezesa ING Banku Śląskiego (ING BSK) Brunon Bartkiewicz. Zastąpił Mariana Czakańskiego. I co zastał? Kiepskie wyniki finansowe — bank zmniejszył swój udział w rynku (np. kredytów: z 3,78 proc. na koniec 2003 r. do 3,36 w czerwcu 2004 r.). Nowy-stary prezes szybko podjął strategiczne decyzje — m.in. oddzielono bankowość detaliczną od korporacyjnej, doszło do obniżki opłat za usługi, ofensywy kredytów hipotecznych i kart kredytowych. Trafne decyzje i poprawa koniunktury przyniosła efekty. Po trzech kwartałach 2004 r. grupa ING BSK odnotowała 226 mln zł zysku netto (pochodził on z działalności podstawowej). To sporo, bo w tym samym czasie w zeszłym roku sięgnął on jedynie 36,2 mln zł.

Commercial Union Polska. Zbigniew Andrzejewski zamiast Jarosława Myjaka

Jarosław Myjak do marca 2004 roku, kiedy to walne zgromadzenie przyjęło jego dymisję, pozostawał szefem grupy Commercial Union Polska. W grudniu poprzedniego roku złożył rezygnację ze stanowiska — po ponad 6 latach sprawowania władzy. Jak spekulował rynek: powodem miały być słabsze wyniki brytyjskiej grupy finansowej Aviva na polskim rynku. Od 23 czerwca jest członkiem rady nadzorczej Banku Handlowego. Na stanowisku prezesa Grupy CU Polska od 4 marca 2004 roku zluzował go Zbigniew Andrzejewski.

Nafta Polska. Krzysztof Żyndul zamiast Macieja Giereja

W marcu doszło do swoistego przewrotu. Zbigniew Kaniewski, ówczesny minister skarbu państwa z dnia na dzień doprowadził do odwołania Macieja Giereja ze stanowiska prezesa Nafty Polskiej. Gierej, jako przewodniczący rady nadzorczej PKN Orlen, śmiał bowiem — wbrew woli resortu — krytykować poczynania Zbigniewa Wróbla, szefa tej największej polskiej spółki paliwowej. Nowym prezesem Nafty Polskiej został wtedy Krzysztof Żyndul, dotychczasowy szef spółki chemicznej Police. Po objęciu przez niego stanowiska nabrały tempa prace nad strategią dla przemysłu chemicznego. W listopadzie — ku zadowoleniu branży — przyjął ją rząd. Sporym osiągnięciem jest też przygotowanie przez Naftę Polską założeń przyszłorocznego debiutu giełdowego Grupy Lotos.

Infrastruktura. Grzegorz Mędza zamiast Andrzeja Piłata

W kwietniu wiceministrem infrastruktury ds. kolei przestał być Maciej Leśny. Zastąpił go Andrzej Piłat. Na krótko. Został zdymisjonowany za podpisanie porozumienia z kolejarzami — wbrew stanowisku rządu. Jego miejsce zajął latem Grzegorz Mędza — finansista niezwiązany z koleją. Czy nieuwikłany w kolejowe koterie człowiek zrobi porządek w PKP? Na razie przygotował projekt polityki transportowej państwa — ze szczególnym uwzględnieniem kolei. Po najbliższych wyborach okaże się jednak, ile z tego pomysłu trafi do programu nowego gabinetu.

PKP. Andrzej Wach zamiast Macieja Męclewskiego

We wrześniu na stanowisku prezesa Macieja Męclewskiego zastąpił Andrzej Wach, były szef PKP Energetyka. Zmienili się także prawie wszyscy członkowie zarządu. Oficjalnie Maciej Męclewski zrezygnował z powodów zdrowotnych. Roszada była jednak z pewnością także pierwszym efektem zmiany na stanowisku wiceministra infrastruktury, odpowiedzialnego za kolej. Nowy zarząd przygotował propozycję reorganizacji PKP. Efekty ocenimy już za kilka miesięcy. Na razie w oczy rzuca się tylko to, że zarząd grupy stara się odgórnie koordynować poczynania spółek (co niektórzy wolą nazywać centralnym zarządzaniem).

 

PAIIZ. Anna Szymańska-Kwiatkowska zamiast Sebastiana Mikosza

Pod koniec października rada nadzorcza Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych odwołała wicprezesa agencji Sebastiana Mikosza. Oficjalnie rada zarzuciła wiceprezesowi, że nie spełnia statutowych wymogów — czyli nie ma wyższego wykształcenia, a także jest właścicielem 25 proc. udziałów w prywatnej firmie (gdy statut dopuszcza jedynie 10 proc.). Pierwszy z problemów polega na ocenie, czy francuska uczelnia ukończona przez Sebastiana Mikosza może być uznana w polskich warunkach za uczelnię wyższą. Drugi był już w momencie odwołania nieaktualny, gdyż wiceprezes pozbył się problematycznych udziałów kilka dni wcześniej. Sebastian Mikosz nie odszedł z agencji i — z dużym prawdopodobieństwem — w niej pozostanie. Po zmianie składu rady nadzorczej prowadzone są rozmowy o kształcie dalszej współpracy z byłym wiceprezesem.

Funkcje wiceprezesa objęła Anna Szymańska-Kwiatkowska.

Polski Holding Farmaceutyczny. Andrzej Kleszczewski zamiast Andrzeja Szukalskiego

Andrzej Kleszczewski na stanowisku prezesa Polskiego Holdingu Farmaceutycznego zastąpił Andrzeja Szukalskiego, który — po kilku miesiącach pracy na dwa fronty — wybrał Bank Pocztowy. W PHF niewiele udało mu się zrobić... Nowy szef PHF przez kilka pierwszych miesięcy próbował doprowadzić do finału zawarcie umowy społecznej z pracownikami. 28 grudnia umowę podpisała trzecia, ostatnia Polfa. Od nowego roku ruszy restrukturyzacja PHF.

 

Polpharma. Jacek Glinka zamiast Pavla Mirovskiego

Jacek Glinka został prezesem Polpharmy, największej polskiej firmy farmaceutycznej, po odejściu Pavla Mirovskiego. Pavel Mirovski wrócił do poprzedniej firmy Aventis. Jemu to Polpharma zawdzięcza największy rozkwit. Nowy prezes kontynuuje politykę rozwoju poprzednika. Ale dla branży, w tym i dla Polpharmy, miniony rok nie był rewelacyjny. Po 11 miesiącach spółka zwiększyła wartość sprzedaży leków o niespełna 2,8 proc., gdy w tym samym okresie 2003 r. wzrost sięgał 6,9 proc.

Jutrzenka. Jan Kolański zamiast Grzegorza Dołkowskiego

Przez kilka lat zarząd Jutrzenki, jak niemal wszystkie spółki z branży, mówił o konieczności konsolidacji rynku. Argumenty? Zawsze te same — a to że mają relatywnie małe przychody i trudno rozsądnie gospodarować kosztami, a to że zaraz zjawi się zachodnia konkurencja i mali gracze wpadną w tarapaty. Efekty tych rozważań były jednak żadne. Aż do chwili kiedy kierowanie Jutrzenką przejął od Grzegorza Dołkowskiego główny udziałowiec — Jan Kolański. W kilka miesięcy spółka wynegocjowała kupno — od międzynarodowego koncernu Nestle — poznańskiej Goplany: znaku towarowego i zakładów produkcyjnych. Niektórzy analitycy twierdzą, że Jutrzenka w ten sposób zafundowała sobie przede wszystkim górę kłopotów, ale jeden fakt jest bezsporny: o konsolidacji się już nie mówi, tylko się ją przeprowadza. Efekty — podsumujemy za rok.

Softbank. Krzysztof Korba zamiast Aleksandra Lesza

Najważniejszą zmianą na prestiżowych fotelach w polskiej branży informatycznej stało się zwolnienie fotela prezesa Softbanku przez Aleksandra Lesza, założyciela firmy, długoletniego jej właściciela i szefa.

Od marca jego obowiązki przejął Krzysztof Korba (wcześniej na czele polskiego oddziału firmy Unisys). Pierwsze miesiące kierowania warszawską spółką przez nowego menedżera nie były udane. Spółka przeszła zmiany w zarządzie z kosztownymi odprawami, wyniki wcale nie zachwycały, nowych kontraktów nie było.

Druga połowa roku była jednak znacznie lepsza. Softbank podpisał aneksy i nowe umowy z PKO BP, zawarł też kilka innych wartościowych kontraktów. Spółka rozpoczęła współpracę z Compem Rzeszów, groźnym rywalem w sektorze mniejszych banków. Także wyniki spółki są coraz lepsze, co przekłada się na wzrost kursu akcji Softbanku na warszawskiej giełdzie.

— Będę dążył, by za pięć lat Softbank był najlepszą firmą informatyczną w sektorze bankowo-finansowym, bo teraz jest tylko dobrą. Taki cel sobie wyznaczyłem — i wszystko wskazuje, że go osiągnę — deklaruje Krzysztof Korba.

KGHM Polska Miedź. Wiktor Błądek zamiast Stanisława Speczika

Roszady kadrowe w KGHM Polska Miedź były jednymi z głośniejszych w mijającym roku. Pewnie spora w tym zasługa faktu, że spółka, w której znaczącym akcjonariuszem jest skarb państwa jest bardzo często oskarżana o nadmierne upolitycznienie. Nie oznacza to jednak wcale, że to w gabinetach Ministerstwa Skarbu Państwa zapadają personalne decyzje. Ale nie w tym przypadku...

Wiktor Błądek zastąpił Stanisława Speczika na fotelu szefa firmy, gdyż część członków rady nadzorczej, nominowanych przez skarb państwa, zbuntowała się i — występując razem z przedstawicielami załogi — przegłosowała odpowiednią uchwałę (przypłacając to zresztą rychłym odwołaniem).

Nowy prezes łatwego życia nie ma, choć na pewno w sukurs idzie mu koniunktura na rynku metali. Droga miedź i srebro windują wyniki spółki. A pytanie o przyszłość? Niedawno okazało się, że w 2005 roku spółka nie zarobi 2 mld zł — jak to sugerował Wiktor Błądek — ale ponad połowę mniej. Kurs zanurkował. Specjaliści zwracają też uwagę, że czas prosperity firma powinna wykorzystać na modernizację. By łagodnie przetrwać dekoniunkturę, która — wcześniej czy później — się pojawi.

Frantschach Świecie. Maciej Kunda zamiast Krzysztofa Sędzikowskiego

W październiku z przewodzenia Frantschach Świecie, największego w Polsce producenta papieru, zrezygnował Krzysztof Sędzikowski (prezes i dyrektor generalny), związany z giełdową spółką od lutego 2003 r. Nowym prezesem Świecia został Maciej Kunda, wieloletni pracownik spółki. Oficjalnych powodów dymisji nie podano, plotek też raczej nie było. W giełdowych kuluarach wiązano to jedynie z faktem, że Krzysztof Sędzikowski znalazł się w gronie kandydatów na prezesa PKN Orlen. Czyżby rozstanie mogło być karą za nielojalność? Świecie pod rządami Krzysztofa Sedzikowskiego miało dobrą opinię wśród analityków. W trzecim kwartale spółka zarobiła na czysto niemal 84 mln zł — wobec 23,4 mln zł w tym samym okresie 2003 r. Wyniki to po części rezultat zdarzeń finansowych, ale — oceniano — widać było więcej plusów niż minusów. Świecie ma szansę rok 2004 zamknąć zyskiem rzędu 300 mln zł. A ostatnio firma cały zysk wypłacała w postaci dywidendy, czym zjednała sobie przychylność inwestorów finansowych.

Orbis. Jean Philippe Savoye zamiast Macieja Grelowskiego

Po 29 latach pracy w Orbisie (zaczynał karierę od recepcjonisty w hotelu Bristol, a kończył na prezesurze hotelarskiej grupy) ze swojej funkcji zrezygnował Maciej Grelowski. Udało mu się sprywatyzować spółkę, wprowadzić ją na giełdę i scalić z międzynarodową grupą hotelarską Accor. A co dalej? Z Orbisem — wszystko dobrze. Nowy szef, Jean Philippe Savoye, niebawem przedstawi nową strategię (zarysy już znamy: Orbis m.in. chce uzupełnić ofertę i wybudować w kraju sieć tanich, jednogwiazdkowych hoteli). A co z Maciejem Grelowskim? Jego nazwisko padało przy okazji wyboru szefa PKN Orlen, największej spółki paliwowej w kraju. Skończyło się na plotkach. Ale...

— Jeszcze jestem za młody na... nawet nie tylko na emeryturę — ale na rentierstwo. Uważam się za człowieka akcji i czynu! Który się trochę zasiedział w Orbisie... Właśnie chcę to nadrobić — mówił w niedawnym wywiadzie dla „PB” Maciej Grelowski.

Czekamy...

„Rzeczpospolita”. Grzegorz Gauden zamiast Macieja Łukasiewicza

Od 1 września 2004 r. nowym redaktorem naczelnym dziennika „Rzeczpospolita” został prezes spółki „Presspublika” Grzegorz Gauden. Zastąpił Macieja Łukasiewicza, który zrezygnował ze względu na zły stan zdrowia. Łukasiewicz pracował w „Rzeczpospolitej” niemal 15 lat, a od października 2000 r. był redaktorem naczelnym (pozostał w redakcji — teraz jest szefem „Plus-Minus” i „Rzeczy o książkach”). Nowy szef dziennika nie zapowiada rewolucji, lecz ewolucję.

— Nie zakładam trzęsienia ziemi. Chcę, by to był dziennik konserwatywno-liberalny, a taka jest „Rzeczpospolita” i taka pozostać powinna — wyjaśnia.

TUiR Warta. Ireneusz Łuszczewski zamiast Agenora Gawrzyała

Do 5 maja prezesem drugiego na rynku ubezpieczyciela był Agenor Gawrzyał. Złożył rezygnację ze stanowiska 2 lutego, motywując ją nowymi wyzwaniami zawodowymi.

W wywiadzie dla „Businessman Magazine” w kwietniu powiedział: „Musiałem, bo nie udało mi się odpowiednio wcześnie znaleźć porozumienia z głównym udziałowcem w sprawie najważniejszych założeń strategicznego rozwoju grupy. Chciałem, gdyż pojawienie się nowego akcjonariusza oznacza poważne przemodelowanie struktury zarządzania. Docierające do mnie sygnały, co do kształtu przyszłych relacji, faktycznego przeniesienia odpowiedzialności za kluczowe kwestie do Belgii, nie odpowiadały ani mojej wizji zarządzania, ani temperamentowi”. Zastąpił go 15 lipca Ireneusz Łuszczewski, który szefował Credit Suisse Life & Pensions TUnŻ, a wcześniej był prezesem Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego Winterthur (obecnie PTE CS L&P). Co — według siebie — wniósł do firmy?

— Chęć ciężkiej i efektywnej pracy na poziomie prezesa. Jestem wymagający nie tylko dla pracowników, ale i dla siebie. Po drugie: konkretność i jasność celów — mówi szef TUiR Warta.

Redan. Piotr Kulawiński zamiast Radosława Wiśniewskiego

Zmiana na fotelu prezesa łódzkiej spółki odzieżowej na długo zapadnie w pamięci. Radosław Wiśniewski podał się do dymisji po tym, kiedy prokuratura oskarżyła go o wręczenie łapówek celnikom przy imporcie odzieży. Nie było żadnych uników: kilka dni później prezes Redanu przyznał, że zastraszony przez celników dawał pieniądze.

Tłumaczył, że bał się o losy swoje i swojej rodziny. I o to, że celnicy — przez długotrwałe i szczegółowe kontrole — sparaliżują działanie Redanu. Nikt nie ma wątpliwości, że prawo złamano. Byłoby dobrze, gdyby nikt nie miał także wątpliwości, że upublicznienie tej sprawy rozpocznie kampanię przeciwko korupcji. Tak, aby nieaktualna stała się dzisiejsza opinia, że bez łapówki interesów w Polsce prowadzić się nie da. Liczmy też, że wzrośnie odwaga przedsiębiorców, którzy z korupcją mogą walczyć, po prostu ją ujawniając. P.o. prezesa został Piotr Kulawiński. Jak się powszechnie spodziewa, walne zgromadzenie zatwierdzi go na tej funkcji.