Przyszłość bez Erosa?

Zbigniew Lew-Starowicz
opublikowano: 2003-11-28 00:00

Seksuolodzy alarmują: zwiększa się populacja mężczyzn i kobiet z zanikającymi potrzebami seksualnymi, zdolna do życia bez seksu. Podstawy do tego larum są solidnie udokumentowane.

Z badań w grupie 27 500 kobiet i mężczyzn w wieku 40-80 lat w 29 krajach wynika, że zmniejszone potrzeby seksualne ujawnia od 12 proc. mężczyzn w Brazylii i Meksyku do 26 proc. w Azji Południowo-Wschodniej, a w przypadku kobiet — od 25 proc. w krajach Europy Północnej do 38 proc. w regionie Bliskiego Wschodu. Z „Raportu seksualności Polaków 2002” dowiadujemy się, że w populacji kobiet w wieku 18-69 lat co czwarta kobieta odczuwa zanik potrzeby seksu, a w populacji mężczyzn w tym samym przedziale wieku — 8 proc. Niepokojące, że problem ujawnia co dziesiąta badana osoba (niezależnie od płci) w wieku od 24 roku życia.

Z danych klinik seksuologicznych wynika, że — w porównaniu z latami 70. zeszłego wieku — o 1/3 zwiększyła się liczba pacjentów zdradzających zanik zainteresowania seksem.

Jakie przyczyny? Niektóre są jasne — np. wydłużenie średniego czasu trwania życia w połączeniu ze zwiększeniem odsetka starszej wiekiem populacji oznacza, że żyje więcej osób z różnymi chorobami, przyjmujących leki, co ma negatywny wpływ na seksualność. Im więcej np. chorych na depresję, cukrzycę, choroby układu krążenia, tym może być więcej pacjentów z zanikiem popędu.

Oczywiste są także i takie powody jak: zaburzone relacje między partnerami, zmęczenie, niedobór snu, pracoholizm, monotonia i rutyna w życiu seksualnym, genetycznie i hormonalnie uwarunkowany mały poziom temperamentu seksualnego.

Ale wyniki badań naukowych i obserwacje przemian obyczajowości erotycznej sugerują, że przyczyną fali zaniku zainteresowania seksem w XXI wieku będą warunki wiążące się ze stylem życia, ekologią i obyczajowe.

Unisex. Upodobnianie mężczyzn i kobiet w stylu bycia, ubiorze i psychice. Zwiększa się populacja z cechami androgynnymi (czyli ze współistniejącymi w kimś cechami męskimi i kobiecymi), z identycznymi zachowaniami. W przypadku upodobniania się światów płci zanika erotyzm, a pozostaje czysty seks. Związek, w którym brakuje erotyzmu, a jest tylko sam seks, bez przyjaźni i partnerstwa, zaczyna po kilku latach owocować zanikiem zainteresowania seksem.

Przesyt seksem. Bodźców seksualnych pełno w reklamach, filmach, w pismach, w kulturze masowej. No i w końcu pojawia się przesyt, zmniejszanie się wrażliwości na bodźce seksualne. Jeżeli od dzieciństwa karmi się nas ciastkami, to po pewnym czasie zaczynamy mieć ich dość. Podobnie z seksem. Przykładem tego związki, w których partner nakłania drugą osobę do aktywności seksualnej, przekraczającej zapotrzebowanie na nią. Po pewnym czasie pojawia się przesyt seksem i niechęć do niego. Co za dużo, to niezdrowo.

Ekologia. Jednym z przykładów znaczenia tego czynnika jest zmniejszanie się u mężczyzn ilości plemników w nasieniu. W pokarmach pełno jest chemii i żeńskich hormonów płciowych, wpływających na zmniejszenie się poziomu testosteronu — hormonu „seksu” u obu płci. Prowadzi to do zaniku zainteresowania seksem. Podobne rezultaty przynosi niedobór cynku, selenu, magnezu, niektórych witamin, moda na noszenie przez mężczyzn dżinsów, karmienie się odżywkami w siłowniach itd.

Atrakcyjność seksu solo. Seksualność również podlega prawu atrakcyjności bodźców i doznań. Jeżeli na przykład danej osobie większą przyjemność daje masturbacja z udziałem pornografii — w porównaniu ze współżyciem ze współmałżonkiem, może to prowadzić do rzadkich kontaktów seksualnych. Partner podejrzewa romans, zanik pociągu, to że stał się nieatrakcyjny — a prawdziwa przyczyna rzadkich stosunków okazuje się dalece prozaiczna.

Dystans i lęk przed drugą płcią. Przyczyną mogą być znacznie większe potrzeby seksualne partnerki, podwyższanie poprzeczki wymagań w sztuce miłosnej, kreowanie przez media eskalacji zagrożenia ze strony mężczyzn, a kobiet — jako ofiar przemocy seksualnej, traktowanie jako przemocy seksualnej „podrywania”, zachowań uwodzicielskich, flirtowania itp. Jeżeli w relacjach między płciami zmniejsza się poczucie bezpieczeństwa, a powiększa poczucie zagrożenia i lęku — nic dziwnego, że prowadzi to do rosnącego dystansu i lęku. A to z kolei — do unikania aktywności seksualnej.

Możesz zainteresować się również: