Przyszłość stref stoi pod znakiem zapytania

  • Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 20-11-2012, 00:00

Przepisy Niepewna przyszłość SSE obniża ich atrakcyjność dla inwestorów

Specjalne Strefy Ekonomiczne (SSE) mają przestać istnieć w 2020 r. Inwestorzy, którzy wejdą do stref w tym roku lub później, będą mieli jedynie 8 lat na wykorzystanie przyznanej im pomocy. Wielu może nie zdążyć, bo, jak wynika z badania przeprowadzonegoprzez firmę Ernst & Young w 2011 r. wśród przedsiębiorców działających w strefach (zarówno małych, jak i dużych) najkrótszy okres uprawniający do skorzystania z ulgi podatkowej w badanej grupie wyniósł 10 lat.

— Co więcej, każdy rok obrotowy zakończony stratą podatkową będzie dla strefowiczów oznaczał o rok mniej na rozliczenie przysługującego im zwolnienia z podatku dochodowego. Im później zatem firma wejdzie do strefy, tym większy dochód będzie musiała osiągnąć, aby w pełni wykorzystać kwotę zwolnienia — mówi Paweł Tynel, dyrektor w dziale ulg i dotacji inwestycyjnych Ernst & Young, autor raportu.

Z pewnością przyczyni się to do spadku atrakcyjności SSE, bo jak wskazują ankietowani (aż 96,7 proc.), zwolnienie z podatku dochodowego to główną korzyść prowadzenia działalności w strefach. Zdaniem Pawła Tynela, spadek zainteresowania strefami będzie postępował w różnym tempie zależnie branży i stopnia jej rentowności, niemniej będzie odczuwalny we wszystkich sektorach.

Pierwsze rezygnacje

Ponad połowa inwestorów strefowych w 2011 r. zdeklarowała, że nie planuje realizacji nowych projektów inwestycyjnych na terenach SSE w przypadku ich funkcjonowania tylko do 2020 r., chyba że prawo się zmieni.

— Nastawienie inwestorów zmienia się diametralnie gdyby nie było ograniczenia czasowego działalności stref. Aż 81proc. badanych deklaruje gotowość przeprowadzenia nowych inwestycji w takim przypadku. Fakt wydłużenia działalności SSE jest więc bezpośrednim czynnikiem decydującym o atrakcyjności stref — zaznacza Paweł Tynel. Na razie rozporządzenia o przedłużeniu zezwolenia na działalność stref nie widać, a pierwsi inwestorzy zaczynają odwrót.

— W ostatnich trzech miesiącach mieliśmy dwa przypadki, że inwestorzy zrezygnowali z realizacji projektów w Łódzkiej SSE z powodu zbyt krótkiego czasu na odzyskanie pomocy publicznej. Coraz więcej firm wchodzących obecnie do Łódzkiej SSE już wie, że do 2020 r. nie wykorzysta całej przysługującej im pomocy. Obawiamy się, że progiem opłacalności inwestowania w SSE będzie już 2014 rok, co może się wiązać z drastycznym obniżeniem atrakcyjności wszystkich SSE w Polsce po tym roku — mówi Tomasz Sadzyński, prezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Na zachętę

Mimo to władze stref się nie poddają i starają się przyciągnąć nowych inwestorów. Sposobów jest kilka. — Przede wszystkim uatrakcyjniamy nasze tereny inwestycyjne. W tym roku zdobyliśmy unijne dofinansowanie dla dwóch projektów infrastrukturalnych polegających na kompleksowym wyposażeniu terenów inwestycyjnych przy ul. Telefonicznej w Łodzi i w miejscowości Lućmierz w infrastrukturę techniczną. Usunęliśmy też z tych terenów kolizyjne napowietrzne linie energetyczne.

Wprowadzamy również nowe narzędzia e-promocji: interaktywną mapę terenów inwestycyjnych ŁSSE. Ponadto uruchomiliśmy świadczenie usług pośrednictwa w obrocie nieruchomościami komercyjnymi położonymi poza SSE — wymienia Tomasz Sadzyński. Warto także zadbać o promocję strefy poza granicami Polski. ŁSSE wzmocniła swoją promocję w Niemczech, biorąc udział m.in. w Expo Real w Monachium, na Festiwalu Maritim w Bremie, na konferencji Osteuropa Wirtschaftstag w Berlinie. Oprócz tego ukazały się spoty promocyjne w niemieckiej telewizji Deutsche Welle oraz reklamy w regionalnym bawarskim dzienniku „Passauer Neue Presse”.

OKIEM EKSPERTA

Trzeba będzie znaleźć inną drogę

ANNA ŁASZCZUK

prawnik w dziale podatkowym DLA Piper Wiater

W ulgi z tytułu prowadzenia działalności w specjalnych strefach ekonomicznych zarządzający strefami oraz władze samorządowe będą zmuszone do stworzenia nowej koncepcji rozwoju gospodarczego regionów. Samorządy w celu przyciągnięcia inwestorów mogą m.in. obniżyć stawki podatków lokalnych, inwestować w rozwój infrastruktury i proponować pomoc w załatwianiu formalności administracyjnych wymaganych do prowadzenia określonej działalności gospodarczej.Inną możliwością jest stworzenie przy udziale biznesu i miejscowych uczelni centrów badawczo-rozwojowych, które mogą przyciągnąć przedsiębiorstwa z branży nowoczesnych technologii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu